Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kobiety. Pokaż wszystkie posty

2.02.2022

Wniknięcie w lustro.

Wiersz inspirowany sztuką i w pewnym stopniu literaturą. 

Dla S.J. 

,,Wniknięcie w lustro"

Listopad, po wielu latach,
Udało mi się spełnić marzenie. 

Dwie kobiety, zmęczone okrutnie,
Przyniosły do mojego domu,
Prostokątne lustro. 

Oglądam je dokładnie, z każdej strony,
Oglądam w nim siebie, z każdej strony. 

Tak mijają dni, miesiące, w końcu rok. 

W styczniu, decyzja,
Wnikam w lustro. 

Po kilku godzinach przyszła,
Alicja, z Krainy Luster,
Wniknąłem w jej świat. 

Nie ma mnie. 

23.01.2021
Pozdrawiam!


29.07.2020

Akrobaci (Festiwal sztuk).

Dziś wiersz inspirowany luźno malarstwem.

,,Akrobaci (Festiwal sztuk)"

Na rynku mojego miasteczka,
Odbywa się Festiwal sztuk,
Od rana słychać zapowiedzi,
Idę więc, by dołączyć do tłumu.

W końcu nie tak często,
Możemy zobaczyć akrobatów,
Czy innych artystów ze stolicy.

Podchodzę powoli, blask świateł,
Onieśmiela, jednak po chwili,
Jestem już w ich świecie.

Stoję zauroczony paniami,
Tak pięknie mają podkreślone ciała,
Sztuka najwyższych lotów,
Milion razy lepsza,
Od tego, co na co dzień mamy.

W końcu czy można uznać za sztukę,
Paru grajków, jednego miernego malarza,
I poetę co gubi się w sobie...

3.05.2020
Pozdrawiam!

23.04.2020

Psychodelia końca.

Dziś próba odpowiedzenia sobie na jedno z ważniejszych pytań ludzkości.

,,Psychodelia końca"

Nikt nie wie co jest tam,
Po drugiej stronie.

Właściwie są dwie opcje,
To samo dla każdego,
Dla każdego coś innego.

W pierwszej wszyscy mamy tę samą,
Tak samo zieloną łąkę,
Z miłymi zwierzątkami.

W drugiej każdy ma dokładnie to, co chce,
Dużo dziewczyn dookoła,
Dużo jedzenia czy picia,
Dużo muzyki najlepszej,
Dużo spokoju, książek, zajęć.

Myślenie o tym męczy już nieco,
To taka trochę psychodelia śmierci.

5.01.2020
Pozdrawiam!

24.03.2020

Rozmowy nocą na schodach.

Dziś wiersz złożony z prawdziwych zdarzeń.

Dla S.J.

,,Rozmowy nocą na schodach"

Późno już, a na klatce schodowej,
Trzy kobiety ze sobą rozmawiają,
Mają jeszcze psa, właściwie samiczkę,
Miłą bez granic chyba.

Coś o podróży dalekiej,
Plany wielkie na kolejne miesiące,
Na kolejne lata.

Wychodzą do miasta, nie ma ich trochę,
(Choć w rzeczywistości może ze trzydzieści,
Może trzydzieści pięć minut).

Wracają niosąc na ubraniach,
Smugi gwiazd, zapach nocy.

Przyjemne zdarzenia,
Kolejnego dnia.

29.12.2019
Pozdrawiam!

23.06.2019

Prawda na wierzchu.

Dziś kilka słów od władcy, miejscowego, co nie oznacza, że gorszego czy mniej mądrego od władcy nad nim.

,,Prawda na wierzchu"

Mostem kroczy władca miejscowy,
Wraz ze swoim zaufanym sługą,
Naprzeciwko nich widać trzy postaci.

Dwie zgięte w pół, gest poddania,
Jedna na samym końcu,
Ubrana jak klaun,
Drwi ze wszystkich i wszystkiego.

Zaufany sługa z przerażeniem w oczach,
Patrzy na tę grupkę,
Martwi się o zdanie swego władcy.

Ten mija niewiasty,
Z uśmiechem wielkim,
Pozdrawia je w sposób szczególny.

Sługa w szoku patrzy na szefa,
A ten odpowiada mu:
,,W głębi duszy jestem jak ta niewiasta,
Na samym końcu grupy".

18.05.2019
Pozdrawiam!

15.05.2018

Żyrafa w proch.

Dziś pewne nawiązanie do Salvadora Dali.

,,Żyrafa w proch"

Żyrafa w proch się zaraz obróci,
Żadna z dam nie dostrzega zwierza,
Dramat rozgrywa się, im nie doskwiera,
One chcą życia tylko tak, dla siebie.

Żyrafa w ogniu, dusi ją dym czarny,
A damy dalej stoją tak, jak stały.

W nogach szuflad szereg,
Tam wspomnienia leżą,
Z siatkówek, plamek żółtych,
A nie z mózgu przecież.

Za rok niecały panie sięgną ręką,
Wyciągną pergamin, wspomnienie żyrafy.

Smutek w sercach gości, na twarzy maluje,
Prochem zwierza emocje,
Dla tych dziwnych kobiet.

Płacz na wiatr, co porwał,
Ostateczną formę,
Żyrafa płonie, płonie,
W proch się znów zamienia,
Jej los znowu,
Nikogo nie dotknie.

1.04.2018
Pozdrawiam!

29.01.2017

Dr Jekyll i Mr Hyde.

Dziś wiersz inspirowany w jakimś stopniu dziełem Stevensona.

,,Dr Jekyll & Mr Hyde

Z rana normalny jeszcze,
Jak wszyscy ludzie na Ziemi,
Uprzejmy, grzeczny i czysty.

Lecz gdy Księżyc się pojawi,
Zmieniam się nie do poznania,
Tylko trzy rzeczy w głowie,
Kobiety, wino i śpiew.

Rano nic nie zostaje,
W pamięci pustka zieje,
Tak zwykle mi się dzieje,
Od piątku po niedzielę.

25.05.2016
Pozdrawiam!

20.01.2017

Improwizacja 6 i 7.

Dziś ostatnie akty moich wspomnień z podróży po portach poetyckich i nie tylko.

,,Improwizacja 6"

Już jest blisko, ta kraina dla poetów,
Znaczy wszystko, tam są panny,
Morze wina i uciechy,
Muza stoi, czeka co dzień na poetę,
Tylko cena, sen z oczu spędza,
Ale nic to, mam dwa grosze wygrane od Mistrza,
Może starczy, jak nie starczy to talentem swym dopłacę.

Widzę piękność, nimfa wodna przy niej nic nie znaczy,
Moja Muza, ona sprawi, że mój talent się rozwinie,
Tak jak wulkan, wiersze z głowy po rozbiciu,
Się wysypię, ale nic to,
Ona zbierze część do garnka,
Odda ludziom,
Odda miastom,
Odda światu.

1.01.2017

,,Improwizacja 7"

Miesiąc mija, a ja nadal moją Muzę poznaję,
Mało daję, ona jednak twierdzi, że zanadto,
Może racja, wiersze moje jej zostawię na zawsze,
Sprzeda, odda,
Mi już nie będą potrzebne,
Czas się wlecze,
Ale co mi nie uciecze będzie moje,
Przy chacie ich króla stoję,
I mam plany,
Ale o tym na razie nic nie powiem.

1.01.2017
Pozdrawiam!