Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ucieczka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ucieczka. Pokaż wszystkie posty

15.08.2024

Głowa Meduzy.

Dziś wiersz na podstawie sztuki i przemyśleń wywołanych przez nią. 

,,Głowa Meduzy"

Dziwne sny mam, 
Koszmary właściwie,
Głowa Meduzy patrzy się na mnie,
Koszmarne węże, oczy śmierci,
W nich wszystko,
Żółty poblask.

Zawijam głowę w worek,
Zwykły, biały materiał,
Wtem, dzika myśl,
Muszę przebić głowę.

Uderzam nożem,
Dźgam głowę,
Przez worek krew,
Krew cieknie. 

Krzyczę, chcę uciekać,
Nie da się,
Krzyczę, chcę uciekać,
Tonę...

16.06.2024
Pozdrawiam!

27.10.2023

Dotyk.

Wiersz o moich mrocznych wizjach siebie, świata. 

,,Dotyk"

Podchodzą do mnie ludzie,
Dotykają mnie, wciskają skórę,
Mięśnie do kości przesuwają,
Boli,
Jak to strasznie boli. 

Patrzę na nich przez,
Szare bandaże na oczach,
Na głowie,
Dziwaczne to trochę. 

Uciec przed nimi,
Schować się gdzieś,
Szary bandaż,
Namiastką schronienia. 

Podchodzą do mnie ludzie,
Mówią coś, śmieją się ze mnie,
A ja zapadam się,
Zapadam się w siebie. 

3.02.2023
Pozdrawiam!

17.07.2023

Między oczami.

Utwór powstały pod wpływem sztuki i tytułu piosenki. 

,,Między oczami"

Odkryłem wczoraj co mam,
Co mam między oczami. 

Mam tam trzecie,
Wszystko widzące oko. 

Strach, przerażenie wielkie,
Łypie to oko na mnie groźnie,
Boję się, unikam go jak mogę,
Uciekam w głąb siebie, do jaskini. 

W jaskini, dym mnie drażni,
W nosie kręci jak nie wiem,
Uciekam,
Trzecie oko już straszy. 

Mruga wyraziście,
Porażające emocje,
Mdleję/umieram. 

Trzecie oko zabiera mnie,
Duszę moją do Nirvany. 

2.10.2022
Pozdrawiam!

5.06.2023

Zimne ogniska.

Wiersz inspirowany sztuką, jaką miałem okazję wiele lat temu widzieć na przeglądzie Teatrów Alternatywnych w Warszawie. 

,,Zimne ogniska"

Zimne ogniska z daleka widzę,
Blady płomień, niebieski w wymowie,
Podchodzę, witam wszystkich,
A oni, puste oczy swe,
Na mnie kierują. 

Pisk, nieludzki wrzask, 
Zakłócenie w świecie ich,
Uporządkowanym.

Ich krzyk burzy mój spokój,
Próbuję patrzeć na zimne ogniska,
Szukam w sobie ciepła,
Szukam pomocy. 

Odwracam się,
Odchodzę. 

21.04.2022
Pozdrawiam!


21.05.2023

Unikanie.

Moja wariacja na temat performance Oskara Dawickiego. 

Dla S.J. 

,,Unikanie"

Patrzy się na mnie, błękitne oczy,
A w tle z odtwarzacza płyną dziwne słowa:

,,Unikaj wzroku dziewczyny,
Teraz patrz w dal, 
Teraz usiądź,
Wstań, 
Usiądź,
Wstań,
Usiądź,
Wstań,
Teraz odpowiadaj na dziwaczne pytania..."

Patrzy się na mnie, błękitne oczy,
Zasnuwają łzy, magnetofon,
Odtwarzacz ryczy na mnie,
Wulgarne odzywki,
Do mnie, do niej. 

Ciągnę ją za rękę,
Uciekamy,
W geście rozpaczy,
Rozbijam okrutny magnetofon. 

3.01.2022
Pozdrawiam!

12.05.2023

Bańka.

Wiersz zainspirowany rysunkiem z Sieci. 

,,Bańka"

Zamyślona wyszła na dwór,
Skierowała swe kroki nad jezioro,
W lesie, w przyrody otoczeniu,
Najlepiej się czuje. 

W ręku ma bańkę, albo kulę jakąś,
Wzrok sięga ponad wszystko,
Kreuje nieznane światy,
Umysł podążą za nim chętnie. 

Gdy tylko poczuje taką chęć,
Magicznie powiększy kulę,
Wsiądzie do jej wnętrza,
Jak do karety stukonnej,
By odjechać,
Na zawsze,
W nieznane. 

