Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mgły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mgły. Pokaż wszystkie posty

6.07.2015

Miniaturki.

Dziś trzy, króciutkie wiersze. Pierwszy powstał jak usłyszałem o próbach wysłania zapasów na Międzynarodową Stację Kosmiczną z tegoż kosmodromu. Jak to u mnie od razu zrodziło się dziwne skojarzenie z nurem-ptakiem. Drugi powstał jak wracaliśmy znad morza do domu. Minęliśmy (któryś już raz) taką wielką, drewnianą budowlę, na planie koła z wielkimi drzwiami. Wydaje mi się, że jest to jakaś odmiana obserwatorium astronomicznego. Bo jakoś inne wytłumaczenia nie pasują mi do tego obiektu. Co ciekawe podobne są w innych rejonach naszego kraju. Trzeci to zapis chwili, jakiejś myśli, impulsu.

Dla S.J.

,,Bajkonur"

Bajkonur to nie ptak z bajki,
To miejsce startu,
Rakiet z Rosji.

3.07.2015

,,Jurta"

Przybędę jutro do Wielkiej Jurty,
Z drewna zrobionej,
Zaczekam na noc,
I obejrzę gwiazdy,
Przez dach otwarty.

3.07.2015

,,Mgliste dłonie"

Dwie wielkie, mgliste dłonie,
Dźwigają nasz świat,
Nikt nie wie nic,
O posiadaczu,
Dłoni z mgieł stworzonych.

22.06.2015
Pozdrawiam!

7.04.2015

Mgły wokół Księżyca.

Dziś utwór nieco dziwnie rymowany, zainspirowany Księżycem wyglądającym spoza chmur. Oczywiście obserwacji nie dokonałem w Saint-Tropez, tylko w stolicy.

Dla S.J.

,,Księżycowe mgły"
Dotknę Księżyca dziś w nocy,
Taki wtulony jest w mgły,
Księżycu, miły kolego,
Dobrze jest przy nich Ci?

Może sięgnę raz jeszcze,
Ręką do Twoich drzwi,
Odgonię te tłuste mgły,
Byś miał jak ja,
Dobre sny.

Powiedz mi tylko słowo,
Jak ja, co rzekłem ich setki,
Tajemnic mych nosicielu,
Te mgły nie ranią Cię?

Zrobię co tylko mogę,
Co umiem i co wiem,
By blask Twój nigdy nie zginął,
Księżycu z Saint-Tropez.

3.04.2015
Pozdrawiam!

20.02.2015

Mglisty, ale nadal wspaniały dzień.

Co pewien czas znajduję w Sieci zdjęcie, które mnie zachwyca, pobudza jakąś ukrytą strunę. Tak było w wypadku tego wiersza, najpierw zobaczyłem zdjęcie, potem starałem się ubrać w słowa, to co zobaczyłem.

,,Mgły miejskie"

Miasto dziś pływa w mglistej rzece,
Tu wir, tam coś na kształt zakola,
Mgła otula szpice, zegary,
Nawet wieża,
Najwyższy budynek świata,
Zatracony w mglistych poświatach.

Gdy tylko Słońce chyli się w pomarańcz,
Na jego tarczy widać miasto,
(Trochę jakby w tle),
W oddali,
Jakby człowiek w lustrze oglądał,
Swoją twarz niemająca doczekać jutra.

12.09.2014
Pozdrawiam!