Dziś nawiązanie do jednego z bardziej znanych mitów.
Dla S.J.
,,Zbrodnia i kara"
Dziś nadejdzie zbrodnia i kara,
Ojciec mówił mi o tym sto razy,
Nie leć synu na skrzydłach bez końca,
Słońce może zniszczyć nasze plany,
Leć najniżej jak tylko potrafisz.
Dziś nadejdzie zbrodnia i kara,
Co też ojciec opowiada kłamstwa,
Słońce daleko, a ja chcę dotknąć chmury,
Chcę być bogów bliskim,
Chcę poczuć czym wolność,
Ku przyszłości idę, a Ty stoisz,
Strach podobno wielkie ma oczy,
Nie spróbuję, to się nie dowiem,
Jak pomyślał, po chwili zrobił.
Blisko chmur był chłopak w głupocie,
Wosk mu kapie, wszystko już płynie,
Pióra lecą w szyku prawdziwym,
Dziś nadchodzi zbrodnia i kara.
Wpadł do morza ku rozpaczy ojca,
Skrzydła ciągną do dna niczym ołów,
O bogowie! Ratujcie mu życie,
Krzyczy za nim w trwodze rodziciel.
Kipiel, fale skrywają już wszystko,
Cisza w głowie jedynie została,
Rolnik na brzegu swe pole obrabia,
Dopełniła się zbrodnia i kara.
21.03.2019
Pozdrawiam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pióra. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pióra. Pokaż wszystkie posty
17.04.2019
10.02.2015
Przerwany urlop, na samym początku.
Wiersz nawiązuje luźno do wszelakich sytuacji, jakie mają miejsce na lotniskach całego świata. Każdy kraj ma nieco inne regulacje odnośnie tego co wolno, a czego nie wwozić ze sobą na ich teren. Akurat podmiot wiersza nie przeczytał chyba wyraźnie folderu rozdawanego na pokładzie samolotu. Czy spędzi swój urlop na granicy z USA, tego nie wiem.
,,Lotniskowy problem"
Utknąłem na granicy z USA,
W torbie znaleziono żywe kiwi,
Nie miałem pojęcia, że chcąc kupić owoc,
Trzeba tak uważać, by się nie narazić.
W sumie jak miałem rozpoznać,
Co mi handlarz wciska?
To kiwi i tamto kiwi,
To włochate i tamto też,
Nie moja wina, że ptak,
Schował dziób w pióra.
Dla celników, to nie tłumaczenie,
Grozi mi grzywna do 15 tysięcy dolarów,
Albo rok w więzieniu.
I jak tu kupować, za granicą cokolwiek?
5.01.2015
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)