Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ulica. Pokaż wszystkie posty

7.11.2024

Wrażenie.

Wiersz o tym, co Słońce potrafi zrobić. 

Dla S.J. 

,,Wrażenie"

Patrzę na blok,
Po drugiej stronie ulicy,
A tam, wrażenie pożaru.

Czerwone plamy, odblaski,
Dziwaczny ogień,
Wrażenie takie. 

Wiem, to pewnie lampy,
Najnowsze, ze Szwecji,
Takie światło robią.

Przyglądam się, patrzę bliżej,
A to Słońce jednak. 

Odwracam się,
Ciemne kreski na oczach,
Pozostaną. 

15.10.2024
Pozdrawiam!

10.12.2021

Pies z pętkiem kiełbasy na kufie.

Dziś wiersz powstały na podstawie obrazu Wilhelma Trubner`a pt. ,,Pies z kiełbaskami". 

,,Pies z pętkiem kiełbasy na kufie"

Idę spokojnie ulicą, wtem widzę,
Jak facet z psem sobie stoi,
A z kufy psa zwisa pętko,
Ładnej, brązowej kiełbasy.

Facet mówi coś, o umiejętnościach zwierzęcia,
Że nie zje ani kawałka, dopóki komenda,
Od właściciela nie padnie. 

Odchodzę, po drodze pukam się w czoło,
Po co ktoś wymyśla,
Takie rzeczy...

25.09.2021
Pozdrawiam!

25.09.2019

Brak.

Dziś wiersz powstały pod wpływem paru negatywnych myśli. Jednak sam proces twórczy okazał się oczyszczający.

,,Brak"

Nie ma dziś Słońca,
Nie było i nie będzie,
Miasto topi się w czerwonej,
Księżycowej łunie.

Idę ulicą Prawdziwą,
Nazwa pasuje idealnie,
Ona jedyna jest tu i teraz,
Inne mieszają światy.

Słońca dziś nie ma i nie będzie nigdy,
Stara przepowiednia się sprawdza,
Wszystko czerwone, za chwilę czarne,
Ale wspaniała zmiana.

W mojej głowie pająki zajęły się sobą,
Wszystkie myśli utknęły gdzieś,
Miasto płonie czerwienią,
A ja siedzę i piszę,
Czas mój nadszedł na przerwę.

8.04.2019
Pozdrawiam!

2.02.2018

Propozycja zewnętrzna

Dziś wiersz realizujący metodę tzw. ,,zlewu świadomości", o której pierwszy raz wyczytałem w kontekście Kazika.

,,Propozycja zewnętrzna"

Siedzę sam, w mieszkaniu cisza,
Nagle zza ściany jakiś głos się odzywa,
I mówi: ,,W tygodniu trzeba do myjni jechać,
W czystym samochodzie myśli takie same,
A w takim wstyd się pokazywać".

Nie wiem o co chodzi, nie będę dociekał,
Coś mi jednak mówi, że trzeba uciekać.

Nagle w drzwi ktoś wielki uderza,
Krzyczy głośno: ,,Odbijemy papieża",
Nie wiem znów gdzie temat zakręca,
Skaczę z okna na trawnik,
(Dzika ucieczka).

To moja ucieczka, do wesołego miasteczka.

Idę już ulicą i wdycham treść miasta,
Jest już we mnie, ja w nim,
Zewnętrzna sytuacja.

Dalej wędruj miastowy,
Od krańca do krańca,
To już temat ostatni, skończona jazda.

Propozycja zewnętrzna od Pani spod sklepu,
Idę z nią do domu, w kieszeni mam pieniądze,
Zamówimy pizzę, otworzymy wino,
A samochód sąsiadom później umyjemy.

On nie będzie musiał słuchać narzekania,
Ona w końcu szczęsliwa,
Doczeka rana.

Sytuacja zewnętrzna,
Sytuacja wewnętrzna,
Połączenia czachy,
Wenecja już czeka.

