Dziś nieco prześmiewczo o tym, jak mógłby wyglądać mój udział w jakimś zespole muzycznym.
,,Ja jestem liderem"
Ja jestem liderem tego zespołu,
Powiedziałem do kolegów wieczorem,
Spojrzenia zimne i ostre,
A ja dalej ciągnę historie.
Wykładam im jak wyobrażam sobie,
Zespół, muzykę naszą, a nawet,
Jak mogą wyglądać nasze fanki.
Zagłębiam się w zakola kolejne,
Już cała przyszłość grupy stworzona,
Nagrody z różnych stron świata,
Wieczna cześć i chwała.
Koledzy rzucili instrumenty w kąt sali,
Powiedzieli parę brzydkich słów,
I wyszli, bez pożegnania.
12.04.2020
Pozdrawiam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakończenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakończenie. Pokaż wszystkie posty
13.08.2020
29.04.2017
ABC (Inspirowane miastem).
Dziś abecedariusz, który łączy w sobie moje upodobanie do miast, jako takich jak i do stolicy, gdzie mieszkam, a także upodobanie dziwnych sytuacji.
Dla S.J.
,,ABC (Inspirowane miastem)"
Algami rzucam w miasta ciemność,
(Brzegami rzeki szedłem sam),
Celuję zawsze w głowy wrogów,
Drenaż konieczny chmurnych mas.
Ekipa moja sennie tańczy,
Filarem grupy jest hard rock,
Gotyk też czasem uszy głaszcze,
Horror jest w mieście, miasto w nas.
I nagle miasto krzyk wydaje:
,,Już lepiej spokój dajcie mi,
Koniec mnie bliski, zagłada pewna,
Lepiej zwiewajcie w kurzu mi".
Mam duże stopy, małe buty,
Nogi też całkiem spore mam,
Ogary w las, wiewiórki w staw,
Palę dziś fajkę, odlot mam.
Reasumując me przygody,
Spaliłem sto i osiem gram,
Tran w mózgu wielki, w ciele fajnie,
U góry wielki rośnie dzban.
W mieście jak w mieście, smogu pełno,
Zakończmy w końcu głupi wiersz.
5,04.2017
Pozdrawiam!
Dla S.J.
,,ABC (Inspirowane miastem)"
Algami rzucam w miasta ciemność,
(Brzegami rzeki szedłem sam),
Celuję zawsze w głowy wrogów,
Drenaż konieczny chmurnych mas.
Ekipa moja sennie tańczy,
Filarem grupy jest hard rock,
Gotyk też czasem uszy głaszcze,
Horror jest w mieście, miasto w nas.
I nagle miasto krzyk wydaje:
,,Już lepiej spokój dajcie mi,
Koniec mnie bliski, zagłada pewna,
Lepiej zwiewajcie w kurzu mi".
Mam duże stopy, małe buty,
Nogi też całkiem spore mam,
Ogary w las, wiewiórki w staw,
Palę dziś fajkę, odlot mam.
Reasumując me przygody,
Spaliłem sto i osiem gram,
Tran w mózgu wielki, w ciele fajnie,
U góry wielki rośnie dzban.
W mieście jak w mieście, smogu pełno,
Zakończmy w końcu głupi wiersz.
5,04.2017
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)