Pokazywanie postów oznaczonych etykietą memento mori. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą memento mori. Pokaż wszystkie posty

1.08.2022

Quod tu es, fui, quod sum, tu eris.

Podstawą była łacińska sentencja o przemijaniu, potem obraz. 

,,Quod tu es, fui, quod sum, tu eris "

W swej pracowni mam szkielet,
Sprytnie zawieszony na haku,
Jego biel przypomina mi ciągle,
O mojej przyszłości. 

Prestiż, rozpoznawalność, ilość obrazów sprzedanych,
To wszystko nic, wobec szkieletu,
Z mojej pracowni. 

Mam z nim wspaniały autoportret,
Ja-żywy,
On-martwy,
Choć tak naprawdę to jedynie,
Realizacja łacińskiej maksymy:

,,Quod tu es, fui, quod sum, tu eris". 

10.01.2022
Pozdrawiam! 

25.12.2017

Sen na jawie.

Dziś wiersz będący próbą zrealizowania zamysłu ,,snu na jawie", ewentualnie ,,snu we śnie".

,,Sen na jawie lub coś o pewnej wieży"

Wchodzę po schodach na wieżę,
Kręte są strasznie i wiele ich,
W końcu na szczyt dotarłem,
Cała panorama miasta,
Sięga niemal po horyzont.

Nagle kobieta do mnie mówi,
Wskazując ręką na obrazy,
,,Ale im ładnie jest ze śmiercią,
A tej w różowym wprost wspaniale".

Przecieram oczy ze zdumienia,
Nie jestem już tam, gdzie przed chwilą,
Wieża jest, lecz jestem pod nią,
Wszystko się sypie, wszystko psuje.

Sięgam swą ręką w okolice,
Trafiam na coś zimnego wielce,
To ona, Czarna Pani przyszła po mnie,
I w tan mnie ciągnie wraz z innymi.

Tańczymy w kole, tańczymy wszyscy,
A Pani w Czerni się uśmiecha,
Odwracam głowę, nie chcę patrzeć...

A to się śnił mi sen na jawie,
Pani z muzeum na tej wieży,
Wręcza mi kubek zimnej wody,
Coś mówi o niezwykłym skwarze,
Przyznaję jej rację,
Dziękując pięknie wracam na dół.

Już nigdy więcej nie opowiem,
O tym, co mnie tam spotkało.

10.12.2017
Pozdrawiam!