7.01.2022
Pozdrawiam!

30.04.2023

Pierwsze wyjście z mroków.

Wiersz powstały w chwili smutku. 

,,Pierwsze wyjście z mroków"

Wyjść, wyjść pragnę na świat,
Z mroku jaskiń, wyjść do łuny,
Do światła nadziei.

Za sobą zostawić wszystko,
Smutek, żal, brak słów ostatnich,
Wyrwę się, wyjdę z mroków,
Myśli, duszy mojej.

Pierwsze wyjście z mroków,
Bolesne, a jednak potrzebne,
Wyjście z jaskiń, z pieczar,
Do ludzi, do miasta, do życia. 

Przyjdź, wyciągnij rękę,
Chodź i pomóż mi, 

Tak strasznie tęsknię. 

24.04.2022
Pozdrawiam!

19.03.2023

Fałszywa wieść.

Parę słów o tym, co mogą zrobić niesprawdzone wieści. 

,,Fałszywa wieść"

Ktoś powiedział mi,
Nieprawdziwe wieści o Tobie,
Rzekomo wyjeżdżasz już jutro,
Nie mówiąc mi nic o tym.

Wierząc w te kłamstwo ukryte,
Napadłem, krzycząc na Ciebie,
Nic nie wiem, nic nie planuję,
Bronisz się, coraz bliższa płaczu.

Uciekasz następnego poranka,
List smutny dla mnie zostawisz,
Nie wiem szukać Cię czy odpuścić,
W ciemności pogrąża się świat.

3.12.2020
Pozdrawiam!

27.01.2023

Krzyk.

Wiersz o tym, że czasem chciałbym wyrazić dosadnie swoje emocje, a jednak coś mnie blokuje. 

,,Krzyk"

Nadymam się, czerwony się robię,
Nagle wszyscy patrzą na mnie,
Krzyk zmienia się w w pianie,
Cichutkie sapanie jakieś,
Wstyd tylko, wstyd w sercu mam. 

Odwracam głowę,
Chcę uciekać, zniknąć,
Lecz w głowie,
Wśród labiryntu myśli,
Jak grom potężnie brzmi ciągle. 

Krzyk,
Mój straszliwy krzyk. 

4.07.2021
Pozdrawiam!

19.01.2023

Babilon.

Dziś wiersz o osobach, które według nich samych wierzą w jakiejś ideały, jednak po przedstawieniu paru argumentów zaczynają wątpić w sens wyznawanych idei. 

,,Babilon"

Ciągle mówisz mi o Babilonie,
Wskazujesz na swoją koszulkę,
Z jakimś facetem z brodą,
Z dredami,
Nie znam go, uważasz go za,
Uważasz za guru go. 

Mówisz o upadku Babilonu,
Ale jak chcesz to zrobić,
No jak? 

Wyprowadź się na pustynię,
Wypłyń w rejs na bezludną wyspę,
Wystrzel się w Kosmos,
Ucieknij w inny wymiar. 

Babilon nie spłonie,
Pokusy, uciechy, usługi,
Wiele innych rzeczy wokół,
Kusi, zachęca, mami. 

Może trzeba mądrze wybierać,
Po co od razu świat spalić?

30.06.2022
Pozdrawiam!

23.12.2022

ABC (Dziwaczne).

Wiersz w formie zlewu świadomości. 

Dla S.J. 

,,ABC (Dziwaczne)"

Argument siły zwykle działa,
Bo łatwo wtedy wszystkich straszyć,
Co więcej wir Ognistej Pięści,
Daje popalić jak należy.

Efekty pracy ładnie widać,
Faluje tłum, ludzie chcą uciec,
Gonią ich tacy, co są sobie,
Hamują rozwój i apetyt.

Inaczej może stać się zło,
Jakkolwiek zło się dziś rozumie,
Klasycznie, dziwnie lub swoiście,
Lepiej już milczeć, takie życie.

Mam sporo w głowie, więcej w sercu,
Noszę coś jeszcze w swojej duszy,
Opłaty wyższe są dlatego 
Ponieważ niebo wyżej stoi.

Ratuję rymy, rytmu szukam,
Sprzedam swe wiersze za pół ceny,
To wszystko albo nawet więcej,
U progu można teraz znaleźć,
Walka już na nic, na nic krzyki. 

Z sensem czy bez,
Z głowy to biorę,
Żaluzje na dół już zjechały,
Żałować nie czas, nie czas pokuty,
Za te dziwaczne w sumie słowa.

