Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaleństwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szaleństwo. Pokaż wszystkie posty

23.09.2024

Cezar.

Wiersz powstał po rozmyślaniach o władcach starożytnego Rzymu i ich stanie psychicznym. 

,,Cezar"

Z oddali widzę już,
Arenę, a na niej, 
Ludzi walczących z bestiami.

Krew barwi piach,
Umysł mój szalony,
Coraz prędzej i prędzej chce,
Decydować o życiu i śmierci. 

Siedzę już w loży,
Niewolnik wachluje me ciało,
(Spragnione ochłody).

W końcu jest, czas decyzji,
Jestem panem życia i śmierci.

Cezarem jestem,
Ze swym chorym umysłem. 

15.08.2024
Pozdrawiam! 

16.07.2024

Tworzenie (Fałszywy Demiurg).

Dziś wiersz oparty o cytat Ciorana i moje przemyślenia. 

,,Każda nasza myśl unicestwia świat". E.Cioran

,,Tworzenie (Fałszywy Demiurg)"

Każda moja myśl, najmniejsza nawet,
Zmienia świat, ba!
Może niszczyć elementy,
Jedna myśl, już nie ma kogoś,
Druga, okrutna, budynków nie ma,
Trzecia, czwarta, bilionowa,
Świat skręca się w agonii. 

Patrzę w muszlę,
Kiedyś ślimak w niej był,
Zakręcony świat, anihiluję.

Nie ma już muszli, piękna nie ma,
Złym Demiurgiem się stałem,
Fałszywym Demiurgiem jestem.

W obłęd się staczam,
Myśli niszczą inne myśli,
Skręcam się do środka,
Znikam, nie ma już,
Mnie,
Świata,
Nic nie ma. 

14.04.2024
Pozdrawiam!

3.09.2022

Kąpanie ptaka.

Dziwaczny wiersz zainspirowany przez równie dziwaczny rysunek z Sieci. 

,,Kąpanie ptaka"

Jakie to szczęście, że mamy nasz ośrodek,
Gdzie można zbierać zwierzęta,
A w szczególności ptaki. 

Czas na kąpiel jednego z nich,
Ostrożnie umieszczony w balii,
Spryskiwaczem lekko nawadniamy dziób,
Potem zraszamy skrzydła.

Dużo ostrożności trzeba,
Aby zmyć ze zwierzęcia kurz,
Złe doświadczenia z całego dnia,
A co najważniejsze, nawodnić go. 

Mój kapelusz, siwe włosy, czerń,
Ubrania, dla niektórych symbolem szaleństwa,
Ale ja, właśnie po to,
Mam w swoim umyśle,
Ten ośrodek właśnie. 

7.01.2022
Pozdrawiam!

2.11.2020

Ucieczka w niebyt.

Dziś nawiązanie do postaci Akutagawy. 

,,Ucieczka w niebyt"

W oddali cień szaleństwa widać,
Zbliża się, a może to tylko miraż?

Gdzieś obok jesteś, wiesz dużo,
Co w rodzinie spotkało niektórych.

Ucieczka w niebyt dobrym rozwiązaniem,
Przynajmniej tak wygląda na zewnątrz.

Nie chcesz spotkać cienia,
Nie chcesz sprawdzić szaleństwa,
Za poważna walka, możliwa wielka,
Strata.

Łykasz truciznę, choć normalnie,
Mogłaby uleczyć duszę.

Kładziesz się obok rodziny,
Zwinięty w kłębek jak kot.

Znikasz powoli,
Odchodzisz w niebyt.

Kiedyś uciekną podobnie,
Twój uczeń ze swoją dziewczyną.

25.04.2020
Pozdrawiam! 

6.10.2020

Dysonans.

Wiersz inspirowany sztuką i moimi przemyśleniami na temat życia Pana, bożka lasów. 

,,Dysonans"

Mój syn ma zwyczajne nogi,
Nie ma rogów, ani ogona,
Broda też mu chyba nigdy,
Ale to nigdy nie urośnie.

