Dziś wiersz trochę nietypowy, mówiący o tym jak może powstawać wiersz (trochę taki Matrix).
Dla S.J.
,,Stawanie się"
To ja napisałem ten wiersz,
Umieściłem w nim fragment siebie,
Idąc parkiem, między szóstą a trzynastą,
Przecznicą, mijałem wiele skrzyżowań,
Nie wiem dokładnie ile, nie ma to znaczenia dla tego wiersza,
Wiem tylko jak pomarańczowe gęby latarniane,
Śmiały się do mnie, a ja zagłębiałem się w myślach.
Wszyscy wkoło pytali mnie, a ja bez odpowiedzi ich mijałem,
Bo jak można z uśmiechem odpowiadać na pytanie,
Jak leci?
Gdy leci do niebytu, do żalu największego,
Gdy czas zawija się w ruloniki zielone,
(Takie jak banknoty z prezydentem).
Stał się ten wiersz, może w domu, przy stole w kuchni,
Może między Przecznicami w Ameryce Północy,
Nie jest to ważne dla tego konkretnego wiersza,
Ważne jest jego stawanie się,
Nic więcej.
7.12.2014
Pozdrawiam!