Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patrzenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą patrzenie. Pokaż wszystkie posty

19.12.2024

Nocna prośba.

Utwór jest nawiązaniem do twórczości Marcina Świetlickiego. 
 
,,Nocna prośba"

W ciemności lepiej się myśli,
Komórki szare, ciemne się wydają,
W mroku myśli płonąć mogą.

Prosi mnie więc,
Zgaś tego papierosa,
Płomyk na jego końcu,
Przenosi mnie, przenosi niepotrzebnie,
W odległe krainy.

Nic nie odpowiadam, patrzę tylko,
Na miasto, zatopione w ciemności,
Żar z papierosa,
Żal mi papierosa.

Wygrywa, gaszę nikotynę,
Teraz patrzymy razem,
Na mroczne miasto...

15.10.2024 
Pozdrawiam!

7.11.2024

Wrażenie.

Wiersz o tym, co Słońce potrafi zrobić. 

Dla S.J. 

,,Wrażenie"

Patrzę na blok,
Po drugiej stronie ulicy,
A tam, wrażenie pożaru.

Czerwone plamy, odblaski,
Dziwaczny ogień,
Wrażenie takie. 

Wiem, to pewnie lampy,
Najnowsze, ze Szwecji,
Takie światło robią.

Przyglądam się, patrzę bliżej,
A to Słońce jednak. 

Odwracam się,
Ciemne kreski na oczach,
Pozostaną. 

15.10.2024
Pozdrawiam!

1.11.2024

Powiedz najgorsze na samym początku.

Wiersz powstały z moich rozmyślań. 

,,Powiedz najgorsze na samym początku"

Przyszedłem wieczorem,
Dym z papierosa już w powietrzu,
Atmosfera zagęszczona od razu. 

Patrzę, widzę,
Oczy zmrużone,
I ognik papierosa. 

Próbuję coś powiedzieć,
Wydusić z siebie choć słowo,
Jednak już wiem,
Nie powiesz mi nic już,
Ani złego, ani dobrego. 

01.09.2024
Pozdrawiam!

27.08.2024

Pentagon Afternoon.

Wiersz powstały pod wpływem przemyśleń. 

"Pentagon Afternoon"

Spędźmy popołudnie,
W okolicach Pentagonu,
To tak piękna figura. 

Nie lubię matematyki,
Przeraża mnie jej skomplikowanie,
Układy, równania, liczby,
Na zatracenie wiodą. 

Wolę przy Pentagonie,
Patrzeć w Twoje oczy,
Niebieskie oceany,
W tle ludzie myślący. 

17.04.2024
Pozdrawiam!

3.08.2024

Brak uwagi.

Wiersz powstały na bazie sztuki. 

,,Brak uwagi"

Upadły Ikar leży,
Piach otacza marmurowe,
Twarde elementy,
W tle świątynia starożytna,
Turyści. 

Ludzie z różnych stron,
Patrzą przed siebie tylko,
Nie patrzą w inne strony,
Brak uwagi,
Ikar leży,
Nikt go nie zobaczy. 

27.03.2024
Pozdrawiam!

10.07.2024

The Office of a Busy Man.

Wiersz powstały na podstawie tytułu piosenki. 

"The Office of a Busy Man"

Biuro zajętego mężczyzny,
Musi być zakryte przez książki,
Wchodzisz, a nic nie widać,
Przejście kawałek,
Widać już coś. 

Zajęty mężczyzna, 
Patrzy w stronę gościa,
Maszyna do pisania,
W niej zaczęta powieść,
Zajęty mężczyzna,
Wraca do swej pracy. 

30.03.2024
Pozdrawiam!

13.06.2024

Astronom.

Dziś wiersz dotyczący możliwości połączenia w jednym systemie elementów religii i nauki. 

,,Astronom"

Wpatrzony jestem w niebo,
Gwiazdy, a prawo we mnie,
Patrzę, szukam w tym sensu,
Kto stworzył to wszystko,
Ten system?

Patrzę w gwiazdy i nie wiem,
Jak dotrzeć mam do Architekta,
Nauka i religia,
Skrajnie odmienne drogi. 

Patrzę i coraz mniej wierzę,
Patrzę, właściwie już wiem,
Coś/Ktoś to zaczęło,
Reszta się sama zrobiła.

12.03.2024
Pozdrawiam!

11.04.2024

Dziewczyna ze światła słonecznego.

Dziś wiersz dziwaczny nieco. 

,,Dziewczyna ze  światła słonecznego"

Wyglądam przez okno, Słońce wysoko dość,
Patrzę, dalej i dalej,
W końcu widzę ją, tajemniczą postać,
Świeci się, jaśnieje niesamowicie. 

