Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą życie. Pokaż wszystkie posty

23.09.2024

Cezar.

Wiersz powstał po rozmyślaniach o władcach starożytnego Rzymu i ich stanie psychicznym. 

,,Cezar"

Z oddali widzę już,
Arenę, a na niej, 
Ludzi walczących z bestiami.

Krew barwi piach,
Umysł mój szalony,
Coraz prędzej i prędzej chce,
Decydować o życiu i śmierci. 

Siedzę już w loży,
Niewolnik wachluje me ciało,
(Spragnione ochłody).

W końcu jest, czas decyzji,
Jestem panem życia i śmierci.

Cezarem jestem,
Ze swym chorym umysłem. 

15.08.2024
Pozdrawiam! 

7.07.2024

Victoria Mortis.

Nawiązanie do motywu, w którym ktoś gra ze Śmiercią o swoja duszę i życie. 

,,Victoria Mortis"

Gramy nie na pieniądze,
Gramy nie za honor nasz,
Gramy nie za ubrania, domy nasze,
Gramy o moje życie.

Umysł pracuje najlepiej,
Skupiam się jak tylko umiem,
Przesuwam figury po szachownicy,
Myślę, analizuję, przyszłość,
W moich rękach. 

Śmierć z drugiej strony,
Obleczona ledwo,
A ja goły już,
Wszystko przegrane,
Poza życiem,
Gramy więc,
Gramy cały czas. 

11.04.2024
Pozdrawiam!

7.06.2024

Lękoman cz. 6.

Dzień 6. 

Mieszkanie zmieniło się w coś na kształt biura, biura przepisywacza tekstów. Bohater rozrzucił wokół siebie kosmos papieru, kulki zmięte, płaskie kartki, kartki puste i zapisane. Istny kosmos, z planetami, drogami gwiezdnymi, chaos zmierzający w samozniszczenie. 

Mężczyzna po wielu próbach skończył swój list. Włożył go do najpiękniejszej koperty jaką miał w domu. Po tym wyjął butelkę wódki. Zaczął pić, roniąc przy tym łzy. 

Życie niczym film przesuwało się przed jego oczami. Klęski, zagłady, błędy prowadzące do katastrof, wszystko co złe pojawiło się w jednej chwili w umyśle. Nic pozytywnego, nic co mogłoby go przytrzymać na powierzchni. Wiedział już, że tonie, a ludzie na brzegu patrzą w inną stronę, nie widząc topielca. 

Mężczyzna położył się, alkohol zbliżał go do bezczasu, nic nie miało znaczenia poza bólem. Zwinięty jak embrion zaczął wymyśloną podróż wewnątrz siebie, w rzeczywistości nie dopuscił nigdy nikogo do swojego wnętrza. Nawet samego siebie. 

Pozdrawiam!

24.10.2023

Kubek gwiazd.

Dziś wiersz będący wynikiem rozmyślań i przeglądania obrazów różnych autorów. 

,,Kubek nieba"

Niebo spadło na głowę,
Zniżyło się okrutnie,
Ręką zasłaniam,
Zasłaniam swoją postać.

Czuję strach,
Lecz ręka, żyje,
Żyje swoim,
Odrębnym torem.

Sięga, sięga po gwiazdy,
Wkładam je do kubka,
Mam kubek gwiazd. 

Mam kubek gwiazd,
Aż do rozpuszczenia. 

23.08.2023
Pozdrawiam!

30.04.2023

Pierwsze wyjście z mroków.

Wiersz powstały w chwili smutku. 

,,Pierwsze wyjście z mroków"

Wyjść, wyjść pragnę na świat,
Z mroku jaskiń, wyjść do łuny,
Do światła nadziei.

Za sobą zostawić wszystko,
Smutek, żal, brak słów ostatnich,
Wyrwę się, wyjdę z mroków,
Myśli, duszy mojej.

Pierwsze wyjście z mroków,
Bolesne, a jednak potrzebne,
Wyjście z jaskiń, z pieczar,
Do ludzi, do miasta, do życia. 

Przyjdź, wyciągnij rękę,
Chodź i pomóż mi, 

Tak strasznie tęsknię. 

24.04.2022
Pozdrawiam!

20.11.2022

ABC (Abonent).

Dawno nie prezentowana forma wiersza. 

,,ABC (Abonent)"

Abonent dziś jest niedostępny,
Bo ma spotkanie w swojej firmie,
Celuje chyba w szybki rozwój,
Do tego ma zamiary dziwne. 

Ekran się świeci, mam wiadomość,
,,Francja nie zginie, to już pewne",
Grom z nieba strzelił,
Huk, smród i tłok.

I jeszcze ta panienka ładna,
Już do niej chodził na herbatki,
Kochać nie kochał, lecz uwielbiał,
Lepić z gliny zgrabne statki.

