Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chodzenie bez celu. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chodzenie bez celu. Pokaż wszystkie posty

21.01.2022

Ochota.

Utwór o chęci ucieczki od problemów, chęć ta pozostaje na razie tylko w moich myślach. 

Dla S.J. 

,,Ochota"

Czasem mam ochotę uciec, wyjść,
Zamknąć za sobą drzwi i iść,
Przed siebie, bez celu iść. 

Miasto przywita mnie deszczem,
Moją najbardziej znienawidzoną pogodą,
Pokażę mu język, a dla pogłębienia dystansu,
Jeszcze puknę się palcem w czoło. 

Miasto wessie mnie, w swoje wnętrze,
Zniknę w nim, obudzę się może, 
W jakimś innym świecie.

Mam ochotę, uciec od wszystkiego,
Czasem, choć nie ma powodu,
Gdzie znajdę takie gniazdo,
Gdzie znajdę inne życie?

Ochota mija, jakby różdżką dotknąć,
Czekam na normalność, powrót do niej,
Za czas jakiś, znów, nie wiadomo czemu,
Przyjdzie mi ochota,
Na ucieczki w głowie. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

22.11.2021

Wędrowanie.

Wiersz skupiający się na mojej tęsknocie do miasta, teraz nie za bardzo mam jak chodzić bez celu po ulicach. 

Dla S.J. 

,,Wędrowanie"

Ile trzeba będzie czekać jeszcze,
Abym mógł rzucić się w wir,
W ścieżki miasta, 
Teraz strach na ulicach,
Puste oczy, strach. 

Kiedy będzie można,
Wrócić do wędrowania,
Bez celu, w miasto,
W miasto tylko.

Jak Argonauta pieszy. 

Kiedy będzie można,
Wejść do knajpy, zmarnieć,
Przy kieliszku czegoś mocniejszego. 

Kiedy będzie można, 
W miasto iść, bez planu,
Kiedy będzie można?

Pomału, wszystko pomału. 

16.03.2021
Pozdrawiam!