Mózg nakręca dziś słowo,
Jakiś jeden element,
A on wielce szalony,
Pracuje czym prędzej,
A ja siedzę i siedzę,
Tak dalej i dalej,
A mój mózg się ożywia,
Wymyśla skandale.

Gdy noc nadchodzi,
Odłącza mi zwoje,
Ja padam, on pada,
Leżymy oboje,
Ja śpię i on śpi,
Daleka to droga,
Ja wstaje, on wstaje,
Szaleńcza katorga.

Lecz w takim to zlewie,
Coś zawsze się znajdzie,
Do tańca, radości, swawoli czy smutku,
Jak talerz z obiadu,
Jak kubek z herbatą,
Tak wszystko kończy się,
Uśmiechu zagadką.

U Mony co Lisa,
Śpiewała piosenki,
Ten uśmiech się jawi,
Mój umysł jest miękki,
Nie może wymyślić ni słowa,
Ni zdania,
Tu kończę.

Jutro,
Wstanę bez śniadania.

8.01.2017
Pozdrawiam!

15.01.2018

Obserwacje z okna hotelu.

Dziś wiersz będący wspomnieniem pobytu we Francji. Jak wyjrzałem z okna hotelowego na ulicę zobaczyłem mnie więcej taką sytuację jak zapisałem w wierszu.

Dla S.J.

,,Obserwacje z okna hotelu"

Wyjrzałem raz z okna hotelu,
A tam na ulicy przy sklepie,
Coś dziwnego się dzieje.

Ludzie patrzą na część magazynową,
Jakby miał się tam pojawić gwiazdor,
Wnet pojmuje o co im chodzi,
Chcą po prostu kogoś poszarpać.

Z góry wyglądają na dosyć zawodowych,
Może drugo, nie pierwszo ligowych,
Nie mniej bardzo cieszę się z tego,
Że na górze, nie na dole jestem.

Moje przypuszczenie nie było dziś słuszne,
Grupka coś mówi po francusku,
Śmiechy słychać z daleka,
Chyba sobie poszli,
Tak bywa, gdy się ocenia po wierzchu.

9.01.2018
Pozdrawiam!

21.11.2015

Światła lamp.

Dziś wiersz o mieście. A dokładniej o wieczornym widoku z mojego pokoju plus pewne uatrakcyjnienie. :) 

,,Światła lamp

Pomarańczowe światło z ulic,
Dość łatwo wbija się do oczu,
Powieki ciężkie, zza nich widać,
Stłoczone w cieniu straszne panie,
Pomarańcz lamp na ich językach,
Odznacza się wspomnieniem Twym.

Światło ulicy pod kotarą,
Intymny świat przestaje istnieć,
Można od razu czynić raban,
Albo na co dzień w pomarańczy,
Żyć.


2.11.2015
Pozdrawiam!

31.12.2014

Kazimierz nad Wisłą.

Dziś mały powrót pamięcią do wizyty w Kazimierzu nad Wisłą. Miejsce spodobało mi się bardzo, nawet chyba bardziej niż mój ulubiony Kraków. Ogólnie rzecz ujmując bardzo lubię stare kamienice, uliczki, po prostu miejsca, gdzie można zapomnieć na chwilę o świecie.
Dla S.J.
,,Kamienice"

Kamienice w Kazimierzu pachną przeszłością,
Nawet po drugiej stronie ulicy,
Ta woń historii się unosi.


Magiczna chwilo!
Trwaj mi długo,
Po Zachód Słońca,
Do narodzin Księżyca.


Wtedy podejdę do kamienic w ciszy,
Delikatnie pogładzę je dłonią,
Powiem, że kiedyś będzie,
Tak jak kiedyś było.

13.10.2014
Pozdrawiam!

P.S. Ostatni post w Starym Roku. Życzę Wam, by Nowy przyniósł dużo zdrowia, pomyślności, radości i spełnienia marzeń.