Ma życie chłop, to już jest pewne,
Nowe produkty firmy zbiera,
Opędza się od ludzi z bliska,
Patrzy jak zyski mnożyć szybko.

Razem to wszystko daje obraz,
Swoisty portret abonenta,
Tu coś załapie, tam coś znajdzie,
U wszystkich umie wzbudzić litość.

Waży się los, waży się przyszłość,
Za wszystko trzeba dużo płacić,
Za wszystko będąc abonentem.

On już ich ma, w swojej kieszeni.

28.07.2018
Pozdrawiam!

6.10.2022

Dysonans w mózgu.

Nieco zmieniona wersja wiersza nawiązującego do twórczości The Smiths. 

,,Dysonans w mózgu"

Część mojego mózgu mówi,
Żeby zostać w domu, siedzieć,
Zaszyć się właściwie w sobie.

Druga mówi, aby iść, 
Do ludzi, do światła. 

Nie wiem co robić, decyzja szybka,
Mówię do niej: weź mnie, zabierz,
Zabierz mnie do miasta, do ludzi,
Do świateł.

Bez relacji nawet, bez rozmów,
Wystarczy sama obserwacja,
Jak zauważę życie, pooglądam je,
Sam odżyje. 

Obserwacja miasta,

Jak narkotyk. 

21.04.2022
Pozdrawiam!

7.08.2022

Pomysł na performance.

Wiersz będący wynikiem mojej nagłej fascynacji sztuką nowoczesną. 

,,Pomysł na performance"

Siedzę sobie i myślę, nad moim,
Własnym performance. 

Boję się bólu, 
Boję się przekraczać granice,
Boję się bać czasem nawet. 

Wiem, mam już pomysł,
Będę robił to, co robię zwykle,
Widz nigdy nie będzie pewny,
Gdzie zaczyna się sztuka,
A gdzie kończy życie...

,,Marzyłem co pewien czas, aby zostać artystą. Aby przekazywać swoje idee w formie, w czasie wizualizacji-performance. Każda moja idea, po sprawdzeniu, okazywała się stara, wykorzystana. Marzyłem, aby być jak Marina A. Jej jednak może dorównać tylko ona sama. Zostaję przy pisaniu. W wierszu mogę być sobą, strachliwym, zamkniętym w sobie nawet, jednak przy tym w dowolnej roli. 

Oto mój performance"

3.01.2022
Pozdrawiam!

21.04.2022

Jej ręce. Jej ramiona.

 Tym razem o sytuacji, gdy ktoś nam bliski decyduje się odkryć przed nami kolejną kartę z prawdą o sobie. 

Dla S.J. 

,,Jej ręce. Jej ramiona"

W końcu się odważyła,
Przyszła do mnie, do domu,
Mając na sobie krótki rękaw,
Wszystko pokazała,
Całą mapę życia. 

Jej ręce, jej ramiona,
Noszą ślady walk,
Samej ze sobą, o wszystko,
Nie wiem co powiedzieć. 

Patrzę tylko, patrzę. 

Po paru chwilach wiem już,
Akceptuję i podziwiam,
Ją z jej całą przeszłością,
Jej ręce, jej ramiona,
Mapą dla nas na życie.

14.11.2021
Pozdrawiam! 

9.01.2022

Przedmieścia Rzymu.

Wiersz zainspirowany w pewnej mierze recenzją filmu pt. ,,Złe baśnie". W filmie przedmieścia Rzymu grają podobno sporą rolę. 

Dla S.J. 

,,Przedmieścia Rzymu"

Wszystko wokół jest takie podobne,
Każdy ma właściwie to samo,
Ten sam balkon, to samo mieszkanie.

Wrażenie takie. 

Spotykamy się w okolicy,
Gdzie jest ten suchy basen,
Podobno ktoś się w nim utopił,
Oczy nadal widujemy w bramach.

Uciec nie ma jak, od rodziców się uczymy,
Od sąsiadów podpatrujemy całe przyszłe,
Życie. 

Spróbuję, może się uda.

Czekam na autobus wiele godzin, w końcu jest,
Dziwnie kolorowy, w środku, dziwni ludzie,
Jakby z innego wymiaru, kosmici niemal. 

Jedziemy, z każdym kilometrem,
Pępowina się odrywa, mentalnie, 
Coś się dzieje ze mną, należę do innego,
Szarego świata, a jednak chcę uciec,
Co za paradoks. 

W końcu docieram do fontanny,
Czterech Rzek, dziwna także,
Jakby negatyw świata wokół niej,
Robi się straszniej, dziwne oczy,
Dookoła mnie. 

Budzę się, to był zły sen,
A może moje marzenie...

15.09.2021
Pozdrawiam!

19.12.2021

Noc.

Wiersz powstał z inspiracji obrazem Muncha pt. ,,Noc w Saint-Cloud". 

