Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wspomnienia. Pokaż wszystkie posty

17.11.2023

Końcówka października.

Dziś wiersz z propozycjami co można robić w październiku. 

,,Końcówka października"

W końcu października można siedzieć,
Myśleć nad tym co było i co być może,
Można też leżeć,
Październikowe leżenie,
Rzeczą wspaniałą. 

W końcu października można rozmyślać,
O tych wszystkich, 
Których nie ma, 
W końcu października można zanurzyć się,
W jesiennych początkach (końca). 

W końcu października można w końcu,
Wszystko łączyć, w dowolnych porcjach,
I gramaturach. 

W końcu października,
Można wszystko. 

25. 10. 2023
Pozdrawiam!

30.10.2023

Pytania.

Wiersz nawiązujący nieco do twórczości rosyjskich pisarzy. 

Dla S.J. 

,,Pytania"

Czy pamiętasz ten śnieg,
Gdy szliśmy przed siebie,
Patriarsze Prudy, 
Klimatyczne uliczki.

Chciałem spojrzeć w Twoje oczy,
Nie chciałaś, 
Pytałaś mnie tylko na nowo,
Co z nami będzie,
Co będzie, gdy kiedyś,
Zmienię zdanie, odejdę.

Chciałem spojrzeć w Twoje oczy,
Błękitne jak prud,
Śnieg dookoła, pamiętasz ten śnieg?

Cisza, tylko ona mnie woła. 

3.02.2023
Pozdrawiam!

12.10.2023

Tenochtitlán.

Utwór powstał pod wpływem myśli o Aztekach, ich stolicy i ogólnej biegłości w wielu dziedzinach nauki. 

,,Tenochtitlán"

Szedł ze mną długie dni,
Szedł, nie uskarżał się na nic,
Doszliśmy w końcu do rzeki,
A on, jak nigdy nic,
Rozchylił poły koszuli. 

A tam, na skórze tatuaż,
Mapa, dziwne ulice, kanały,
Już przenoszę się w przeszłość.

On kładzie się na ziemi, 
Mapa przeradza się w rzeczywistość,
Tenochtitlán,
Aztecka stolica.

Widzę wszystko, dawne, zapomniane miejsca, 
Ludzi widzę dawnych, dziwnych nieco. 

Wtem, siekiera z kamienia,
Leci w moją stronę,
Budzę się,
Bezpiecznie w hamaku. 

12.07.2023
Pozdrawiam!


22.08.2023

Drugi kęs jabłka.

Wiersz będący nawiązaniem do smaku owoców, lata. 

,,Drugi kęs jabłka"

Wziąłem drugi kęs jabłka,
Mmmm... jakie pyszne,
Wyczuwam nuty Słońca,
Wspaniałych przestrzeni sadu,
Wszystkich czułych dłoni,
Które dotykały owoc. 

Drugi kęs jabłka,
Wrażenie niezwykłe,
Przenoszę się w czasie odrobinę,
Kwitnienie jabłoni,
W tle omam góry Fuji,
Skojarzenia dalekie,
Odległe. 

Drugi kęs jabłka,
Taki magiczny. 

21.05.2023
Pozdrawiam!

26.02.2023

Wieczór na stacji.

Wiersz inspirowany obrazem. 

Dla S.J. 

,,Wieczór na stacji"

Opuszczasz wagon z walizką, 
W niej wspomnienia drzemią,
Życie spakowane,
Na peronie ciemność,
Codzienność Twoja,
Ciemność z żółtym punktem
Nadzieja od żarówki. 

Patrzysz w mgle świetlistej,
Na swoje dłonie, na nogi,
Walizka dziwnie coś lekka,
Odchodzisz,
Odchodzisz w ciemność.

12.02.2022
Pozdrawiam!

1.01.2023

Uluru.

Wiersz jest nawiązaniem do kultury Aborygenów. 

,,Uluru"

Trafiłem pod Uluru bez problemu,
Wielki, czerwony masyw,
Niemal od razu, coś się dzieje w głowie,
Wspomnienia w galopie, wszystko,
Zaczyna się układać. 

To ja w jaskiniach tego miejsca,
Zostawiałem ślady swoich rąk,
Na ścianach jaskiń, dowody istnienia,
W Czasie Snu, byłem tam. 

Powoli wracam do siebie,
Otwieram oczy, piękne niebo,
Zachodzące Słońce,
Ludzie tylko inni,
Od moich pradawnych. 

