Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą słowa. Pokaż wszystkie posty

30.05.2023

Odbijanie.

 Wiersz powstał pod wpływem zdjęcia, na którym Daria Zawiałow patrzy w kałużę (chyba?), jest też zlewem świadomości kolejnym. 

,,Odbijanie"

Słowa nie wchodzą dziś łatwo do głowy,
Niełatwo wychodzą frazy,
Wszystko wokoło skrzy się od wrażeń,
Wyrażeń w tym jednak mało.

Odbijasz się w tafli,
Chmury i niebo,
Do tego trawa wspaniała,
Dziewczyno blond, wspaniała osobo,
Odbijasz się w tafli kałuż.

Sztuczne dziś słowa nisko latają,
Łapać można je łatwo,
Odbijasz się w tafli, wszystko wspaniałe,
Lecz jest w Tobie gram fałszu.

Idę już sobie, idę do siebie,
Nie wiem kto dziś otworzy,
Drzwi są zamknięte, dzwonek nie działa,
Całość odarta z marzeń.

Odbijam się w szybie, coś niecoś wiem,
Choć ciągle mam milion pytań.

1.04.2019
Pozdrawiam!

13.03.2023

Głowa faraona.

 Wiersz zainspirowany sztuką. 

,,Głowa faraona"

Zbliżam się ostrożnie,
Do wielkiej, chociaż częściowo,
W piasku uwięzionej,
Głowy faraona.

Wyobrażenie władcy robi wrażenie,
Przywodzi na myśl dawno nie widziane,
Dawne cywilizacje. 

Nachylam się do kamiennych,
Twardych ust króla,
Może w szumie wiatru,
Usłyszę przesłanie,
Faraona. 

15.09.2022
Pozdrawiam!

24.10.2020

Tworzenie.

Tym razem parę słów o tworzeniu wierszy.  

Dla S.J. 

,,Tworzenie"

Tworzenie to jest słów eksplozja,
Z nicości w świat setkami lecą,
Najpierw w chaosie,
Po chwili w rzędach,
Z nich można sobie łowić wersy.

Jeden po drugim zlepia się,
Wszystko w całości będzie dobre,
To jak rzeźbienie, lecz bez dłuta,
To taka z ognisk wprost historia.

Jak dawniej kilku było ludzi,
Jeden z bębnami, drugi z fletem,
Snuli opowieść, że aż miło,
Skręcali zawsze, gdy tak chcieli.

Teraz poeta nie ma bębna,
Ani kolegi, co ma flet,
Teraz to trzeba w siebie zajrzeć,
By tekst na wiersz wyciągnąć,
Na wierzch.

3.05.2020
Pozdrawiam!

30.12.2019

Czasem kradnę słowa.

Dziś kolejny zapis chwili, a także emocji jej towarzyszących.

,,Czasem kradnę słowa"

Sufituję ukradkiem,
Ciemność utrudnia zadanie,
Jednym okiem jednak patrzę na tego,
Cerbera z osiedla, drugim kradnę słowa.

O, już mam coś o śmierdzących kwiatach,
Cóż za poezja, przewrotność kosmiczna,
Wszystko się miesza ze sobą.

Zapadam się w łóżko,
Jestem już kilka godzin obok,
Znów mogę na nowo,
Od początku kraść słowa.

1.05.2019
Pozdrawiam!

27.11.2019

Słowa i zdania.

Dziś wiersz o tym jak powstawać mogą wiersze.

Dla S.J.

,,Słowa i zdania"

Słowo wpada do głowy,
Łączy się z innymi tworząc zdania,
Razem lecą sobie,
Rozpalają styki,
Tworzy się pomysł zupełnie nowy.

Następny etap, szlifowanie kantów,
Sos do tego, sałata,
Wszystko mija zatem,
Na koniec jeszcze etap,
Kontroli jakości,
Po niej wiersz jest gotowy,
Czeka na gości.

Czytelnik go odbiera na różnych poziomach,
Czuję dumę w sobie,
A czasem i złość,
Słowa w zdania, te w wiersze.

Cóż więcej potrzeba?

20.01.2019
Pozdrawiam!

23.06.2019

Prawda na wierzchu.

