Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dworzec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dworzec. Pokaż wszystkie posty

30.08.2024

Kasjerka PKP.

Wiersz powstały z rozmyślań na temat tego, jak wyglądają w całości kasjerki PKP. 

Dla S.J. 

,,Kasjerka PKP"

Obserwuję od rana, kasę na dworcu,
W niej pani, schowana do połowy,
Czy ma nogi, czy ma dół ciała,
Myślę, zwoje w mózgu przepalam.

Czekam, obserwuję z dala,
Czekam, aby sprawdzić, 
Swoją hipotezę.

O 21 i 16 minut,
Pani z kasy wychodzi,
Lewituje jakby,
Tracę przytomność,
Za wiele to dla mnie.

Tajemnica niech zostanie,
Czasem nierozwiązana. 

24.06.2024
Pozdrawiam!

29.06.2023

Spojrzenie w oczy.

Utwór powstały z rozmyślania nocą. 

Dla S.J.  

,,Spojrzenie w oczy"

Pociąg, tłum wielki, jadący gdzieś,
Już czuć jedzenie, piwo rozlewane na peronie,
Zmienia stany skupienia,
Uchodzi. 

Pociąg, tłum wielki, z jakimś celem,
Ja w nim, jadący gdzieś,
W nieznane. 

Wtem, oczy moje łapią kontakt,
Z trupimi, ciemnymi oczami,
Bez źrenic (a może się tak zdaje),
Jakaś kobieta, 
Albo kobieco brzmiąca postać. 

Patrzę w dziwne, nieco straszne oczy,
Ona patrzy się, w moje, poetyckie,
Z wielkim ego,
Kiwa palcem na mnie,
Wchodzę. 

W przedziale zanika czas,
Zanika pociąg,
Zanikam i ja. 

27.01.2022
Pozdrawiam!

26.02.2023

Wieczór na stacji.

Wiersz inspirowany obrazem. 

Dla S.J. 

,,Wieczór na stacji"

Opuszczasz wagon z walizką, 
W niej wspomnienia drzemią,
Życie spakowane,
Na peronie ciemność,
Codzienność Twoja,
Ciemność z żółtym punktem
Nadzieja od żarówki. 

Patrzysz w mgle świetlistej,
Na swoje dłonie, na nogi,
Walizka dziwnie coś lekka,
Odchodzisz,
Odchodzisz w ciemność.

12.02.2022
Pozdrawiam!

4.11.2017

Podróżny na peronie.

Dziś wiersz o tym, co niesie za sobą pewien dar, przypatrywania się ludziom i wyciągania na tej podstawie wniosków.

Dla S.J.

,,Podróżny na peronie"

Idą kiedyś po naszym peronie,
Zauważyłem jak ktoś siedzi i płacze,
Jakiś pan, bliski pięćdziesiątki,
Podszedłem i spytałem,
Czemu siedzi samotny we łzach.

On powiedział mi, że ma powód,
Bo w pociągu co jedzie jest syn,
Pociąg zdąża jak lew ku zdobyczy,
Tak naprawdę jednak jedzie ku wojnie.

Takie słowa sprawiły mi przykrość,
Widok ojca z peronu podwójną,
Nie wiedziałem co mam mu powiedzieć,
Więc odszedłem nie mówiąc słowa.

W głębi serca i w mojej duszy,
Gdzieś głęboko na samym ich dnie,
Miałem wizję jak wojna przebiega,
Widziałem ludzi prowadzonych na rzeź.

Odwróciłem się wtedy do ojca,
Bo widziałem jak syn jego ginie,
W końcu rzekłem to jedno zdanie:
,,Zachowaj swe łzy na pogrzeb,
Na pogrzeb swojego syna".

7.09.2017
Pozdrawiam!