Dziś zrobi się nieco politycznie za sprawą mojego wiersza.
,,Ulica W."
Nowe prawo wchodzi w życie,
Po terminie określonym w...
Wbijam szpilki w rywali,
Jak w laleczki Voodoo,
Krzyczą coś o nierównościach,
Nie za bardzo słucham.
Wolę słuchać ludzi, zwłaszcza tych co kadzą,
Nagrywają swoje peany,
Magnetofon płonie.
Uczynię wszystko, by wszystkim żyło się lepiej,
Zrobię co w mojej mocy, by ten kraj był wielki,
Przepraszam, ja panu nie przerywałem...
Ulica W.
Stanem umysłu,
Ulica W.
Kuźnią talentów,
Ulica W.
Omijaj z daleka,
Ulica W.
Tam ten potwór mieszka.
27.01.2017
Pozdrawiam!