Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą niebo. Pokaż wszystkie posty

13.06.2024

Astronom.

Dziś wiersz dotyczący możliwości połączenia w jednym systemie elementów religii i nauki. 

,,Astronom"

Wpatrzony jestem w niebo,
Gwiazdy, a prawo we mnie,
Patrzę, szukam w tym sensu,
Kto stworzył to wszystko,
Ten system?

Patrzę w gwiazdy i nie wiem,
Jak dotrzeć mam do Architekta,
Nauka i religia,
Skrajnie odmienne drogi. 

Patrzę i coraz mniej wierzę,
Patrzę, właściwie już wiem,
Coś/Ktoś to zaczęło,
Reszta się sama zrobiła.

12.03.2024
Pozdrawiam!

20.05.2024

Będę Twoim lustrem.

Wiersz będący wynikiem moich luźnych rozmyślań. 

,,Będę Twoim lustrem"

Chcesz zobaczyć niebo,
Proszę bardzo, przystaw mnie do światła,
Pokażę wszystko, co w obłokach,
Co w nich się skrywa. 

Chcesz zobaczyć piekło,
Proszę bardzo, przystaw mnie do ciemności,
Pokażę wszystko, co w jaskiniach,
Co w nich się skrywa. 

Przystaw mnie do siebie,
A będę Twoim lustrem. 

Nie wiadomo zupełnie,
Co zobaczysz. 

23.12.2023
Pozdrawiam!

24.10.2023

Kubek gwiazd.

Dziś wiersz będący wynikiem rozmyślań i przeglądania obrazów różnych autorów. 

,,Kubek nieba"

Niebo spadło na głowę,
Zniżyło się okrutnie,
Ręką zasłaniam,
Zasłaniam swoją postać.

Czuję strach,
Lecz ręka, żyje,
Żyje swoim,
Odrębnym torem.

Sięga, sięga po gwiazdy,
Wkładam je do kubka,
Mam kubek gwiazd. 

Mam kubek gwiazd,
Aż do rozpuszczenia. 

23.08.2023
Pozdrawiam!

25.03.2023

Ze starożytności dni.

Wiersz nawiązujący do sztuki. 

,,Ze starożytności dni"

Pradawny Inżynier, 
Swym świetlistym cyrklem,
Wykroił z niebytu planetę,
Dalej, wykreślił strefy,
Nieba, wody, kontynentu. 

Z wielką precyzją,
Rzucał garści piachu,
Z wielką precyzją,
Umieszczał lodowe czapy. 

Góry starannie formował,
Jeziora z zamysłem tworzył,
Wszystko zachwycające,
Zapierające dech w piersiach ludzi. 

Pradawny Inżynier,
Doskonały twórca,
Ze starożytności dni. 

9.02.2022
Pozdrawiam!

1.01.2023

Uluru.

Wiersz jest nawiązaniem do kultury Aborygenów. 

,,Uluru"

Trafiłem pod Uluru bez problemu,
Wielki, czerwony masyw,
Niemal od razu, coś się dzieje w głowie,
Wspomnienia w galopie, wszystko,
Zaczyna się układać. 

To ja w jaskiniach tego miejsca,
Zostawiałem ślady swoich rąk,
Na ścianach jaskiń, dowody istnienia,
W Czasie Snu, byłem tam. 

Powoli wracam do siebie,
Otwieram oczy, piękne niebo,
Zachodzące Słońce,
Ludzie tylko inni,
Od moich pradawnych. 

Ręce jednak podobne,
Ręce takie podobne.

6.03.2021
Pozdrawiam!

23.12.2022

ABC (Dziwaczne).

Wiersz w formie zlewu świadomości. 

Dla S.J. 

,,ABC (Dziwaczne)"

Argument siły zwykle działa,
Bo łatwo wtedy wszystkich straszyć,
Co więcej wir Ognistej Pięści,
Daje popalić jak należy.

Efekty pracy ładnie widać,
Faluje tłum, ludzie chcą uciec,
Gonią ich tacy, co są sobie,
Hamują rozwój i apetyt.

Inaczej może stać się zło,
Jakkolwiek zło się dziś rozumie,
Klasycznie, dziwnie lub swoiście,
Lepiej już milczeć, takie życie.

Mam sporo w głowie, więcej w sercu,
Noszę coś jeszcze w swojej duszy,
Opłaty wyższe są dlatego 
Ponieważ niebo wyżej stoi.

Ratuję rymy, rytmu szukam,
Sprzedam swe wiersze za pół ceny,
To wszystko albo nawet więcej,
U progu można teraz znaleźć,
Walka już na nic, na nic krzyki. 