,,Noc"

W mieszkaniu już ciemno,
Siedzi z fajką, na skraju kanapy,
W zamyśleniu tworzy kółka z dymu,
W tle światła od rzeki biją. 

Tam życie jeszcze, mimo późnej pory,
A on woli w ciemności zostać.

Fajka niepokoju, wiele decyzji do podjęcia. 

Rybacy kończą zarzucanie sieci,
Pieśni niosą się po wodzie.

A on siedzi, zamyślony z fajką,
Pewnie zastanie go tak poranek. 

26.09.2021
Pozdrawiam!

7.11.2021

Dziwne uczucie.

Tym razem wiersz będący zapisem jakiejś dziwnej chwili, dziwnej myśli. 

,,Dziwne uczucie"

Czuję pustkę, w sobie, pustkę czuję,
W świecie, czuję pustkę w każdym,
Kogo mijam na ulicy. 

Na ulicy światła, życie tętni,
A ja stoję, patrzę, nie robię,
Zupełnie nic. 

Wszyscy jesteśmy puści,
Czuję czas na moim ramieniu,
Podgryza mnie,
Dziwne uczucie.

Miasto zamiera, miasto znika,
Czas zjada własne dzieci. 

7.02.2021
Pozdrawiam! 

10.07.2020

Czas decyzji.

Dziś wiersz o tym jak pozornie nic nieznaczące bodźce mogą wpłynąć na decyzję człowieka.

,,Czas decyzji"

Nadszedł już czas decyzji,
Wyboru przyszłości,
Mężczyzna na plaży stoi,
Za nim na stole, pistolet.

Patrzy w morze i myśli,
W jaką stronę ma iść,
Fale zagłuszają wszystko,
Wybór jest coraz trudniejszy.

W końcu mężczyzna odchodzi,
Znika gdzieś za wydmami,
Nadal jednak nie wiemy,
Wybrał życie czy śmierć.

22.02.2020
Pozdrawiam!

6.11.2019

Zmęczenie mistrza.

Dziś parę słów o tak przyziemnej sprawie jak zwyczajne zmęczenie codziennymi zadaniami.

,,Zmęczenie mistrza"

Zmęczenie może przyjść tak szybko,
Bez zaproszenia i bez chęci,
Ze strony osób czy też grup ich,
Dotyka macką nawet wielkich.

Siedzę zmęczony, ja mistrz stary,
Wkoło tłum uczniów, grupy mędrców,
Będziemy długo dyskutować,
Na bardzo trudne dnia tematy.

Duch mój nie jest tam obecny,
Wędruje sobie, tak daleko,
Przyroda kusi i kołysze,
Moją duszę tak zmęczoną.

Nikt się nie pyta, nikt nic nie chce,
Idylla mówiąc w wielkim skrócie.

Do życia budzi mnie asystent,
Mówi mi coś o działaniu,
Dusza i ciało znów złączone,
Męczyć się długo będę musiał.

18.02.2019
Pozdrawiam!

21.10.2018

Salamanka.

Dziś wiersz powstały z jednej myśli, związanej z nazwą miasta z tytułu.

,,Salamanka"

O pierwszej w nocy w Salamance,
Płoną ogniska, trwają tańce,
Ten wielki rynek w świetle tonie,
Ludzie podpici, w śmiechu giną,
Lecz te ich z wierzchu miłe tany,
Kryją mrok wielki, kryją mary.

Ten, co wywija w górę nogą,
Ma co dzień sny o Wielkim Głodzie,
Tamten przy ścianie ma w pamięci,
Wszystkie wspomnienia, ktoś je święci,
A tamta z boku żyje cudem,
Wszystko ma w głowie,
Idź już z ludem.

Bo wszyscy w tańcu kryją swe rany,
Taniec przenosi w inne światy,
O pierwszej w nocy w Salamance,
O pierwszej w nocy trwają tańce,
Czy zmyją wspomnień trudny bagaż?

Tego nikt nie wie,
Trudna prawda.

15.07.2018
Pozdrawiam!

12.06.2018

Wiersz o przebywaniu w czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości.

Dziś wiersz nietypowy, powstały pod wpływem Potwora-Słowotwora, rymy sypią się gęsto, choć swoją jakością chyba nie powalają do końca.

,,Wiersz o przebywaniu w czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości"

Kiedy życie daje w kość,
A sny ciemne spać nie dają,
Usiądź w kącie, otwórz duszę,
I zaczekaj na natchnienie.

Wtedy wszystko samo płynie,
Jeden żołnierz świetnie żyje,
Druga pani kosi trawę,
A mnie potwór dorwał nagle.

Straszny to stwór, ten od rymów,
Siedzi ciemny i się szczerzy,
A ja z lekka ogłupiały,
Gram w te jego czarne klasy.