Przyglądam się (po założeniu okularów),
To magiczna, bardzo rzadko pojawiająca się,
Dziewczyna ze świała słonecznego. 

Patrzę nadal,
W końcu ona spogląda na mnie,
Błysk, dziwne zdarzenie,
Leżę na podłodze,
W szoku. 

30.12.2023
Pozdrawiam!

8.11.2023

Maki.

Wiersz zainspirowany myślami o Apokalipsie. 

,,Maki"

Patrzę na świat przed sobą, 
Wytężam swój wzrok,
Nie odwrócę się, za mną już nic nie ma. 

Przede mną grzyb, dymy jakieś,
Mrok zasnuwa świat,
Wszystko dzieje się teraz. 

Pies chce zwrócić uwagę,
Przyciągnąć mój wzrok,
Próżny trud.

Mój wzrok kuszą maki,
Czerwień ich, czerwienią mej krwi. 

12.07.2023
Pozdrawiam!

7.08.2023

Dziwne momenty.

Wiersz będący zapisem chwili. 

,,Dziwne momenty"

Palę papierosa,
Żółte mam już blisko ust,
Żarem próbuję rozbudzić serce,
Bez skutku. 

Siedzę, patrzę zamyślony w dal,
Bez końca...

12.05.2023
Pozdrawiam!


8.07.2023

Zapominam Cię budzić.

Wiersz będący interpretacją tytułu pewnej piosenki. 

,,Zapominam Cię budzić"

Nie wiem dlaczego tak mam,
Ale zapominam co rano Cię budzić. 

Krzyki, wyrzuty, awantury,
Trwają do południa,
Potem cichną,
Do wieczora sytuacja wraca,
Do normy.

Rano zaczyna się na nowo,
Piekło powtarzalnych zdarzeń,
Wszystko jest zbliżone,
Straszne przez to. 

Nie wiem co mam zrobić,
Może muszę wejść na dach,
Tam gwiazdy, zimne powietrze,
Nie pozwolą mi zasnąć. 

Wejdę o świcie do sypialni,
Obudzę Cię, będziesz w szoku. 

Na razie czekam na kolejne,
Wyrzuty gniewu. 

2.10.2022
Pozdrawiam!

20.06.2023

Śmierć w ciemnościach.

Utwór na podstawie dzieła Kathe Kollowitz pt. ,,Death".

,,Śmierć w ciemnościach"

Patrz synu na martwe ciało ojca,
Patrz swymi wielkimi oczyma,
Przerażenie wzrasta z każdą chwilą.

Teraz dotknę Twego ojca palcem,
Patrz, nie rusza się już,
Patrz, nie żyje, patrz jak najdłużej. 

A teraz odwróć się synu, 
Spójrz w ciemność, nie krzyknij,
Patrz na moje blade lico,
Zabieram Cię ze sobą. 

10.01.2022
Pozdrawiam!

8.06.2023

Czarna postać (Blask Księżyca).

 Wiersz nawiązujący do jednego z obrazów Muncha. 

,,Czarna postać (Blask Księżyca)"

Przy płocie w blasku Księżyca,
Stoi postać w czarnej szacie,
Twarz oświetlona, blado-trupia,
Reszta w mroku nocy skryta.

Patrzę z daleka, strach trochę,
By podejść, spytać o coś,
Do tego w pobliskim oknie,
Ogniki dziwacznie tańczą.

Tworzą jakby hologram,
Tej dziwnej postaci,
Odchodzę, nie chcę już patrzeć. 

25.12.2021
Pozdrawiam!

27.04.2023

Chwila w Wielkim Jabłku.

 Wiersz będący zapisem myśli o Wielkim Jabłku jako dość inspirującym miejscu. 

Dla S.J. 

,,Chwila w Wielkim Jabłku"

Jestem na Ósmej Alei,
Po prawej szereg ulic,
Każda może wnieść,
Do historii coś.

Idę i patrzę tylko,
Chłonę miasto,
Podziwiam ludzi,
I ich wyobraźnię. 

Spędzam chwilę w Wielkim Jabłku,
Nie wyróżniam się zupełnie,
Nie chcę tego,
Wolę patrzeć. 

19.11.2021
Pozdrawiam!

13.01.2023

Piorun. Wspomnienie.

Wspomnienie prawdziwego zdarzenia sprzed paru lat. 

,,Piorun. Wspomnienie"

Huk, hałas niemożliwy,
Patrzę na zegarek, piąta,
Jeszcze świat nie wstał, 
A mnie coś budzi,
Szaro za oknem,
Patrzę swym okiem,
Szyba szara,
Ciężko dostrzec,
Drzewo. 