Z sensem czy bez,
Z głowy to biorę,
Żaluzje na dół już zjechały,
Żałować nie czas, nie czas pokuty,
Za te dziwaczne w sumie słowa.

6.05.2018
Pozdrawiam!

23.04.2020

Psychodelia końca.

Dziś próba odpowiedzenia sobie na jedno z ważniejszych pytań ludzkości.

,,Psychodelia końca"

Nikt nie wie co jest tam,
Po drugiej stronie.

Właściwie są dwie opcje,
To samo dla każdego,
Dla każdego coś innego.

W pierwszej wszyscy mamy tę samą,
Tak samo zieloną łąkę,
Z miłymi zwierzątkami.

W drugiej każdy ma dokładnie to, co chce,
Dużo dziewczyn dookoła,
Dużo jedzenia czy picia,
Dużo muzyki najlepszej,
Dużo spokoju, książek, zajęć.

Myślenie o tym męczy już nieco,
To taka trochę psychodelia śmierci.

5.01.2020
Pozdrawiam!

19.09.2019

Gdy umierają ptaki.

Dziś powrót do wierszy. Tym razem coś związanego z naturą, a także w jakimś stopniu z Japonią (jakoś struktura utworu budzi takie skojarzenie).

,,Gdy umierają ptaki"

Gdy umierają ptaki,
Powietrze dziwnie drga,
Jakby płakało za nimi.

W końcu to one,
Czynią istnienie powietrza znośnym,
Łaskocząc je skrzydłami w locie.

2.08.2019
Pozdrawiam!

26.06.2019

Fiord w Norwegii.

Dziś wiersz łączący w sobie elementy z obrazu Muncha pt. ,,Niepokój" i moich pomysłów.

,,Fiord w Norwegii"

Na punkcie widokowym Lysefjord,
Stoi grupka osób, to dżentelmeni,
W pełnej krasie.

Rozmawiają o ważnych dla siebie,
I dla kraju sprawach,
Nie widzą za sobą mężczyzny,
W zwyczajnym garniturze.

Patrzy na wodę i w niebo,
Czerwień chmur za moment,
Połączy się z czerwienią krwi.

Desperat znika z tarasu,
Leci kilka chwil,
By znaleźć się u stóp fiordu Lyse.

19.05.2019
Pozdrawiam!

30.10.2018

Samoloty latają tak wysoko.

Dziś wiersz będący zapisem myśli, chwili.

,,Samoloty latają tak wysoko"

Te samoloty latają tak wysoko,
Właściwie skrzydłem drapią chmury,
A drugie jest już przy Kosmosie.

Cień został na Ziemi,
Malutki jak człowiek,
Co w skali Wszechświata,
Jest pyłkiem jedynie.

Samoloty tak wysoko są,
Ledwo widać ich dalekie sylwetki,
A ja siedzę sobie w złotej klatce,
Opowiadam przepowiednie w dzień.

,,Pani da mi przynajmniej pięć złotych,
Zaraz wróżba gotowa będzie,
Niech mi tylko Pani powie,
Chce mieć dobrą czy raczej najlepszą?"

Siedzę sobie i w niebo patrzę,
Samoloty w Kosmosie już są,
A ja nadal w swym kraju jestem,
Horoskop mam dla siebie zrobiony...

27.04.2018
Pozdrawiam!

18.06.2018

Pełnia nad Takanawą.

Dziś kolejny wiersz zainspirowany drzeworytami z Japonii.

,,Pełnia nad Takanawą"

Pewnego wieczora krzyk gęsi,
Znad zatoki się niósł,
Podszedłem do okna swego pokoju,
W stylu japońskim.

Nad wodą wyznosiły się klucze ptaków,
Księżyc podkreślał ich masywne sylwetki,
W głowie miałem myśli,
Jak to dobrze byłoby,
Znaleźć się z nimi na niebie.

Na podstawie Utagawa Hiroshige ,,Full Moon over Takanawa".

15.03.2018
Pozdrawiam!

15.06.2018

Pomnik wielkiego Ego.

Dziś wiersz prześmiewczy wobec moich wcale nie rzadkich pokazów, jak wielkie posiadam ego.

,,Pomnik wielkiego Ego"

Moje wielkie Ego,
Od dziś ma swój pomnik,
Poeta stoi na cokole,
W ręku pióro i notes.

Mam parę uwag do rzeźbiarza,
Miałem swoją wizję przecież.

