Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grób. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grób. Pokaż wszystkie posty

27.09.2023

Autostrada 51.

Dziś tłumaczenie jednej z piosenek Boba Dylana. 

,,Autostrada 51"

Autostrada 51 biegnie dokładnie od drzwi mej ukochanej
Autostrada 51 biegnie dokładnie od drzwi mej ukochanej
Jeśli nie dostanę dziewczyny, którą kocham,
Nie mam ochoty zjeżdżać w kierunku autostrady 51 nigdy więcej.

Dobrze, znam tę autostradę tak jak znam swoją rękę,
Tak, znam tę autostradę tak jak znam tył swojej dłoni
Biegnącą od Wisconsin w dół, aż po tereny niczyje.

Dobrze, jeśli powinienem umrzeć, nim mój czas nadejdzie,
I gdy umrę, nim mój czas nadejdzie,
Może zakopiecie moje ciało gdzieś w okolicy autostrady 51.

Autostrada 51 biegnie dokładnie od drzwi mej ukochanej
Autostrada 51 biegnie dokładnie od drzwi mej ukochanej
Jeśli nie dostanę dziewczyny, którą kocham,
Nie mam ochoty zjeżdżać w kierunku autostrady 51 nigdy więcej.

Na podstawie piosenki ,,Highway 51" Boba Dylana. 

31.10.2022
Pozdrawiam!

2.12.2022

Bosi pielgrzymi.

Wiersz będący hołdem dla Akutagawy. 

,,Bosi pielgrzymi"

Zostawmy buty w domach,
Lepiej udać się na miejsce, do Tokio, 
Tak jak dawni mieszkańcy Cesarstwa. 

Wtedy każdy nasz krok, 
Staje się połączeniem, z ziemią,
Z przeszłością, ze światem całym. 

Można podejść pod bramę cmentarza,
Można podejść cicho pod ten skromny grób,
Tu leży on, ojciec japońskich opowiadań,
Tu leży on, szeroko widzący. 

8.09.2021
Pozdrawiam!

27.03.2019

Dwieście lat później.

Dziś wiersz o tym, jak ciężko mogłoby być wampirom z dawnych lat, gdyby zbudziły się z jakiegoś powodu teraz.

,,Dwieście lat później"

Po dwustu latach snu o potędze,
Obudziłem się i wyjrzałem z grobu,
Na zewnątrz nic nie jest jak było,
Wszystko nowe, nieznane,
Można rzec wrogie.

Tam co stał mój dworek,
Coś szarego wielce,
A na tej powierzchni,
Jakieś straszne stwory,
Ryczą, dymią tylko,
Zapewne to smoki.

Uciekam przerażony w jakieś inne miejsca,
Zderzam się z kobietą,
(Ależ ona dziwna),
Tam, gdzie dawniej suknia,
Ledwo się wzruszała,
Ta ma wielkie wzgórza,
Jak Alpy wspaniałe,
Mówi coś do mnie,
A ja nie rozumiem,
Uciekam dalej, dalej,
Aby  z życiem odejść.

Tak błąkałem się chyba,
Dwa dni albo więcej,
W końcu wracam na cmentarz,
I krzyczę: ,,Mnie grzebcie",
A grabarze jak dzicy się na mnie rzucili,
Bili długo szpadlami,
Aż bez ducha padłem.

Tak się skończył mój sen o potędze,
Chciałem wrócić po wiekach,
A znów w grobie leżę.

5.01.2018
Pozdrawiam!

10.02.2019

Smutek nadchodzi.

Dziś wiersz związany z gorszą chwilą, jednak zakończenie według mnie można powiązać z mitem o Pandorze. Tam też mimo bardzo złych zdarzeń, na samym końcu pojawia się promyk nadziei na zmianę sytuacji.

,,Smutek nadchodzi"

Białe kwiaty na grobie,
Wszystko powoli odchodzi.

Myśli wędrują sobie,
W nieznanych wcześniej kierunkach.

Łzy i deszcz połączone,
W lustrze twarz się odbija,
Smutek nadchodzi od wczoraj,
Zasiany chyba przez diabła.

Wszystko się zmienia i mija,
Smutek przegryza już kości,
Niedługo w mej duszy zamieszka,
Śmierć ostateczna radości.

Nadzieja jak to mawiają,
Odejść może ostatnia,
Gdy patrzę jednak na siebie,
Widzę w tym tylko kłamstwo.

Smutek zarządza światem,
Wszystko pod władzą swą ma,
Uwolnić się, rzeczą trudną,
Najgorszą jednak w nim trwać.

9.12.2018
Pozdrawiam!