Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie widzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą nie widzenie. Pokaż wszystkie posty

5.04.2024

Oblepienie.

Wiersz powstały z moich rozmyślań. 

,,Oblepienie"

Stoją, spokojni, 
Oblepieni przeszłością,
Cisza wokół, 
Cisza jedynie gra. 

Wezuwiusz w tle,
Wybuch,
Dym,
Popioły. 

Oblepieni stoją,
Spokojnie stoją,
Wszyscy. 

Wśród nich ja jestem,
Nie wiem już który od lewej,
Ledwo co widzę,
Przez popiół.

Przez popiół na oczach. 

17.09.2023
Pozdrawiam!


22.03.2018

Patrzenie- niewidzenie. Początki.

Dziś wiersz zainspirowany przez usłyszaną gdzieś frazę o rękach podobnych do płetw, które dodatkowo mają korzenie w Maroku.

,,Patrzenie- niewidzenie. Początki."

Otworzyłem oczy,
Zobaczyłem nieznaną mi kobietę.

Powiedziała do mnie:
,,Chyba będziesz musiał przenieść mnie,
Przez ten próg".

Zdziwiłem się bardzo,
Do tej pory myślałem,
Że taki zaszczyt dotyka jedynie pana młodego.

A ona na to:
,,Czasem kochaniutki trzeba tak zrobić,
To takie połączenie dwóch osób".

Wyjątkiem są za śliskie ręce,
Podobne do płetw,
Odzywa się chyba ich pochodzenie,
Z Maroka.

Wciągam świat do siebie,
Zmyślne piaski pustyni oczy mylą,
Spać się chce, choć na zewnątrz pustka,
Zimno jak dawniej.

Zrywam się z łóżka,
Uciekam przed siebie,
Nie chcę się męczyć z damą,
Która sama siebie nazywa królową.

Berło mi niepotrzebne,
Miecz odcina głowę,
Sen wodą zmywam.

Koniec.

14.02.2018
Pozdrawiam!