Rwie się do typowych mych zajęć,
Chodzi za mną w najdalsze leśne,
Czy polne zakamarki,
Uczy się ode mnie,
Jak być dobrym bożkiem lasu,
Z odrobiną dzikiego szaleństwa.

Tylko gra na fletni nie idzie mu za dobrze,
Dźwiękami odstrasza wszystko,
W promieniu dwóch kilometrów.

W przyszłości muszę jednak lepiej,
Dobierać obiekt swej miłości.

Zła muzyka, powoli mnie zabija.

16.08.2020
Pozdrawiam!

4.08.2020

Wykrzycz dowolne warzywo.

Kolejna inspiracja muzyczna, od zespołów z kręgu rocka psychodelicznego.

,,Wykrzycz dowolne warzywo"

Dla S.J. 

Pomysł nowy/plan twórczy,
Należy stanąć/względnie położyć się,
Na najwyższym/może być też średni,
Możliwym bloku.

Tam trzeba wziąć długi/jednak bez przesady,
Oddech/ale nie umarłych światów.

Krzyczymy nazwę dowolnego warzywa,
Jak najgłośniej umiemy,
Zmieniamy czasem nazwy,
Bo nudą wieje szybko.

Policja/straż miejska/lekarze,
Wszyscy pod blokiem już są,
A osoba z dachu rozwija skrzydła,
Sztuka niesie ją, bezpiecznie,
Powoli dość, sprowadza na Ziemię.

Artystyczny szok,
Amnezja,
Wszystko mija.

11.04.2020
Pozdrawiam!

2.01.2020

Hokusai.

Dziś wiersz związany ze słynnym drzeworytnikiem z Japonii. W jednym filmie dokumentalnym usłyszałem zdanie, że oszalał on na punkcie tworzenia sztuki. Podobno na tym polu działał chyba od około 5 roku życia, niemal do śmierci.

,,Hokusai"

Oszalałem na punkcie malarstwa,
Wtedy, gdy moi koledzy,
Puszczali swoje latawce.

A ja, skupiony na jakimś detalu,
Ćwiczyłem się w sztuce drzeworytu.

Metoda ta ma swoje ograniczenia,
Gdy poznałem europejskie podejście,
Grę światła z cieniem,
Wiedziałem już, muszę malować.

Tak lepiej!

Z Amsterdamu płyną listy,
,,Mistrzu, wyślij nam kawałek Japonii,
Namaluj sceny z życia zwykłych ludzi,
Połącz to z odrobiną Europy".

Tworzę więc bez ustanku,
Coraz to lepsze dzieła,
Wysyłam zamawiającym,
Wysyłam kawałki ojczyzny.

2.06.2019
Pozdrawiam!

3.11.2019

Do Don Kichota.

Wiersz powstał pod wpływem moich rozmyślań o Don Kichocie.

,,Do Don Kichota"

Ciekawy jestem czy dziś,
Tak jak dawniej dałbyś sobie radę,
W końcu wrogów o wiele więcej,
Na świecie.

Wszystko mechaniczne, techniczne,
Groźne.

Jak na koniu walczyć z tym wszystkim,
Don Kichocie, jak dałbyś sobie radę,
Z tym wszystkim?

Wybranka serca podobna do innych,
Wiele elementów sztucznych,
Don Kichocie, jak byś mógł ją kochać?

Pytania mnożą się w nieskończoność,
Don Kichocie, ciesz się, że nie jesteś,
Rycerzem współczesności.

9.01.2019
Pozdrawiam!

20.06.2019

Dziwne przypadki z bananami w tle.

Dziś wiersz zainspirowany nakryciem głowy niejakiego Zaciera (Mirosław Jędras).

Dla S.J.

,,Dziwne przypadki z bananami w tle"

Banany na głowie zamiast kasku,
Z tej wielkiej góry zjedziemy o brzasku,
Na rowerze lub hulajnodze,
Już widzę wszystko w zmienionym kolorze.