Mój nos jest za duży, niż w rzeczywistości,
Oczy wskazują niepotrzebnie niebo,
A jeśli dobrze pamiętam,
Nigdy nie pisałem piórem wierszy.

Wykrzyczałem te zarzuty,
Twórcy w jego twarz,
Dodałem parę epitetów,
Niech ma! Szpetny, niech ma!

Kolejnego dnia idąc na rynek,
Doznałem szoku wielkiego,
Rzeźbiarz przerobił mój pomnik,
Od teraz przedstawia mnie,
Wielkiego poetę jako nic nie znaczącą,
Brzydką hienę.

W odpowiedzi na taki afront,
Takie zniszczenie mnie w oczach innych,
Wypowiadam temu twórcy wojnę,
Jako sygnał dostanie mój,
Najciemniejszy i straszny foch!

8.05.2018
Pozdrawiam!

9.06.2018

Konstantynopol.

Dziś wiersz inspirowany piosenką grupy The Residents pt. ,,Constantinopole".

,,Konstantynopol"

Nie ma go, mnie też nie będzie,
Nie ma go i mnie nie będzie,
Nie ma go Konstantynopol.

Jadę tam, jadę od razu,
Jadę tam, jadę od razu,
Jadę tam Konstantynopol.

Cały świat mi nie pozwala,
Cały świat mi nie pozwala,
Cały świat Konstantynopol.

Ginę gdzieś, ginę po drodze,
Ginę gdzieś, ginę po drodze,
Ginę gdzieś Konstantynopol.

Wszystko źle, wszystko najgorzej,
Wszystko źle, wszystko najgorzej,
Wszystko źle Konstantynopol.

Dusza ma w niebo dziś idzie,
Dusza ma w niebo dziś idzie,
Dusza ma Konstantynopol.

Koniec już, koniec tematu,
Koniec już, koniec tematu,
Koniec już Konstantynopol.

Na podstawie piosenki pt. ,,Constantinopole" zespołu The Residents

5.05.2018
Pozdrawiam!

6.06.2018

Coś o Kosmosie, psie i Kapitanie.

Dziś wiersz będący swoistą zapowiedzią zmian, kiedy nastąpią, tego nie wiem. Może się też okazać, że nigdy, kto to w sumie może wiedzieć. :)

,,Coś o Kosmosie, psie i Kapitanie"

Tak jak wielcy twórcy przede mną,
Tak i ja lubię czasem spojrzeć,
W niebo.

Szukam na nim tego magicznego,
Wiecznego spokoju,
Gwiazd umarłych,
Których ciała nadal są,
Nawet po tysiącu lat.

Moje oczy przyzwyczaiły się już do nocy,
Wtedy widać jeszcze więcej z ciał,
Niebieskich łodzi przymierza.

Ludzie nie wierzą mi często,
Gdy mówię im o mym psie,
Siedząc w kuchni, przypomina czarną dziurę,
A jego oczy zdają się mówić:
,,Człowieku  pomóż"'

Porzucam powoli swoje alter ego,
Kapitan Baryłka chyba zniknie,
Na razie jednak musi trwać,
Dopóki nie znajdzie godnego zastępstwa.

8.05.2018
Pozdrawiam!

23.10.2017

Z Weną.

Dziś parę słów o tym jak to jest z tą moją Weną. :)

,,Z Weną"

Gdy Wena przychodzi mi w nocy,
To czuję się jak z kochanką,
Ona zaczyna zdanie,
A ja je dokańczam gładko.

Leżymy tak sobie dziwnie,
W dwóch różnych wymiarach,
Ja tu na Ziemi leżę,
Ona w mgławic stadku.

Wysyła do mnie w deszczu,
Niemal gotowe pomysły,
Jedynie trzeba wymyślić,
Jak je z pyłu wyczyścić.

Trwa taka współpraca,
Związek platoniczny,
Jest on bardzo podniosły,
W miłości zostałbym z niczym.

20.02.2017
Pozdrawiam!

8.08.2017

Propozycja.

Dziś wiersz inspirowany w jakiejś mierze twórczością grupy The Doors.

,,Propozycja"

Cześć mała, może powiesz mi jak masz na imię?
Potem wskoczysz do moje gry,
Mojego życia*.

Zobaczysz jak być Muzą,
Z poetą obiad jeść,
Albo patrząc w niebo spędzać czas.

Z liścia dała mi w twarz,
O, jak straszliwie boli,
O, jak twarz piecze okrutnie.

,,Zadarłeś z nie tą panią co trzeba,
Ja też jestem pisząca,
Dwóch Muz nigdy nie będzie".

Po tych słowach odeszła,
A ja chodnik obejrzałem z bliska.

