Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udawanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą udawanie. Pokaż wszystkie posty

24.08.2024

Dziwaczne próby.

Wiersz będący moim komentarzem do sztuki nowoczesnej. 

,,Dziwaczne próby"

Coś wewnątrz mnie mówi,
Pcha mnie do dziwacznych prób. 

Dziś umieszczam łyżki na oczach,
Patrzcie się na mnie,
Ale bez zdziwienia proszę,
Łyżki jak lustra,
Odbijają kłamstwa,
Wszystko widzę,
Mimo zaciemnienia. 

Dziwaczne próby,
Czy jestem już artystą?

18.04.2024
Pozdrawiam!


5.07.2023

Kryzys ID.

Wiersz o tajemnicach, których wyjawienie może sporo kosztować ich posiadacza. 

,,Kryzys ID"

Czujesz wewnątrz siebie,
Kryzys swojej identyfikacji,
Ukrywasz starannie swoje przymioty,
Udajesz kogoś innego. 

Masz dość krytycznych spojrzeń,
W których domysł przeplata się z wiedzą,
Jedna na sto osób wie,
Na czym polega Twój sekret...

1.01.2022
Pozdrawiam!

23.02.2023

Szklany sarkofag.

Wiersz o tym, że z pewnych rzeczy nie można sobie żartować. Bo konsekwencje mogą być zbyt dalekie. 

,,Szklany sarkofag"

Ułożę się wygodnie, szklany sarkofag już czeka,
Nauczyć się tylko muszę, jak nie mrugać,
Się nie śmiać. 

Żart angielski, makabra, groteska,
Udam trupa, a wszystko będę widział,
(Oczywiście spod wąziutkich powiek).

Śmiech w gardle uwięźnie, 
Gdy naprawdę umrę,
Śmierć pokaże mi,
Swój największy humor. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

14.02.2023

Sprzedawcy.

Dziś wiersz o nietypowych sprzedawcach. 

Dla S.J. 

,,Sprzedawcy"

Gdy tylko opuszczam swój pokój,
Gdy tylko opuszczam swój blok,
Zaraz obok, zjawiają się oni,
Sprzedawcy masek z uśmiechem.

Odganiam ich ręki jednoznacznym gestem,
Oni, jakby bezrozumni, idą,
Ciągną za sobą te dziwne wózki,
Z których w niebo patrzą,
Uśmiechnięte twarze. 

Odganiam ich, odganiam,
A oni jak muchy, widzą moją twarz,
Widzą też mój smutek. 

W końcu, jak codziennie w sumie,
Wciska mi swój towar,
Pan Centauriusz Jeden. 

Dziękuje mu wylewnie, 
Cóż za świetny towar,
Pędzę już do pracy, 
Pędzę po emocjach. 

Jednak gdy tylko wieczór sobie przyjdzie,
Siadam sobie w kącie, cicho sobie mówię,
Nie dam się im więcej, smutek drąży skałę,
Ściągam z twarzy maskę. 

Taki jestem naprawdę. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

3.01.2022

Na kształt mumii.

Autoironiczne ujęcie moich strachów i obaw. Nie mówiąc o pewnych skłonnościach do okazjonalnej jazdy na maksa. 

,,Na kształt mumii"

Usnąłem sobie nieostrożnie,
W pewnej kawiarni przy rynku,
Nic nie zapowiadało grozy,
Zrobienia ze mnie mumii.

Otwieram oczy, co widzę, ciemność.

Dookoła widzę, strach tylko wielki,
Nic więcej, zaczynam drzeć się,
Jak dziki.

Wieko otwiera się wolno, światło wpada,
Jak razi!

Ktoś odskakuje, też krzyczy,
Wstaję, wychodzę ze skrzyni.

Wszystko to wina ludzi, gdy zobaczyli,
Jak piję, wszyscy wkoło wszak wiedzą,
Jaką mam słabą głowę.

Po chwilowym nokaucie, ze strony,
Kieliszka z winem, uznali za świetną,
Zabawę, by zrobić ze mnie mumię.

Po kilku tygodniach wahania,
Zgodziłem się na ich prośby,
Od jutra gram dla nich mumię,
A oni płacą mi sporo.

3.12.2020
Pozdrawiam!

14.08.2021

Ja w roli reżysera.

Tym razem coś na kształt impresji spowodowanej pewną myślą. 

,,Ja w roli reżysera"

Otwieram okno, patrzę na park,
Z dłoni robię namiastkę kamery,
Będę patrzył przez nią na świat. 

W głowie mam plany, ujęcia, wszystko mam,
Już kwadrat przesuwa się od alejki, do drzewa,
Od drzewa, do kogoś w płaszczu. 

Dziwne, do tej pory nie widziałem ludzi,
W płaszczach, może wyjątkowo,
Chodzą tak ubrani. 

Zwieszam głowę, patrzę na swoje nogi,
Kamera, akcja krzyczy w głowie ktoś. 

Odchodzę od okna, koniec filmowania. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

14.01.2020

Kurt grający kotu.

Dziś duża dawka groteski zmieszane z absurdem. W końcu kto wskrzesiłby Kurta Cobaina na potrzeby jednego wiersza?

,,Kurt grający kotu"

Kurt wstał z grobu,
A może przechodził sobie obok,
Wstąpił na trzecie piętro kamienicy,
Tego się nie dowiemy.

Wziął ze sobą,
Całkiem przypadkiem gitarę,
By móc grać i śpiewać,
Choremu kotu.

Moje oczy zdziwione do granic,
Nie wiem już co jest straszniejsze,
Trup myślący, że ciągle żyje,
Czy kot udający człowieka.

2.07.2019
Pozdrawiam!

21.01.2018

(Nie) Prawdziwy Yeti.

Dziś wiersz o tym, co może się stać, gdy za bardzo wczujemy się w rolę. Poza tym to w jakimś sensie wiersz o mnie. :)

,,(Nie) Prawdziwy Yeti"

Pewien facet co mieszkał koło lasu,
Sporo wiedział o córce leśnika,
Wiedział kiedy i gdzie,
Wybierała się na przechadzki.

Niezbyt śmiały był, więc wymyślił,
Że się stanie na moment jak Yeti,
Kupił kostium, wszystko obmyślił,
Jednak leśnik we wszystkim był szybszy.

Kiedy tamten do domu się zbliżał,
Leśnik z okna zobaczył jakiś cień,
Wystraszony głośno zawołał,
Odpowiedział mu dziwny jęk.

Ten kochaś, co gra potwora,
Grał swą rolę dokładnie do końca,
Leśnik wyszedł na zewnątrz i strzelił,
Tamten padł rażony strzałeczką.

Gdy się zbudził, w klatce już siedział,
Ludzie wkoło patrzyli ciekawi.

Leśnik myśląc, że Yeti go napadł,
Użył strzałki z dodatkiem narkozy,
Facet co chciał poudawać,
Musi teraz w zoo Yeti grać.

6.01.2018
Pozdrawiam!