Dziś kilka słów od władcy, miejscowego, co nie oznacza, że gorszego czy mniej mądrego od władcy nad nim.

,,Prawda na wierzchu"

Mostem kroczy władca miejscowy,
Wraz ze swoim zaufanym sługą,
Naprzeciwko nich widać trzy postaci.

Dwie zgięte w pół, gest poddania,
Jedna na samym końcu,
Ubrana jak klaun,
Drwi ze wszystkich i wszystkiego.

Zaufany sługa z przerażeniem w oczach,
Patrzy na tę grupkę,
Martwi się o zdanie swego władcy.

Ten mija niewiasty,
Z uśmiechem wielkim,
Pozdrawia je w sposób szczególny.

Sługa w szoku patrzy na szefa,
A ten odpowiada mu:
,,W głębi duszy jestem jak ta niewiasta,
Na samym końcu grupy".

18.05.2019
Pozdrawiam!

9.03.2019

Sztuczne słowa.

Dziś wiersz o tym, że czasem warto pomilczeć, zamiast stwarzać wrażenie miłej atmosfery z pomocą sztucznych słów.

,,Sztuczne słowa"

O, kogo widzą moje oczy,
Jakże pięknie sąsiadka wygląda,
W tej nowej sukience.

Gdy tylko odejdzie za róg budynku,
Od razu rusza lawina słów,
Ta to dopiero nie ma gustu,
Gruba jak beczka, brzydka jak noc,
Do tego jeszcze psa ma wstrętnego,
A mąż jej, to już szkoda słów.

W takich momentach,
Przy takich ludziach,
Mam chęć wyrazić jedną myśl,
Jeśli chcesz kogoś za plecami jego,
Od najgorszych wyzywać,
Lepiej nie praw sztucznych,
Wymyślonych prawd,
Milczenie jest jak przyjmują złotem.

9.09.2018
Pozdrawiam!

12.06.2018

Wiersz o przebywaniu w czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości.

Dziś wiersz nietypowy, powstały pod wpływem Potwora-Słowotwora, rymy sypią się gęsto, choć swoją jakością chyba nie powalają do końca.

,,Wiersz o przebywaniu w czymś w rodzaju wyższego stanu świadomości"

Kiedy życie daje w kość,
A sny ciemne spać nie dają,
Usiądź w kącie, otwórz duszę,
I zaczekaj na natchnienie.

Wtedy wszystko samo płynie,
Jeden żołnierz świetnie żyje,
Druga pani kosi trawę,
A mnie potwór dorwał nagle.

Straszny to stwór, ten od rymów,
Siedzi ciemny i się szczerzy,
A ja z lekka ogłupiały,
Gram w te jego czarne klasy.

Przy okazji mówię głośno,
Chodź potworze,
Męcz mnie męcz,
Dziś na rymy też mam chęć.

Łączę brzydkie słowa razem,
Rym zasłania się obrazem,
Wyżej, wyżej mili państwo,
Teraz ryż się sypie, draństwo,
Mięso jeża, jaka sprawa,
Koniec świata się powtarza,
Och! Potworze Słowotworze,
Idź, przepadnij w jaźni część.

Gdzie najgorsze wiersze płoną
Gdzie te rymy są przygodą,
Trzeba chyba kończyć wiersz,
Wpadam w trans, a po nim w sen.

Tam mnie palą i trzymają,
Aż pisanie znudzi się,
Wtedy budzi mnie już słowo,
,,Odstaw wiersze, wyjdź do parku",
Wszystko chodzi jak w zegarku,
Trzeba teraz kończyć wiersz,
Kiedy nowy?

Sam już wiesz.

8.05.2018
Pozdrawiam!

3.06.2018

Dziś.

Dziś wiersz o tym jak można wstając rano zacząć zagłębianie się w swojego rodzaju filozoficznych myślach.

Dla S.J.

,,Dziś"

Dziś jest świetny moment,
Aby wstać i wyjrzeć za okno.

Potem można powiedzieć:
,,Dziś jest świetny moment,
Aby zmienić swoje podejście,
Rozumienie świata".

