Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkaz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozkaz. Pokaż wszystkie posty

15.01.2021

Zabieraj swoje lepkie, długie palce, od mojej wielkiej, ulubionej pustyni.

Dziś wiersz z długim tytułem, powstały po zainspirowaniu się z tego co pamiętam tytułem jakiejś piosenki. 

,,Zabieraj swoje lepkie, długie palce, od mojej wielkiej, ulubionej pustyni"

Już jedno ziarnko do palców,
Się lepi, za nim ruszą setki,
Tysiące i miliony.

Za jakiś czas moja wspaniała pustynia,
Będzie nią tylko z nazwy,
I z pustki po piachu.

Zabieraj więc swoje lepkie palce,
I znikaj na zawsze.

4.10.2020
Pozdrawiam!

27.03.2019

Dwieście lat później.

Dziś wiersz o tym, jak ciężko mogłoby być wampirom z dawnych lat, gdyby zbudziły się z jakiegoś powodu teraz.

,,Dwieście lat później"

Po dwustu latach snu o potędze,
Obudziłem się i wyjrzałem z grobu,
Na zewnątrz nic nie jest jak było,
Wszystko nowe, nieznane,
Można rzec wrogie.

Tam co stał mój dworek,
Coś szarego wielce,
A na tej powierzchni,
Jakieś straszne stwory,
Ryczą, dymią tylko,
Zapewne to smoki.

Uciekam przerażony w jakieś inne miejsca,
Zderzam się z kobietą,
(Ależ ona dziwna),
Tam, gdzie dawniej suknia,
Ledwo się wzruszała,
Ta ma wielkie wzgórza,
Jak Alpy wspaniałe,
Mówi coś do mnie,
A ja nie rozumiem,
Uciekam dalej, dalej,
Aby  z życiem odejść.

Tak błąkałem się chyba,
Dwa dni albo więcej,
W końcu wracam na cmentarz,
I krzyczę: ,,Mnie grzebcie",
A grabarze jak dzicy się na mnie rzucili,
Bili długo szpadlami,
Aż bez ducha padłem.

Tak się skończył mój sen o potędze,
Chciałem wrócić po wiekach,
A znów w grobie leżę.

5.01.2018
Pozdrawiam!