Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mieszkanie. Pokaż wszystkie posty

29.08.2021

Białe Słońce.

Dziś wiersz opisujący prawdziwe wydarzenie, sąsiadka świeciła nam w okno dość silnym reflektorem (nawet teraz nie wiem po co). 

,,Białe Słońce"

Wyjrzałem za okno, 
Białe Słońce,
Oślepiony z zasady, 
Usiadłem na krześle,
(Dziwna figura retoryczna). 

Może raczej stanąłem na rękach,
(Nie, to się kłóci z moją sylwetką),
Dziwne wszystko,
Skąd Białe Słońce,
No skąd?

Wyjrzałem za okno, 
Białe Słońce,
Oślepiony z zasady, 
Poszedłem spać,
Najlepsza metoda. 

We śnie Białe Słońce,
Zaczęło do mnie mówić:
Znajdź wtyczkę, wyłącz mnie. 

Ruch na schodach, 
Szukam mieszkania,
Wtyczki od Słońca.

Zgaszone, śpi sobie,
A ja usnąć nie mogę,
Z szoku...

18.01.2021
Pozdrawiam!


23.05.2020

Pokój w Nowym Jorku.

Kolejny wiersz inspirowany sztuką realistów amerykańskich.

Dla S.J.

,,Pokój w Nowym Jorku"

Miasto to wysysa dusze,
Każdy może powiedzieć to zdanie,
Widać z dala jedno mieszkanie,
A w nim pokój, zwyczajna sprawa.

Facet w ręku gazetę trzyma,
Zapatrzony w kolumny jak nic,
Przy nim siedzi jego kobieta,
Zapatrzona w daleki punkt miasta.

Nowy Jork wysysa im dusze,
Związek gaśnie przy świecach ogarku,
Facet skończy czytać gazetę,
Wyjdzie i zniknie na zawsze

11.01.2020
Pozdrawiam!

20.01.2019

Kebab we dwoje.

Dziś moje spojrzenie na teksty z okolic disco-polo i nie tylko.

,,Kebab we dwoje"

Chodź mała ze mną na spacer,
Kupimy sobie kebaby,
W domu zjemy, bo tak lepiej,
Ostry sos, to jest najlepsze.

Przenieść można się w przestrzeni,
Kebab w dłoni dziwnie ciąży,
Wszystko staje się najprostsze,
Wszystko staje się tak jasne.

Razem w domu pomieszkamy,
Kebab raz na tydzień zjemy,
Miłość sosem doprawimy,
Mała będzie idealnie!

4.11.2018
Pozdrawiam!

21.03.2017

Kuchnia 2.

Wracam z pomysłem zrealizowanym jakiś czas temu. Chodzi o wiersz ,,Kuchnia", gdzie nawiązuję w jakiejś mierze do prozy pani Banana (Yoshimoto Banana).

Dla S.J.

,,Kuchnia/Powrót do opowiedzianych historii"

Siedzę sobie w pokoju,
I patrzę na ślady,
Fragmenty światła z kuchni,
Przenikają mój mózg,
Umysł wie, co się zadzieje.

Na razie ślady,
Światło,
Dźwięki z sąsiednich pomieszczeń,
Tworzą spokój.

Nawet w chwili wojny atomowej,
(Grzyb w powietrzu tworzy się jakieś trzy minuty).

24.02.2017
Pozdrawiam!

11.12.2014

Pies Darwina.

Dziś wiersz, który powstał po tym, jak przyszła mi na myśl zbitka wyrazowa będąca tytułem posta. Możliwe, że  mijam się z prawdą, nie wiem czy Darwin miał psa, co więcej nie wiem czy obserwował na nim swoje teorie naukowe. Odrzućmy gdybanie i zapraszam do lektury.

Dla S.J.

,,Pies Darwina"

Pies Darwina ewolucja,
Zmiany płynne, zauważalne,
Pies Darwina, a ja płynę,
Łodzią z żaglem wprost na Ciebie,
Ewolucja dała żagle,
By łódź sunęła po tej toni,
Pies Darwina ewolucja.


Znów ktoś w windzie pisał węglem,
,,Kocham szkołę i biologię,
Pies Darwina-ewolucja"


6.12.2014
Pozdrawiam!

23.11.2014

Zupa grzybowa, jako zapowiedź konsekwencji.

Dziś przestroga w formie wiersza dla tych, co próbują kolokwialnie rzecz ujmując ,,fikać". Oto jak skończyły się takie zachowania w wypadku podmiotu lirycznego.
,,Grzybowa"

Pytasz mnie jaka zupa dziś,
Grzybowa mówię, innej nie będzie,
Za to jak dopuściłeś mieszkanie,
Do anarchii,
Innej zupy nie będzie.


Dziś zupa grzybowa,
Szykuj się na lewitację,
Po lesie,
Nad jeziorem,
Nad górami,
Innej zupy nie ma.


Za to jak doprowadziłeś,
Mieszkanie do rozpadu,
Związków międzyludzkich,
Innej zupy nie oczekuj.


Tylko grzybowa może być.

17.11.2014
Pozdrawiam!