Kiedyś pewien mędrzec,
Twierdził, że wszystko jest jednością,
Nie ma przeszłości,
Teraźniejszości czy przyszłości.

Powoli zaczynam rozumieć,
Co miał na myśli,
Gdybym tak rozumiał rzeczywistość,
Uwolniłbym się od pajęczyny wspomnień,
A także od niepewnych planów.

Dziś jest świetny moment,
Aby zmienić swoje życie,
Dziś jest świetny moment,
By zrobić wszystko,
Albo zupełnie nic.

Dziś jest taki,
Złożony dzień.

1.05.2018
Pozdrawiam!

22.03.2018

Patrzenie- niewidzenie. Początki.

Dziś wiersz zainspirowany przez usłyszaną gdzieś frazę o rękach podobnych do płetw, które dodatkowo mają korzenie w Maroku.

,,Patrzenie- niewidzenie. Początki."

Otworzyłem oczy,
Zobaczyłem nieznaną mi kobietę.

Powiedziała do mnie:
,,Chyba będziesz musiał przenieść mnie,
Przez ten próg".

Zdziwiłem się bardzo,
Do tej pory myślałem,
Że taki zaszczyt dotyka jedynie pana młodego.

A ona na to:
,,Czasem kochaniutki trzeba tak zrobić,
To takie połączenie dwóch osób".

Wyjątkiem są za śliskie ręce,
Podobne do płetw,
Odzywa się chyba ich pochodzenie,
Z Maroka.

Wciągam świat do siebie,
Zmyślne piaski pustyni oczy mylą,
Spać się chce, choć na zewnątrz pustka,
Zimno jak dawniej.

Zrywam się z łóżka,
Uciekam przed siebie,
Nie chcę się męczyć z damą,
Która sama siebie nazywa królową.

Berło mi niepotrzebne,
Miecz odcina głowę,
Sen wodą zmywam.

Koniec.

14.02.2018
Pozdrawiam!

2.02.2018

Propozycja zewnętrzna

Dziś wiersz realizujący metodę tzw. ,,zlewu świadomości", o której pierwszy raz wyczytałem w kontekście Kazika.

,,Propozycja zewnętrzna"

Siedzę sam, w mieszkaniu cisza,
Nagle zza ściany jakiś głos się odzywa,
I mówi: ,,W tygodniu trzeba do myjni jechać,
W czystym samochodzie myśli takie same,
A w takim wstyd się pokazywać".

Nie wiem o co chodzi, nie będę dociekał,
Coś mi jednak mówi, że trzeba uciekać.

Nagle w drzwi ktoś wielki uderza,
Krzyczy głośno: ,,Odbijemy papieża",
Nie wiem znów gdzie temat zakręca,
Skaczę z okna na trawnik,
(Dzika ucieczka).

To moja ucieczka, do wesołego miasteczka.

Idę już ulicą i wdycham treść miasta,
Jest już we mnie, ja w nim,
Zewnętrzna sytuacja.

Dalej wędruj miastowy,
Od krańca do krańca,
To już temat ostatni, skończona jazda.

Propozycja zewnętrzna od Pani spod sklepu,
Idę z nią do domu, w kieszeni mam pieniądze,
Zamówimy pizzę, otworzymy wino,
A samochód sąsiadom później umyjemy.

On nie będzie musiał słuchać narzekania,
Ona w końcu szczęsliwa,
Doczeka rana.

Sytuacja zewnętrzna,
Sytuacja wewnętrzna,
Połączenia czachy,
Wenecja już czeka.

Mózg nakręca dziś słowo,
Jakiś jeden element,
A on wielce szalony,
Pracuje czym prędzej,
A ja siedzę i siedzę,
Tak dalej i dalej,
A mój mózg się ożywia,
Wymyśla skandale.

Gdy noc nadchodzi,
Odłącza mi zwoje,
Ja padam, on pada,
Leżymy oboje,
Ja śpię i on śpi,
Daleka to droga,
Ja wstaje, on wstaje,
Szaleńcza katorga.