Ręce jednak podobne,
Ręce takie podobne.

6.03.2021
Pozdrawiam!

4.08.2022

Przypomnienie tytułu.

Dziś wiersz będący próbą zmierzenia się ze stratą, a także próbą zachowania wspomnień w związku z niemiłymi zdarzeniami. 

,,Przypomnienie tytułu"

Na Zachód jest Eden, stamtąd chyba idę,
Na Wschód to nie wiem, chyba Słońce śpi,
Tak napisał jeden autor, nie pamiętam,
Dokładnie tytułu. 

W biblioteczce Twojej, w gabinecie,
Tyle książek było, bezmiar, 
Wśród nich ta właśnie,
Której tytułu nie pamiętam,
Było w niej coś o podróży,
Przemieszczaniu się. 

Jak mam sobie teraz przypomnieć tytuł,
Skoro dom nasz, gniazdo rodzinne,
Spłonęło, nie ma go. 

Dziś już tylko mgliste wspomnienia,
W tym tej właśnie książki,
Jakby bez tytułu. 

5.03.2021
Pozdrawiam!

8.07.2022

Dyktator przypomina sobie wspaniałe czasy, które spędził poza swoim krajem.

Tym razem zupełnie inna forma, można powiedzieć, że jest to takie wejście w umysł dyktatora i krótkie podsumowanie chwili. 

,,Dyktator przypomina sobie wspaniałe czasy, które spędził poza swoim krajem"

Dyktator przypomina sobie wspaniałe czasy, które spędził poza swoim krajem,
Wspomina długo i namiętnie, każdą chwilę, każdą osobę, 
Z którą miał okazję dzielić te miesiące, te lata niezwykłe. 

Wtem, wchodzi ktoś, chrząka znacząco,
Racja, dyktator nie był przecież nigdy, może tylko w swojej głowie,
Poza swoim krajem. 

Trzeba dawać innym przykład,
Kraj ponad wszystko...

2.10.2021
Pozdrawiam!

26.06.2022

Wiersz pod wieczór.

Kolejny wiersz związany z muzyką zespołu Kadavar. 

,,Wiersz pod wieczór"

W głowie mam wspomnienia, 
Jak Słońce iskrzyło na budynku,
Co widzę z okna, całość niemal widzę,
Na bieli fasady, złote kręgi były,
Na metalowych krawędziach,
Oczy Robocopa. 

Szczelina jakby się stała,
Odbicie dziwaczne od barierki chyba,
Taras, balkon, cokolwiek,
Dziwaczne skojarzenie. 

W głowie mam wspomnienia,
Jak tańczyłem dziko,
Przy dźwiękach Kadavar,
Ich Berlin, ich Berlin zapraszał mnie,
Musiałem się przysiąść,
Musiałem przystanąć,
Musiałem zatańczyć. 

W głowie mam wspomnienia,
Idę już spać,
A one jeszcze żyją,
Pod powiekami. 

10.02.2022
Pozdrawiam!

15.04.2022

Podwórza dziwnych sytuacji.

Wspomnienia z przeszłości zmieszane z czyimiś opowieściami. 

,,Podwórza dziwnych sytuacji"

Wtedy, gdy byliśmy młodzi,
Na podwórzach działo się wszystko,
Od walki na kije odbezpieczone,
Po zabawę w koniec rewolucji,
(Drewniana gilotyna,
Do dziś tkwi mi w głowie).

Zawsze, gdy zaczynaliśmy,
Nie było wiadomo jak wyznaczyć role,
Kto ma być złym, a kto dobrym aktorem.

Bitwa rozstrzygała dylematy,
Długa, okrutna, z kilkoma ofiarami.

Co z tego, skoro dzień kończył się,
Tak szybko, trzeba było iść już,
Do domów,
Obmyślać strategie na jutro.

28.11.2020
Pozdrawiam!

22.03.2022

Długa noc.

Utwór powstał w czasie nocnych rozmyślań na różne tematy. Widać lekkie nawiązania do twórczości Marcina Świetlickiego. 


,,Długa noc"

W taką noc wszystko dzieje się,
Światło latarni zaprasza ćmy,
Karetka na sygnale z dali jedzie,
Czy zdąży, nie wiadomo na razie.

W długą noc wszystko się dzieje,
Niemal równocześnie. 

