Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą oszustwo. Pokaż wszystkie posty

14.10.2024

Wielkie Bananowe Oszustwo.

Wiersz zainspirowany różnymi opowieściami o oszustwach w Sieci. 

,,Wielkie Bananowe Oszustwo"

Ktoś oszukał mnie okropnie,
Zamówiłem Banana wielkości słonia.

W Internecie wyglądał na wielki,
Piękny, żółty Banan, kusił jak sam diabeł.

Zamówiłem go, lubię dziwaczne rzeczy. 

W paczce przyszedł jednak,
Malutki, kieszonkowy,
Zielony Banan. 

Gdzie teraz szukać pomocy,
Jak mam z tym dalej żyć...

15.08.2024
Pozdrawiam!

17.04.2020

Siódme widzenie Bogdana G.

Dziś wiersz o tym, jak prosto w sprzyjających okolicznościach można stać się kimś wielkim. Choćby na chwil kilka.

Dla S.J.

,,Siódme widzenie Bogdana G."

Jakże daleko mój umysł,
Umie przejść w świecie tym,
Szpera w dalekich krainach.

Początek siódmego widzenia,
Nawiedzonego Bogdana G.

Ludzie, gdy tylko zaczyna,
Schodzą się pod jego dom,
W pozach jakby sam Stwórca,
Zszedł na naszą planetę,
Tak oni czekają.

On w szlafroku, bez większego ciśnienia,
(Chociaż wewnętrznie uwielbia ten czas),
Staje sobie przy początku schodów.

Patrzy wzrokiem mędrca wielkiego,
W środku płacze ze śmiechu z idiotów.

Nagle ręką w powietrzu kreśli,
Nadzwyczajnie złożone kształty,
Cisza! krzyczy ktoś z tyłu,
Mędrzec zaczyna wieszczyć.

Bogdan G. zaczyna swe wizje,
Poskładane z tytułów gazet,
Oni wiedzą co przyniesie przyszłość,
Bogdan G. ma w nich sprzymierzeńców.

W swoim miejscu, gdzie los go rzucił,
Ma na razie status wspaniały,
Przyjdzie czas, gdy ludzie zobaczą,
Jak malutki jest ten ich wizjoner.

5.01.2020
Pozdrawiam!

30.11.2019

Rytuał opuszczania głów.

Dziś wiersz o tych, którzy potrafią mamić, wykorzystywać innych pod złudnym płaszczem pseudo religii (albo wykorzystując prawdziwe wierzenia do swych niecnych celów).

,,Rytuał opuszczenia głów"

Głowy powoli chylą się w rytm,
Magicznych dźwięków bębna,
Potem głos maga czy kogoś w tym stylu,
Napełnia wszystkich nadzieją.

Głowy w dół szybko mkną jak kolejka,
Wszyscy mówią tak samo,
Mag czy też ktoś w takim stylu,
Zarządza teraz myślami.

Raz, dwa, dawajcie swoje pieniądze,
Do dna kieszenie opróżnię,
W mózgu zaszczepię tragedii ziarno,
Nic już nie będzie jak dawniej.

Chodźcie tu do mnie, wszyscy w kolejkę,
Wyjaśnię wszystko, co jest nie jasne,
Świat cały Wam dziś wytłumaczę.

Głowy spuszczone, usta skrzywione,
Magiczne mamroczą słowa,
Mag czy też ktoś w tym rodzaju,
Ma już nad nimi władzę.

Głowy spuszczone, oczy nie widzą,
Umysły nie chcą wiedzieć,
Co może mag czy ktoś w tym rodzaju,
Zrobić z dobrym człowiekiem.

1.04.2019
Pozdrawiam!

9.08.2018

Wielki Grafoman.

Dziś wiersz nawiązujący nieco do sytuacji z ,,Czarnoksiężnika z Krainy OZ".

,,Wielki Grafoman"

O nasz wspaniały Grafomanie,
Weź w łasce nasze dzieła,
Przeczytaj jeśli tylko zechcesz,
Możesz je potem spalić.

Dla nas Twe zdanie cenniejsze od złota,
Dla nas największy jesteś,
Powiedz choć słowo, napisz choć słowo,
Będziemy Cię wiecznie wielbić.

Grafoman Wielki w sumie jest mały,
Zza parawanu mówi,
Nikt nie wie o nim tyle, co on wie,
Nikt nie zobaczy twarzy.

Tym Grafomanem jestem ja,
Ze wstydu czasem płonę,
Lecz dawno temu,
Wiele lat temu,
Wszedłem w ten świat ułudy,
Grałem swą rolę, jestem najlepszy,
To jak mam się wycofać?

Leżę i myślę,
Myślę i leżę,
Już nie wiem co mam robić,
Wsiadam więc w balon,
W górę uciekam,
Tam zginie moje ego.

Bo moje ego pisząc płonie,
Zaciska się już pętla,
Bez niego wrócić będę mógł,
Opowiem im kim jestem.

Na razie jednak duma górą,
Nie ma szans na ucieczkę,
Leżąc pouczam innych twórców,
Choć część z nich to mistrzowie,
Nie ma ucieczki, nie ma zmiany,
Muszę grać swoją rolę.

27.04.2018
Pozdrawiam!

14.01.2017

Improwizacja 4.

Dziś kolejne wątki z mej podróży, przygody. 

 ,,Improwizacja 4"

Byłem w lochu, tam poznałem co to znaczy być samotnym,
Szczur i woda nie pomaga mi w tworzeniu,
W końcu tydzień mija, a ja w szczęściu,
Gdybym mógł Słońcu dałbym całusa,
Daję susa, już mnie nie ma w tym mieście,
Już na trakcie, w rikszy siedzę,
I się śmieję, bowiem w lochu była kukła,
Mój sobowtór,
A ja piłem w karczmie na umór,
W końcu z niej mnie wynieśli,
Ku radości gawiedzi. 

1.01.2017
Pozdrawiam!