Lecz w takim to zlewie,
Coś zawsze się znajdzie,
Do tańca, radości, swawoli czy smutku,
Jak talerz z obiadu,
Jak kubek z herbatą,
Tak wszystko kończy się,
Uśmiechu zagadką.

U Mony co Lisa,
Śpiewała piosenki,
Ten uśmiech się jawi,
Mój umysł jest miękki,
Nie może wymyślić ni słowa,
Ni zdania,
Tu kończę.

Jutro,
Wstanę bez śniadania.

8.01.2017
Pozdrawiam!

28.12.2017

Diament.

Dziś wiersz poświęcony pamięci Syda Barretta z Pink Floyd. Za inspirację posłużyła mi piosenka tej grupy pt. ,,Shine On You Crazy Diamond".

"Lśnij diamencie, lśnij"

Lśnij diamencie, lśnij,
Twe słowa zapisane na wieki,
Przy każdej okazji chwalą,
Absurdalnie kosmiczny świat.

Lśnij diamencie, lśnij,
Otwarcie Twego świata trudne jest,
Lecz dałeś nam do niego jakiś klucz.

Lśnij diamencie, lśnij,
Na zawsze w niebie lśnij,
Z gwiazd patrz na ludzi tutaj,
Co myślą tak jak Ty.

Pamięci Syda Barretta.

22.02.2017

Pozdrawiam!

2.10.2017

Wieczorne brzmienie słów.

Dziś wiersz o tym, co jest ważne w miłości, codzienności, po prostu życiowych sprawach.

,,Wieczorne brzmienie słów"

Przy lampce wina siedzimy sobie,
Wieczór otula nas jak koc,
Ja mówię: Kocham,
Ty mówisz: Kocham,
Te słowa tak magiczne brzmią.

Są jak z Kosmosu wielki kamień,
Na którym można napisać coś,
Jak zachód Słońca nad morzem Helu,
Albo metafizyczny odczyt w Grecji.

Te słowa nasze brzmią wieczorem,
Jak najdoskonalsze skrzypce z Wiednia,
Albo najlepszy model Les Paul gitar.

Siedzimy wieczór, siedźmy i dwa,
Bo takie słowo trzeba powtarzać,
By w końcu w pamięci wyryło się.

Ja mówię: Kocham,
Ty mówisz: Kocham,
Wieczór gra niemo,
Nadgryza nas czas.

31.05.2017
Pozdrawiam!

2.04.2017

Na przyszłość (Ogień miast).

Dziś jeden z tych wierszy, o których do końca nie wiem co napisać. Nie pamiętam dokładnie chwili, kiedy pomysł przyszedł do mnie. Tak czy inaczej musiało to być coś, co wywarło na mnie dość duże wrażenie.

Dla S.J.

,,Na przyszłość (Ogień miast)"

Czarne dłonie zakrywają twarz,
Miasto płonie, a ja patrzę w ten żar.

Myślę sobie:
,,Jak to jest na tym globie,
Wielu widzi, mało robi,
Ktoś zabiera komuś rower,
Ktoś zabiera komuś żonę,
Ktoś zabiera komuś kraj,
Ktoś zabija kogoś,
(Straszny plan)".

Czarne dłonie zakrywają twarz,
Czarne oczy mówią wiele,
Stań i walcz.

Czarne dłonie i odkryta twarz,
Mówią tyle co tysiące zdań,
Uratujesz jedną duszę,
Ktoś nam kiedyś zbawi świat.

15.02.2017
Pozdrawiam!

8.01.2017

Improwizacja 2.

Dziś druga część mej improwizowanej na gorąco opowieści.

,,Improwizacja 2"

Nowy wątek, to jak pół świata początek,
Więc się budzę, patrzę dookoła,
Przegrałem grę w słowa.

Dziś od nowa, podróż moja się zaczyna,
Rozpoczynam swoje dzieła,
Pod młynem, diabelskim pomiotem,
Idę bokiem i utykam, widzę czysto,
Nie będę grał znów z Mistrzem o wszystko,
Będę sobą, Kapitanem z drewnianą nogą,
Ale z okiem,
Na ocean się sadzę,
I tu skończę.

1.01.2017
Pozdrawiam!

30.12.2016

Moja wina.