Drzewo na pół przecięte,
Pół na chodniku, pół na samochodzie. 

Ktoś będzie miał znakomity dzień,
Likwidator szkód pojawi się,
Wieczorem, spojrzy sto razy,
O, to ja nim będę, 
W szkodach zapatrzony,
Zostanę, zwiędnę, odejdę. 

16.03.2021
Pozdrawiam!

30.09.2022

Przez żaluzje.

Nawiązanie do obrazów Edwarda Hoppera i w pewnym sensie do utworu Republiki pt. ,,Obcy astronom". 

Dla S.J. 

,,Przez żaluzje"

Przez żaluzje widzę,
Jak jakaś para, siedzi sobie,
Na łóżku, sytuacja jak u Hoppera.

Światło, pada doskonale,
Facet z brodą, opowieści z brodą,
Sączy ona, drink z colą,
Wszystko nie takie. 

Odchodzę od okna,
Realizm sceny uderza,
Przynoszę lunetę,
Obcy, wredny astronom,
Zajrzy pod poduszki,
Wyszuka grzechy,
By wywiesić je potem w bramie. 

Dowiedzą się, napadną, 
Zemszczą się okrutnie,
Przez opuchnięte oko,
Niewiele już widać. 

3.01.2022
Pozdrawiam!

24.09.2022

Sala widowiskowa.

Nawiązanie do czasów, w jakich nam przyszło żyć. Zarówno do polityków z różnymi zapędami do tyranii, po wszelkiej maści liderów sekt, guru itp. 

,,Sala widowiskowa"

Tłum dziś niezwykły,
Każde miejsce, każdy fotel zajęty,
Niektórzy siedzą nawet na kolanach,
Partnera czy partnerki. 

Wszyscy oczy mają, 
Skierowane na scenę,
Tam się coś będzie działo,
Coś tam się będzie działo. 

Oczy ich jak u zombie,
Wpatrzone, a nie widzą,
Widzą dziwacznie, w głąb siebie,
Choć tego nie jestem pewien. 

A on, wielki twórca wszystkiego,
Stoi na jaskółce,
Trzyma się balustrady i patrzy. 

Wyławia już kolejnych, 
Którzy za nim, za nim pójdą,
Zabijać, niszczyć i palić,
Zabijać, niszczyć, palić. 

4.04.2022
Pozdrawiam!

19.08.2022

Spadam.

Wiersz z przemyśleń i wrażeń z dnia jego powstania. 

,,Spadam"

Na początku miło/ wzlot wspaniały,
Wszystko cacy/cudownie. 

W pewnej chwili/szok,
Coś zaczyna się dziać,
Coś się psuje. 

Zaczynam się rozdwajać/widzę już,
Jak drugi ja/gdzieś obok jest. 

Zaczynam spadać/okropnie spadam,
Widzę drugiego ja/jest obok,
Spada.

Widzę już dom/rodzinne okolice,
Widzę jak wszystko się zbliża,
Tak okrutnie/tak okropnie długo,
Spadam.

28.01.2021
Pozdrawiam!


24.05.2022

Zwielokrotnione spojrzenia.

Kolejne nawiązanie do działań Mariny Abramovic. 

,,Zwielokrotnione spojrzenia"

Siedzimy sobie na ławkach z drewna, 
A może bardziej na fotelach, trudno orzec,
Uszy chronią słuchawki,
Mamy patrzeć. 

Mamy patrzeć na siebie,
Na osobę siedzącą naprzeciwko,
Można zerkać w bok, choć efekt,
Jest nieco inny. 

Patrząc docieramy wzajemnie do swoich,
Tajemnic, dusza wyraża kolorem,
Kto jaki jest, jak można odbierać kogoś. 

Cisza wzmaga patrzenie,
Dziwaczny eksperyment. 

2.01.2022
Pozdrawiam!

21.04.2022

Jej ręce. Jej ramiona.

 Tym razem o sytuacji, gdy ktoś nam bliski decyduje się odkryć przed nami kolejną kartę z prawdą o sobie. 

Dla S.J. 

,,Jej ręce. Jej ramiona"

W końcu się odważyła,
Przyszła do mnie, do domu,
Mając na sobie krótki rękaw,
Wszystko pokazała,
Całą mapę życia. 

Jej ręce, jej ramiona,
Noszą ślady walk,
Samej ze sobą, o wszystko,
Nie wiem co powiedzieć. 

Patrzę tylko, patrzę. 

Po paru chwilach wiem już,
Akceptuję i podziwiam,
Ją z jej całą przeszłością,
Jej ręce, jej ramiona,
Mapą dla nas na życie.

14.11.2021
Pozdrawiam!