Dziś wiersz o tym jak czasem siadam i zaczynam bez większego sensu zastanawiać się nad swoim postępowaniem. Myślę wtedy o tym czy czasem nie zrobiłem czegoś nie tak, kogoś nie uraziłem w jakimś momencie dnia itp. itd.
,,Mea culpa”
To moja wina, moje
dzieło,
To moje słowo tak
bolało,
To ja ten wielki błąd
zrobiłem,
To wszystko, wszystko
moja wina.
Tak się zadręczam
wraz z myślami,
Co najmniej raz na
jeden miesiąc,
Szukam swej winy
gdzie jej nie ma,
Bo nie ma prawa tam jej
być.
Tak zagubiony
leżę-płonę,
Znicz olimpijski przy
mnie gaśnie,
Nie wiem co robić,
Przestać myśleć,
A może dać swą głowę
spalić?
To moja wina także
jest,
Że słowa tak ukryte
płyną,
Leżę sam sobie,
Leżę-płonę,
Nie wiem jak skończę,
Nie wiem co zrobię.
5.09.2016
Pozdrawiam!