Dziś wiersz o tym jak czasem siadam i zaczynam bez większego sensu zastanawiać się nad swoim postępowaniem. Myślę wtedy o tym czy czasem nie zrobiłem czegoś nie tak, kogoś nie uraziłem w jakimś momencie dnia itp. itd.

,,Mea culpa

To moja wina, moje dzieło,
To moje słowo tak bolało,
To ja ten wielki błąd zrobiłem,
To wszystko, wszystko moja wina.

Tak się zadręczam wraz z myślami,
Co najmniej raz na jeden miesiąc,
Szukam swej winy gdzie jej nie ma,
Bo nie ma prawa tam jej być.

Tak zagubiony leżę-płonę,
Znicz olimpijski przy mnie gaśnie,
Nie wiem co robić,
Przestać myśleć,
A może dać swą głowę spalić?

To moja wina także jest,
Że słowa tak ukryte płyną,
Leżę sam sobie,
Leżę-płonę,
Nie wiem jak skończę,
Nie wiem co zrobię.

5.09.2016
Pozdrawiam!

8.11.2016

Uzależnienie od słów.

Dziś wiersz o tym jak to jest być uzależnionym od łączenia ze sobą słów w większe wypowiedzi. :)

,,Uzależnienie od słów

Jestem uzależniony od słów,
Ich łączenia i brzmienia.

Moją strzykawką i igłą,
Jednorazowy długopis,
Moim dostawcą mózg,
Z szarymi zwojami wszystkimi.

Odlot w Kosmos,
Zawsze gwarantowany.

Uzależnienie od słów,
Na wieki!

1.02.2016
Pozdrawiam!

18.09.2016

Zagrożenie poezją.

Dziś parę słów o zagrożeniu poezją i końcu poety. :)

Dla S.J.

,,Poetycki koniec

Napisałem o słowo za dużo,
Teraz niosą mnie w dywanie,
Bym słowem nie szkodził więcej.

Bo nim mógłbym wiele,
Pyk- jest coś,
Pyk- nie ma czegoś,
Pyk- jestem,
Pyk- nie ma mnie.

Stałe zagrożenie Poezją.

20.07.2016
Pozdrawiam!

17.07.2016

Nasielsk.

Dziś impresja słowna oparta na wizycie w mieście Nasielsk nie tak dawno temu.

,,Nasielsk

Nasielsk z zielnikiem się kojarzy,
Bowiem miejscowi mówią Nazielsk,
Od tego droga jest już prosta,
Do mięty, co po rowach rośnie.

Poza tym w szklarniach pięknych wokół,
Prężą swe głowy snu rumianki,
Pomiędzy suszem histeryka.

Pod miastem widać całkiem duże,
Zarośla z maku, takich malin,
Za miastem trochę, róż zagajnik,
Do tego jeszcze bzów laseczek.

Czy wierzyć w to?
Ja sam nie powiem.

Lecz cóż w tym na przeszkodzie stoi?

Zabawa słowem,
Śmieszna nazwa,
To wszystko może być zaczątkiem.

Ulepię ciasto z malinami,
O! Jakie będzie słodkie,
Możecie rzucać we mnie śmiało,
Zawsze, gdy coś od rzeczy powiem.

Wtedy już każdy widzi kłamstwo,
I może śmiać się do rozpuku,
Bo w końcu trzeba mieć tak zwany,
Dystans do siebie oraz innych.

9.07.2016
Pozdrawiam!

6.06.2016

O słowach.

Dziś wiersz o słowach. Spróbowałem przedostać się od powierzchni słów, do ich wnętrza, nie wiem czy mi się to udało.

,,Słowa-dźwięki

Żaluzja,
Andaluzja,
Fuzja.

Słowa podobne do siebie,
Śpiewają wręcz w uchu,
Syreny wyją,
Śpiew albo nucenie.

Dźwięk słowa zawiera się w treści,
Treść w słowie,
Duży mętlik w głowie.

Żaluzje,
Fuzje,
Andaluzje.

Stop!

Ta ostatnia,
Jest tylko jedna,
Tylko jedna,
Pierwszą.

5.03.2016
Pozdrawiam!