Przy okazji mówię głośno,
Chodź potworze,
Męcz mnie męcz,
Dziś na rymy też mam chęć.

Łączę brzydkie słowa razem,
Rym zasłania się obrazem,
Wyżej, wyżej mili państwo,
Teraz ryż się sypie, draństwo,
Mięso jeża, jaka sprawa,
Koniec świata się powtarza,
Och! Potworze Słowotworze,
Idź, przepadnij w jaźni część.

Gdzie najgorsze wiersze płoną
Gdzie te rymy są przygodą,
Trzeba chyba kończyć wiersz,
Wpadam w trans, a po nim w sen.

Tam mnie palą i trzymają,
Aż pisanie znudzi się,
Wtedy budzi mnie już słowo,
,,Odstaw wiersze, wyjdź do parku",
Wszystko chodzi jak w zegarku,
Trzeba teraz kończyć wiersz,
Kiedy nowy?

Sam już wiesz.

8.05.2018
Pozdrawiam!

3.06.2018

Dziś.

Dziś wiersz o tym jak można wstając rano zacząć zagłębianie się w swojego rodzaju filozoficznych myślach.

Dla S.J.

,,Dziś"

Dziś jest świetny moment,
Aby wstać i wyjrzeć za okno.

Potem można powiedzieć:
,,Dziś jest świetny moment,
Aby zmienić swoje podejście,
Rozumienie świata".

Kiedyś pewien mędrzec,
Twierdził, że wszystko jest jednością,
Nie ma przeszłości,
Teraźniejszości czy przyszłości.

Powoli zaczynam rozumieć,
Co miał na myśli,
Gdybym tak rozumiał rzeczywistość,
Uwolniłbym się od pajęczyny wspomnień,
A także od niepewnych planów.

Dziś jest świetny moment,
Aby zmienić swoje życie,
Dziś jest świetny moment,
By zrobić wszystko,
Albo zupełnie nic.

Dziś jest taki,
Złożony dzień.

1.05.2018
Pozdrawiam!

15.05.2018

Żyrafa w proch.

Dziś pewne nawiązanie do Salvadora Dali.

,,Żyrafa w proch"

Żyrafa w proch się zaraz obróci,
Żadna z dam nie dostrzega zwierza,
Dramat rozgrywa się, im nie doskwiera,
One chcą życia tylko tak, dla siebie.

Żyrafa w ogniu, dusi ją dym czarny,
A damy dalej stoją tak, jak stały.

W nogach szuflad szereg,
Tam wspomnienia leżą,
Z siatkówek, plamek żółtych,
A nie z mózgu przecież.

Za rok niecały panie sięgną ręką,
Wyciągną pergamin, wspomnienie żyrafy.

Smutek w sercach gości, na twarzy maluje,
Prochem zwierza emocje,
Dla tych dziwnych kobiet.

Płacz na wiatr, co porwał,
Ostateczną formę,
Żyrafa płonie, płonie,
W proch się znów zamienia,
Jej los znowu,
Nikogo nie dotknie.

1.04.2018
Pozdrawiam!

24.04.2018

Kolejka w sklepie.

Dziś wiersz zainspirowany prawdziwymi zdarzeniami jakie często mają miejsce w pobliskim sklepie. Ludzie tam kupujący zwykle wybierają tyle towaru, jakby zaraz miała nastąpić jakaś zagłada, schodzi się w kolejce wtedy bardzo, bardzo długo.

,,Kolejka w sklepie"

Staję w kolejce,
Sklep super, pod nosem wręcz,
A tam grupa pań,
Dosyć dojrzałych,
Kupuje po ćwierć sklepu.

Można umrzeć za nimi,
Przed nimi nie będziesz,
Trzeba by stanąć przed drzwiami,
Jeszcze o blasku Księżyca.

Taka to sytuacja,
Taka historia,
Jak będę miał kiedyś czas,
Tak jak te panie stanę,
Stanę sobie przed ladą,
Nikt mie nie ruszy.

9.01.2018
Pozdrawiam!

9.04.2018

Podarunek.

Dziś wiersz inspirowany surrealizmem w malarstwie.

,,Podarunek"

To nic, że nie wiem jak wyglądasz,
Znam tylko Twoje kurze nogi,
Wszystko co poza tym, skrywa materiał.

Pewnie jesteś jak ja,
Kimś z mgły albo kamienia,
Nie masz serca ani swojej duszy,
Materiał skrywa Twoje tajemnice.

Jeśli dasz mi jakiś znak,
Będziesz przy mnie drugą postacią,
Która ma swoje serce i duszę.

Potem możesz ożywić swą siostrę,
Która obok spokojnie czeka,
Lecz na razie jest tajemnicą,
Jak wyglądasz bez swego przykrycia.

Na podstawie Juan Battle Planas ,,El enigma".

15.03.2018
Pozdrawiam!