Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piorun. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą piorun. Pokaż wszystkie posty

13.01.2023

Piorun. Wspomnienie.

Wspomnienie prawdziwego zdarzenia sprzed paru lat. 

,,Piorun. Wspomnienie"

Huk, hałas niemożliwy,
Patrzę na zegarek, piąta,
Jeszcze świat nie wstał, 
A mnie coś budzi,
Szaro za oknem,
Patrzę swym okiem,
Szyba szara,
Ciężko dostrzec,
Drzewo. 

Drzewo na pół przecięte,
Pół na chodniku, pół na samochodzie. 

Ktoś będzie miał znakomity dzień,
Likwidator szkód pojawi się,
Wieczorem, spojrzy sto razy,
O, to ja nim będę, 
W szkodach zapatrzony,
Zostanę, zwiędnę, odejdę. 

16.03.2021
Pozdrawiam!

17.03.2015

Efekt burzy.

Dziś wiersz będący zapisem dość dawnego wydarzenia, jakim było uderzenie pioruna dosłownie kilkaset metrów po linii prostej od mojego okna. Huk był przeogromny, a o zdarzeniu przypominało przez kilka tygodni mocno uszkodzone drzewo. Zaznaczyć też należy, że boję się okropnie burzy.
,,Piorun historyczny"

Kiedyś piorun uderzył,
Tak blisko okna mego,
Że niemal czułem elektryczne ciepło.

Huk podobny do bomby,
Wybuchającej, w miejscu pełnym nieświadomych ludzi,
Obudziłem się i zaspanymi oczami,
Pytałem gdzie jestem,
W Polsce czy w innym świecie.

23.12.2014
Pozdrawiam