W długą noc,
Wspomnienia przelatują w mózgu,
Cofam się, wyprzedzam dzień poprzedni,
Lewituję poprzez czas,
Nic już ścian nie ma,
Przez chwilę. 

W długą noc,
Tęsknię, wypominam sobie brak,
Albo wielość słów, nie niosących nic,
W długą noc, wszystko co znane,
Przemienia się w obce.

W długą noc wszystko,
Tylko sen nie chce przyjść. 

4.10.2021
Pozdrawiam!

10.03.2022

Leżenie 2022.

Czas na tradycyjny wiersz o leżeniu. Tym razem jakby z perspektywą, że to wiersz ostatni w takim tonie. 

,,Leżenie 2022"

Obiecuję czasem sam sobie,
Żeby nie pisać więcej,
Nie rozdrapywać, 
Nie szukać na siłę,
Tylko leżeć.

Leżąc wbijam się w nowe światy,
Coś się otwiera,
Magiczne krainy,
Skąd klucz, gdzie kłódki,
Czy są w nich jacyś dozorcy?

Leżę kolejny rok,
Coraz częściej wstrzymuję oddech.

Patrzcie, patrzcie z bliska,
Śmierć artysty podzielona na kawałki,
Okrutne igrzyska.

Patrzcie, jak artysta ucieka od ciemności,
Jak nie daje się w sobie zagrzebać. 

Leżę, wracam do teraźniejszości,
Myślę, tworzę plany na przyszłość,
Z przeszłości też coś wydłubię. 

O, co za wspaniałe wspomnienie,
Wtedy wszyscy jeszcze byliśmy,
A dziś tylko dwójka została,
Dziwaczne, okrutne leżenie. 

3.01.2022
Pozdrawiam!

13.09.2021

Trzeci raz, jak otwieramy Kapsułę.

Wiersz będący zlepkiem różnych myśli i inspiracji mglistych. 

 ,,Trzeci raz, jak otwieramy Kapsułę"

Dziś święto/trzeci raz otwieramy Kapsułę,
Z czasu/czasu Kapsułę,
W niej znajdziemy/cukierki,
Zdjęcia kotków/chmurne pocałunki,
I wiele/o wiele więcej dziwnych rzeczy. 

Trzeci raz otwieramy Kapsułę,
Pusta w środku/ktoś nas uprzedził,
Ktoś zrobił to przed nami. 

Stoimy/myślimy,
Siedzimy/mówimy.

Szukamy winnych. 

Wtem/liść w głowę,
Eureka/to my sami dwa razy,
Otwieraliśmy Kapsułę,
Dawkując sobie z niej specjały.

Teraz jest pusta,
Pamięć zrobiła psikusa. 

12.02.2021
Pozdrawiam!

21.04.2021

Czas iść.

Dziś wiersz dość refleksyjny, natury ogólnej, choć z pewnymi osobistymi motywami. 

Dla S.J.

,,Czas iść"

Czas już chyba iść, papieros gaśnie,
A w mieście zaczynają dawać światło latarnie,
Dziwnie się wszystko dzieje, dziwnie jak nie wiem.

Czas iść, pytanie tylko jedno: dokąd,
W kieszeni pięć złotych, klucze, jakieś wspomnienia,
Oraz adresy paru knajpek z przeszłości. 

Czas iść, wydostać się z labiryntu,
Mojej głowy, ciężkie zadanie, 
Bez mapy, kompasu,
Tylko błyski jakieś, 
Odblaski dalekie. 

Czas iść, tylko nie ma dokąd,
Ostatni pociąg, ostatnia taksówka,
Nawet wóz konny ostatni,
Pojechał. 

Czas iść, przyjdą kiedyś,
Zapytają wszystkich wokół,
Czy był...

Odpowie im cisza. 

16.03.2021
Pozdrawiam!

13.03.2021

Plaża/Wieczór.

Dziś utwór wspomnieniowy. 

 ,,Plaża/Wieczór"

Idę brzegiem morza,
W oddali ostatnie promienie,
Rysują na chmurach coś,
Nie wiem co dokładnie,
Bo tyłem odwrócony jestem.

W głowie milion myśli,
Ciśnie się jedna za drugą,
Boleśnie.

Co gdyby móc je wszystkie,
Po kolei wyrzucać do morza,
Jak malutkie kamienie?

Nierealne marzenie,
Ktoś szepcze,
Siadam więc na wydmie,
Porządkować te myśli. 