Szaleństwa te mają na celu,
By świadków ich było bardzo wielu,
Do tego filmy i zdjęcia,
Aby dzieci miały wesołe zajęcia,
Do tego jeszcze mogą mówić,
Jacy to rodzice bywają rozumni.

Banany na głowie zamiast kasku,
Z tej góry zjechałem o brzasku.

Dwie ręce, noga, biodro w gipsie,
Efekty szaleństw takie bliskie,
Pół roku życia oszczędnego,
Najmarniej rzekł lekarz, a do tego,
Leczenie poważne na głowę,
Kto widział by kask taki nosić.

Banany na głowie zamiast kasku...

2.02.2019

Dziękuję Zacierowi, którego zdjęcie z bananami zdobiącymi głowę zobaczyłem w gazecie.
Pozdrawiam!

3.05.2018

Miła panna.

Dziś wiersz o tym jak nasza wyobraźnia, podświadomość czy co tam jeszcze bierze udział w takich działaniach potrafi stworzyć nam iluzję lepszej sytuacji.

,,Miła panna"

Mieszkała kiedyś obok mnie,
Taka sąsiadka całkiem fajna,
Jak jej na imię?
Wiem już,
Anka,
Miała dwie rybki i kochanka,
Rym się zanadto w świat wybiera,
Miała też chyba dawniej męża,
Ubrana zawsze jak należy,
Miła, przyjazna, świetny temat.

Historia znowu się nam rymuje,
Z Anką się każdy świetnie czuje,
O! Zgroza wielka tak psuć mowę,
Dlatego przepraszam, wracam w sobotę.

Sąsiadka Anka najlepsza na świecie,
Gdy człowiek smutny, pocieszyć umie,
Obiad przyrządzi, na spacer pójdzie,
Ideał mówią z zazdrością ludzie.

Ideał, racja, nie będę przeczył,
Lecz w tym wszystkim jest jeden szkopuł,
Sąsiadka Anka to wytwór mej głowy,
Tak na poważnie mam sąsiadów z Mordoru,
Ciemno się robi, gdy sobie idą,
Źli i okrutni, jak Inkwizycja.

Anka to opór podświadomości,
Chcę mieć u boku porządnych ludzi,
Ci tutaj, można by wiele pisać,
Daleko mają do tego wzorca.

Czas się pakować,
Karetka czeka.

26.04.2018
Pozdrawiam!

28.11.2017

Róbmy Dada.

Dziś wiersz, który jest wezwaniem do pewnych zmian w odbieraniu rzeczywistości.

,,Róbmy Dada"

Patrzmy na świat jak dzieci,
Nic nie może mieć utartego znaczenia,
Znanego przeznaczenia.

Z komputera róbmy sztalugi,
Z noży sanki,
Z papieru okulary na Słońce,
Ze szkła świece,
Z kamienia jedzenie,
Z farb napoje,
Z wierszy w książce koszulki.

Róbmy Dada,
Da da,
Da da da da da,
Da da da da,
Da da da,
Da da
Da

Róbmy Da Da,
Dada,
Da nam Dada.

Centrum Dada,
Pan Twórca,
Pijany Dada,
Pijany Da da,
Pijany Da.

Róbmy,
Róbm,
Rób,
Ró,
R.

DADA!

6.09.2017
Pozdrawiam!

8.10.2017

Ja za kilka wieków.

Dziś wiersz z kategorii, co będzie za wiele, wiele lat.

,,Ja za kilka wieków"

A jeśli tak za parę wieków,
(Mniej więcej trzy lub cztery),
Mój szkielet co się w biel zamieni,
Odkryją bardzo mądrzy ludzie,
Zajrzą do czaszki, a tam pustka,
Co sobie wtedy mogą myśleć?

Może uznają, że już wtedy,
Głupota była wielką zmorą,
Chodziła sobie po ulicach,
A nawet żyła ludziom w domach.

Jak się dowiedzą kim ja byłem,
Wtedy ich strach zaleje całych,
,,Jak to? Poeta z pustą głową",
A ja im nawet nie udzielę,
Odpowiedzi na pytanie.

