Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ratunek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ratunek. Pokaż wszystkie posty

5.08.2021

Mucha przy oku królowej.

Tym razem prześmiewczy wiersz dotyczący ludzi u władzy. 

,,Mucha przy oku królowej"

Sio!
Co za przebrzydła mucha,
Próbuje usiąść przy moim królewskim,
Nie zmąconym wcześniej niczym oku. 
Sio!

Pół dworu próbuje odgonić,
Natrętną, olbrzymią muchę,
Widać, królewskie oko najlepsze,
Widzi wszystko, wie wszystko. 

Sio!
Królowa nie wytrzymuje już powoli,
Sio!
Ohydna mucho. 

Wtem do sali wtoczył się król,
Spojrzał na żonę z niesmakiem,
Nabrał powietrza i rzekł:
,,Kochanie, muchy dla tych,
Co poza zamkiem, to taka codzienność,
Jak dla nas najlepsze wino, 
Obiad i miłość,
Spróbuj zrozumieć to". 

Sio!
Ostatni raz wołam,
Królowa ręką odpędza króla,
Sio!
Jesteś mi nie przydatny,
Okropny i zapatrzony w siebie,
Wyszła, trzaskając drzwiami. 

Król wyciągnął dłoń ku musze,
Ona usiadła spokojnie,
,,Widzisz, malutka jesteś,
A w mojej żonie, emocje wzbudziłaś,
Większe, niż najlepsze wino, 
Dziękuję, dziś będę miał spokój". 

12.12.2020
Pozdrawiam!

14.07.2021

Lucy gapiąca się na Słońce.

Dziś dziwny wiersz o tym, jak może skończyć się pewnego rodzaju brak poczucia własnej wartości (nieco absurdalnie poprzez patrzenie się na Słońce, by polepszyć piękno oczu). 

,,Lucy gapiąca się na Słońce"

Z Lucy coś jest nie tak/od paru dni,
W słuchawce głos/matka Lucy cała w nerwach,
Pytam się od razu/w czym rzecz,
Co tym razem się dzieje. 

A ona do mnie,
Że Lucy gapi się/na Słońce,
Z różną intensywnością,
W różnych godzinach/się gapi. 

Ja w szoku/widzę już Lucy,
Widzę jej oczy/w nich Słońce.

Nie wiem tylko czy zdążę/czy na czas będę,
W jej domu/by powiedzieć,
Że bez tego ma równie wspaniałe,
Najpiękniejsze oczy. 

14.12.2020
Pozdrawiam!

7.10.2019

Atak stworów.

Dziś wiersz inspirowany średniowiecznym malarstwem.

,,Atak stworów"

Co to za dzień się dziś rozpoczął,
Stwory wpychają mnie do trumny,
Albo do jakiejś dziwnej formy,
Może na wodę, może po coś.

Jeden z demonów pałkę trzyma,
Pewnie po głowie będzie bił,
Drugi-krokodyl wchodzi śmiało,
Między mnie i ścianę trumny.

Trzeci za szyję łapie zębem,
Och, co to teraz ze mną będzie,
Ostatni lew nadzwyczaj duży,
Łapie za moją wolną rękę.

Jak mam wyzwolić siebie i swą duszę,
Gdy atak stworów jest tak potężny,
Wpadam w swą trumnę,
Ledwo krzyczę,
Wszystko rozmywa się powoli,
Nagle odmiana,
Wszystko wraca, do jakiejś znanej,
Zwykłej formy.

Atak demonów, sen to, mara,
Choć trzeba zawsze być uważnym,
Chwila i koniec może nadejść,
Ile się dziś najadłem strachu.

9.02.2019
Pozdrawiam!

14.04.2017

Wiewiórka.

Dziś wiersz nieco inny, dotyczy bowiem zwierzaka, a także potrzeby wolności. Akurat ten aspekt jest wspólny nam i zwierzakom.

Dla S.J.

,,Wiewiórka"

Malutkie rude żyjątko,
Znalazłem w lesie pod drzewem,
Jak tylko umiałem najlepiej,
Opieką objąłem jak dziecko.

W wolierze sporej dziś mieszka,
Od krańca do krańca skacze,
Wir rudych włosów i kity,
Uśmiechy budzi od razu.

W końcu co dobre przemija,
Zwierzaka należy wypuścić,
Dzikość w swym malutkim sercu,
Trudno mej Basi zdusić.

Od jutra po lesie pobiega,
Poje ziarenek i kwiatów,
Źródlanej wody łyki,
Domek w gęstwinie krzaków.

Smutek w mym sercu gości,
W końcu zwierzak w nim mieszkał,
Wystarczy mi jednak spojrzenie,
Jak Baśka kosztuje wolności.

20.02.2017
Pozdrawiam!