11.04.2020
Pozdrawiam!

14.11.2020

Mężczyzna na werandzie.

 Dziś wiersz o sytuacji, gdy nie ma możliwości powrotu do ulubionych zajęć z jakiegoś powodu. 

,,Mężczyzna na werandzie"

Patrzy na morskie fale,
Wspominając dawne czasy,
Patrząc na żaglówki, statki,
Znów staje się marynarzem,

W dal myślami odpływa,
Przeżywa na nowo sztormy,
Poznawanie kolejnych portów świata.

Ze wspomnień wyrywa go,
Ciche miauczenie,
Jego kota.

Zostaje tylko siedzenie na werandzie,
I patrzenie w dal.

22.02.2020
Pozdrawiam!

9.09.2020

Wulkan. Powrót wspomnień.

Dziś wiersz o tym, że warto czasem wsłuchać się w obawy, traumy czy złe wspomnienia kogoś, by w razie czego móc zrozumieć dlaczego nastąpiła jakaś, dość gwałtowna reakcja.

,,Wulkan. Powrót wspomnień"

Wulkan z domowych materiałów,
Dla wielu osób nie jest wcale straszny,
Jego domowy wybuch, ograniczony,
Do kuchni czy pokoju,
Jest czymś na kształt igraszki.

Jednak dla tej dziewczyny,
Wybuch domowego wulkanu,
Przywodzi na myśl same złe wspomnienia.

Widziała kiedyś wybuch prawdziwy,
Ogniste języki sunące od krateru,
W dół zbocza, ku miastu.

Widziała śmierć sąsiadów,
Widziała popiół zmieszany z ich ciałami,
Widziała jak miasto całe umiera.

Teraz siedzi w kącie skulona,
Odwraca wzrok od domowego wulkanu,
Nikt nie rozumie zachowania,
Wszyscy się jedynie śmieją.

27.03.2020
Pozdrawiam!

7.07.2020

Doskonałe pojazdy.

Tym razem wiersz inspirowany dziwnym zdjęciem/obrazem. Autor przedstawił na nim dość duże urny (albo podobne naczynia), a tytuł dzieła był angielskim odpowiednikiem tytułu wiersza.

,,Doskonałe pojazdy"

Urny na prochy są według mnie,
Doskonałymi pojazdami.

Delikwent wrzucany jest,
Do środka, napęd wspomnieniowo-
Anegdotyczny sprowadza się idealnie.

W Kosmos można wyruszyć,
Urna idealnym pojazdem.

27.04.2020
Pozdrawiam!

19.06.2020

Spotkanie na dachu.

Dziś wiersz z rodzaju tych, gdzie podstawowe pytanie dotyczy sensu grzebania w przeszłości. Nie wiadomo bowiem jak zakończyła się cała historia, na czym polegał ten skok na miasto.

Dla S.J.

,,Spotkanie na dachu"

Chodź ze mną na dach budynku,
Gdzie wszystko się zaczęło,
O świcie wspomnienia najlepiej wrócą,
Przeszłość i przyszłość jednością.

Tak zejdzie nam dzień,
Słońce zachodzi,
Skoczymy więc w końcu na miasto...

7.03.2020
Pozdrawiam!

28.09.2019

Krótka opowieść przy goleniu.

Dziś wiersz będący swoistym wyjściem w przyszłość. Bo jeśli będę miał za lat x dziecko, to będę mógł tak właśnie opowiadać o latach 90.

,,Krótka opowieść przy goleniu"

Chodź synu do mnie, mam dla Ciebie,
Krótką opowieść przy goleniu.

Tatuś opowie jak to było,
Gdy był mniej więcej w Twoim wieku.

Możesz uwierzyć albo nie,
Internet był jedynie z kabla,
Pegasus bawił jak Play Station,
A w szkole znałem niemal wszystkich.

Do tego jeszcze można dodać,
Wyprawy po film na kasecie,
Tak synu, wtedy jeszcze nie było,
Płyt czy innych takich dysków.

Zakupy, magia w nich prawdziwa,
Choć czasem można było zginąć,
Jak pan i ojciec z naprzeciwka.

Jeśli chcesz więcej, musisz czekać,
Golenia koniec, czas już na mnie,
Ma korporacja nie zaczeka,
Już nic nie wróci,
To co było.

6.04.2019
Pozdrawiam!