Z drugiej zaś strony racja będzie,
Nawet w tym uproszczonym stanie,
Bo czasem miałem fazę wielką,
I byłem jak miastowy głupek.

Robiłem rzeczy często dziwne,
Czasem żałosne wręcz do granic,
A szczytem mego chamstwa było,
Śpiewanie mej poezji z Dali,
Do tego jeszcze swym znajomym,
Wciskałem wiersze swe na siłę,
Do nieznajomych zaś mówiłem,
Moją poezją lecz od tyłu.

Wezmą mą czaszkę i jak kiedyś,
Zadadzą sobie to pytanie,
Czy warto żyć,
Odpowiedź: ,,Warto!".

1.10.2017
Pozdrawiam!

29.09.2016

Przemiana.

Dziś wiersz o tym, jak pozory mogą czasem mylić, a także o tym jak zmieniamy się pod wpływem otoczenia.

Dla S.J.

,,Przemiana

Na co dzień, od ósmej do szesnastej,
Przeliczam wpłaty bankowe ludzi,
Jednak tak z raz na miesiąc,
Przechodzę na koncercie przemianę.

Jako pierwszy wodzirej rozkręcam,
Wielki młyn, pogo pod sceną,
Wszystko i wszyscy w kurzu,
W muzyce,
W emocjach.

Następnego dnia znów,
Porządny, pod krawatem,
Liczę pieniądze ludzi z banku.

14.01.2016
 Pozdrawiam!

21.03.2016

Nowa ML.

Dziś słowne szaleństwo powiązane z obrazem LdV ,,Mona Lisa".

,,Nowa Mona Lisa

Uśmiech zza rogu,
Mona Lisa,
Kocham to,
Jak patrzysz,
Uśmiech zza rogu,
Kocham to,
Mona Lisa.

Londyn,
Paryż,
Berlin,
Amsterdam,
Warszawa,
Płock.

Mona Lisa,
Objeżdża świat.

14.01.2016
Pozdrawiam!

4.04.2015

Odcinanie się.

Wiersz powstał po niedawnej przejażdżce metrem z uczelni. Zobaczyłem ile osób w czasie podróży patrzy się w jakiś ekran (komórka, tablet, czytnik e-booków itp.) i zadałem sobie pytanie, co mogą w nich widzieć. Tak powstała druga zwrotka (w rzeczywistości zapisałem ją pierwszą i w domu na spokojnie ,,dorobiłem" początek). Zaznaczam też od razu, żeby nie było, też zaliczam się do tych wpatrujących się w ekrany. Czyli to wiersz także o mnie.

,,Odcinanie"

Świat dziś chyba cały oszalał,
Odcinanie trwa już od lat,
Byle innych nie widzieć dookoła,
Byle naprzód i naprzód wciąż gnać.

Ludzie w metrze,
Wpatrzeni w ekrany,
Może widzą w nich siebie wspaniałych?
Może widzą przyszłość tajemną?

(Komuś w tłumie serce dziś pękło).

1.04.2015
Pozdrawiam!

28.12.2014

Odrobina szaleństwa.

Czasem każdemu zdarza się zaszaleć, zrobić coś dziwnego, może odrobinę nie pasującego do wizerunku na co dzień. Ale wbrew zgorszeniu wśród niektórych osób, spokojnie mogę zacytować klasyka: ,,Czasami człowiek musi, inaczej się udusi". I co zrobić?

,,Świrowanie"

W jednej chwili jasno,
Widać wszystko,
Nagle pstryk!
Zero widać.


Jak można,
Między jednym a drugim,
Błyskiem żarnika,
Świrować,
Wiercić minami z twarzy dziury,
Świrować,
Mówić od rzeczy,
Świrować,
Dotykać nogą głowy,
Świrować,
Robić wszystko na opak,
Świrować,
Przyspawać komuś rogi.


O! Już jasno jest,
Na powrót.

17.11.2014
Pozdrawiam!