Zrezygnowany powlokłem się do domu.

*przeróbka wersu z piosenki ,,Hello, I love you" grupy The Doors.

15.04.2017
Pozdrawiam!

30.10.2016

Poeta nie musi.

Dziś wiersz o tym jakie są obecnie wymagania wobec poetów. Wydaje się, że cierpienie z doby Mickiewicza czy Słowackiego jest już przebrzmiałe. 

,,Poeta nie musi

Poeta nie musi cierpieć za miliony,
Szczególnie w kraju,
Gdzie samo wstawanie boli,
Pod niebem przedzielonym w smugi.

Jajko krzyczy z dala,
Że ma wodę za ciepłą do gotowania,
Do tego wywyższa znaczenie soi,
Poeta nie musi cierpieć za miliony.

Gdy żona narzeka w południe,
Jak to mąż za którego wyszła,
Zmienia się stale z Brada Pitta,
W Ferdka Kiepskiego,
Poeta nie musi cierpieć za miliony.

Krzykacze na ,,patelni",
Nawołują, że ich racja jest lepsza,
Szum tłumi myśli, ogranicza kroki,
Poeta naprawdę nie musi cierpieć za nikogo.

Wieczorem pod płonącym niebem,
Odrzucony przez kochankę,
Oddalam się do domu,
By tam spocząć na gotowym stosie,
Nie wiem jeszcze czy go podpalę,
Skoro poeta ma nie cierpieć za nikogo…

9.10.2016
Pozdrawiam!

12.01.2016

Widok z człowiekiem w tle.

Dziś wiersz zainspirowany obrazem jaki powstał w mojej głowie nie tak dawno temu. 

,,Widok z człowiekiem w tle

Biało do kresu oka mego,
Biało, a straszniej być nie może,
Wielka, bezkresna puchu pustynia.

Gdzieś koło chaty człowiek stoi,
Patrzy bez emocji w niebo,
Patrzy jakby chciał zakończyć,
Swoją duszę w raj wypuścić.

Strach zagląda mi do oczu,
Strach odbiera myśli tok,
Nie wiem czy go sam zatrzymam,
Nie wiem nic już, nie wiem nic.

Nagle widzę drugi człowiek,
Do tamtego szybko idzie,
Wprost z uśmiechem,
Wprost z nadzieją,
Wszystko musi się zakończyć.

Człowiek w tle chciał z sobą skończyć,
Człowiek-Radość dał mu cel,
Pracuj ze mną mu powiedział,
Nieś dla świata radość swą,
Nieś dla świata dobre wieści,
Nieś dla świata swą opowieść.


3.01.2016
Pozdrawiam!

21.10.2015

Ogień miłości.

Dziś dość nietypowy wiersz. Niby krążę w nim na granicy jakiejś balladowości, erotyzmu, a jednak trudno jest jednoznacznie sklasyfikować moje dziełko. 

,,Ogień miłości"

Bądź Strażniczką ognia miłości,
Syć me oczy ciałem swym,
Zmysły nasze pieść słowami,
Bądź Strażniczką ognia miłości,

Bądź Strażniczką ognia miłości,
Powoli rozdziel mnie na atomy,
Złóż znowu, na swoje podobieństwo,
Bądź Strażniczką ognia miłości.

Bądź Strażniczką ognia miłości,
On ogrzeje nas w chłodny dzień,
Pieść dotykiem milimetry ciała,
Bądź Strażniczką ognia miłości.

Bądź Strażniczką ognia miłości,
Póki płonie, będziemy żyć,
Jeśli zgaśnie, na nieboskłony,
Nasze dusze przeniosą się,
Jeśli nie chcesz do tego dopuścić,
Bądź Strażniczką ognia miłości.


23.05.2015
Pozdrawiam!

20.11.2014

Słowo o listopadzie.

Listopad, jesień, słota. Te i zapewne parę innych słów pojawia się często w wierszach, zarówno największych autorów jak i tych piszących do szuflady. Temat ten podjąłem i ja, a efekt mych działań zamieszczam poniżej.
,,Listopad"

Te chmury ołowiane,
Ta ciemność od rana do nocy,
Może każdego z każdym skłócić,
Jabłka czekają na obranie,
Te szare chmury jak z ołowiu,
Złość w człowieku tylko rośnie.


Listopad, bzdurne słowo,
Zmięte wyrzucam,
Na śmietnik,
Na sam szczyt góry,
Pod ołowiane niebo,
Pod te obrzydliwie szare chmury.

18.11.2014
Pozdrawiam!