Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzrok. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wzrok. Pokaż wszystkie posty

4.11.2024

Czerwone (straszne) oczy.

 Wiersz powstał pod wpływem jednego z obrazów Aleksandry Waliszewskiej. 

,,Czerwone (straszne) oczy"

Patrzysz na mnie swoimi oczami,
Czerwień wwierca mi się wszędzie,
Ich czerwień.

Czuję wzrok na sobie,
Wwierca się we mnie,
Widzisz mnie całego.

,,Patrzcie- coś krzyczy we mnie,
Patrzcie na moje nerwy gołe,
Myśli moje i emocje ukryte,
Wszystko odkryte jest, nagie,
Naturalne".

Czuję czerwone oczy na sobie,
Wwiercają się we mnie,
Przerażenie mnie goni,
Chcę uciekać, nie mogę...

25.08.2024
Pozdrawiam!

8.11.2023

Maki.

Wiersz zainspirowany myślami o Apokalipsie. 

,,Maki"

Patrzę na świat przed sobą, 
Wytężam swój wzrok,
Nie odwrócę się, za mną już nic nie ma. 

Przede mną grzyb, dymy jakieś,
Mrok zasnuwa świat,
Wszystko dzieje się teraz. 

Pies chce zwrócić uwagę,
Przyciągnąć mój wzrok,
Próżny trud.

Mój wzrok kuszą maki,
Czerwień ich, czerwienią mej krwi. 

12.07.2023
Pozdrawiam!

11.02.2023

Moje oko.

Wiersz powstały z inspiracji pewnym dziwnym, współczesnym obrazem. 

,,Moje oko"

Słońce zachodzące zastąpi,
Moje oko, najwspanialsze oko,
Będzie wpatrywało się,
W każdego,
Do kości. 

Próba uniknięcia wzroku,
Skończy się spaleniem,
Stos pod niebiosa zapłonie. 

W końcu jednak,
Znudzone oko,
Na siebie spojrzy,
(Do wnętrza).

Strach z przeszłych czynów,
Zaniesie je na ten okropny stos. 

2.12.2021
Pozdrawiam!

4.01.2023

Odwróć się.

Wiersz o tym, jak czasem łatwo można zmienić swoje życie. A jednak z jakichś powodów nie dochodzi to do skutku. 

Dla S.J.

,,Odwróć się"

Spotkania nie doszły do skutku, 
Wtuleni w siedzenia czekają,
W sumie nie wiadomo na co,
Wzrok utkwiony w pustce,
Wzrok wbity w stolik. 

Siedzą i rozmyślają,
Nad swoim życiem,
A wystarczy jedno słowo,
Odwróć się.

Może ich życie,
Byłoby inne. 

25.02.2021

Na podstawie obrazu Josepha Loruss pt. ,,Late Night Randezvous".

Pozdrawiam!

29.05.2020

Światła od sąsiadów.

Dziś wiersz oparty o prawdę, jednak z odpowiednią dozą niesamowitości.

,,Światła od sąsiadów"

Ta goła żarówka powoduje u mnie,
Coś na kształt postępującej,
Właściwie ciągłej ślepoty.

Nie wiadomo po co tam jest,
Może chodzi o ukrycie czegoś,
Patrząc pod światło nie widać nic,
Można się tylko domyślać.

Pewnego razu zobaczyłem ją,
Zapatrzona w ekran smartfona,
Chyba czekała na ważną wiadomość,
A może na jakieś połączenie.

Wzrok zmęczony światłem,
Odwróciłem na chwilę głowę,
A gdy spojrzałem znowu,
Nie było przy stole nikogo.

Patrzę teraz ciągle,
Żarówka wypala wspomnienia,
Czekam czy się kiedyś pojawi,
Czekam co robić dalej.

3.02.2019
Pozdrawiam!

16.03.2018

Ludzie przy ogniskach.

Dziś kolejny wiersz inspirowany obrazem Zdzisława Beksińskiego.

,,Ludzie przy ogniskach"

Patrzę przed siebie,
Widzę tylko swoich towarzyszy,
Ognisko oświetla ich twarze.

Z daleka dostrzegam błyski,
Coś jakby inne ogniska.

Gdyby wytężyć wzrok,
Można dostrzec coś dziwnego,
W oddali siedzą ludzie,
Do nas podobni,
Ogniska oświetlają im twarze.

Może krzyknąć coś do nich,
Nawiązać jakiś kontakt?

Lepiej nie, mówią starsi,
Lepiej o sobie nie wiedzieć.

Na podstawie obrazu Zdzisława Beksińskiego ,,Ogniska na kominach"

26.01.2018
Pozdrawiam!

13.11.2017

Kollaps/Upadek 2017.

Dziś wiersz inspirowany twórczością pana Christiana Emmericha lepiej znanego jako Blixa Bargeld.

,,Kollaps/Upadek 2017"

Patrząc nawet krótko wokół siebie,
Można uznać, że prawie wszystko się kończy.

Kollaps, Kollaps.

Upadek cywilizacji,
Upadek relacji z człowiekiem,
Upadek świata wartości,
Upadek wszystkiego co ważne.

Kollaps, Kollaps.

Lecz wśród tych niemiłych sądów,
Wśród takich złych obrazów,
Jest kilka promyków Słońca,
Jest nieco szans na poprawę.

Należy dbać należycie,
O to, co zmienić możemy,
Element do elementu,
I świat staje się lepszy.

31.08.2017
Pozdrawiam!

5.11.2016

Nocne patrzenie.

Dziś wiersz powstały po tym jak w jednym z okien zauważyłem już teraz choinkowe (chyba?) lampki.

Dla S.J.

,,Nocne patrzenie

W kuchni stanę przy parapecie,
Z papierosem w ręku,
Popatrzę na światła w oknach,
Na życie prawdziwe jak chleb.

Raz-dwa żar w dłoni ginie,
Odwracam się na pięcie,
Idę, w pokoju na wznak się kładę,
Myślę o wszystkim i o niczym,
Leżę.

Jutro jeśli deszcz nie spadnie,
Też będę patrzył,
W nocy odznaczy się tylko,
Pomarańcz papierosa.

Lokomotywa odjedzie o świcie.

19.10.2016
Pozdrawiam!

9.12.2015

Zamknięte oczy.

Dziś wiersz inspirowany wrażeniem, jakie ogarnia mnie czasem, gdy zamknę oczy. Szczególnie dzieje się to w ciemności, mam wrażenie, jakby pod powiekami zaczęły się jakieś harce zeschniętych owoców. Nie umiem tego lepiej wyjaśnić, może wiersz coś więcej wskaże.

,,Przez zamknięte powieki

Gdy zamykam oczy,
W ciemnym pomieszczeniu,
Dostaje po nich, jakby zeschniętą morelą,
Takie wrażenie wzrokowe,
Powstałe chyba przez,
Dopływ mikro cząsteczek światła.

Morelą po oczach,
Po tym już nic nie jest takie samo.


27.10.2015
Pozdrawiam!