6.05.2018
Pozdrawiam!

6.10.2022

Dysonans w mózgu.

Nieco zmieniona wersja wiersza nawiązującego do twórczości The Smiths. 

,,Dysonans w mózgu"

Część mojego mózgu mówi,
Żeby zostać w domu, siedzieć,
Zaszyć się właściwie w sobie.

Druga mówi, aby iść, 
Do ludzi, do światła. 

Nie wiem co robić, decyzja szybka,
Mówię do niej: weź mnie, zabierz,
Zabierz mnie do miasta, do ludzi,
Do świateł.

Bez relacji nawet, bez rozmów,
Wystarczy sama obserwacja,
Jak zauważę życie, pooglądam je,
Sam odżyje. 

Obserwacja miasta,

Jak narkotyk. 

21.04.2022
Pozdrawiam!

23.07.2022

Telefon od Waltera.

Kolejny utwór zainspirowany sztuką nowoczesną, jednak z rozwinięciem sytuacji wyjściowej. 

,,Telefon od Waltera"

Walter obiecał mi, pisząc na kartce,
Swoją obietnicę, że będzie czekał,
Po drugiej stronie drutu,
Że telefon zadzwoni. 

Czekam już dłuższą chwilę,
Ludzie w muzeum się dziwią,
A ja przecież lubię Waltera,
Nigdy mnie jeszcze nie oszukał. 

Po godzinie wychodzę,
Nie chcę być częścią,
Z której się śmieją,
Idę w dal,
Daleko od domu,
Od Waltera. 

3.01.2022
Pozdrawiam!

2.07.2022

Żółty Księżyc.

Dziś nawiązanie do prób atomowych w USA, które były nawet swoistą atrakcją dla ludzi. 

,,Żółty Księżyc"

Siedzimy wszyscy na leżakach,
W rękach kieliszki błyszczą,
Czekamy na efekt wieczoru,
Atrakcję prawdziwą. 

Wtem Księżyc staje się żółty,
Dziwny taki, 
Po chwili na horyzoncie,
Widać pomarańczową łunę,
Zbliża się, czuć ciepło.

Rzucam kieliszek w kąt,
Zaczynam krzyczeć,
Nie to chciałem widzieć,
Nie o tym chciałem pisać w gazecie. 

Ludzie patrzą się na mnie,
Pukają w swe czoła,
Niektórzy dają mi numery,
Do najlepszych psychiatrów,
W Las Vegas. 

Wybiegam z miejsca spotkania,
Wprost na drogę...

5.04.2021
Pozdrawiam!

17.06.2022

Kawiarnia. Fanka.

Utwór o hipotetycznym spotkaniu mnie z fanką mojej twórczości. 

,,Kawiarnia. Fanka"

Kawiarnia, zwykły dzień,
Siedzę nad kawą, myślę.

Wtem, do środka wnika energia,
O wiele większa od mojej,
Natarczywa może nawet. 

Podnoszę głowę, przede mną,
Moja fanka, idealna kobieta,
Coś do mnie mówi, nie słyszę. 

Strach przed rozpoznaniem,
Strach przed sławą,
Ziścił się,
Próbuję coś powiedzieć,
Usta jak u ryby,
Poruszają się bez dźwięku. 

Moja fanka podchodzi do stolika,
Jest już naprawdę blisko,
Zrywam się z krzykiem, uciekam.

Zaprzepaszczone wszystko. 

21.01.2022
Pozdrawiam!

20.02.2022

Przyjęcie.

Parę słów o tym, co można zobaczyć, gdy zbyt intensywnie się patrzy, doszukując się przy tym niewidocznych rzeczy. 

,,Przyjęcie"

Na kilka pierwszych rzutów oka,
Wszystko wydaje się w porządku,
Ot, małe przyjęcie, z małą ilością gości. 

Jednak, gdy przyglądamy się lepiej,
Widać na nich, drobne, a czasem większe skazy,
Coś z przeszłości na twarzy, coś na nodze siedzi,
Jak pająk.

Coraz dziwniej, krew z szafy może płynąć,
Strach powiększa mi oczy,
Uciekam, przyjęcie nie udane.

Nie szkodzi, przyjęć wiele mam. 

2.09.2021
Pozdrawiam!

21.01.2022

Ochota.

Utwór o chęci ucieczki od problemów, chęć ta pozostaje na razie tylko w moich myślach. 

Dla S.J. 

,,Ochota"

Czasem mam ochotę uciec, wyjść,
Zamknąć za sobą drzwi i iść,
Przed siebie, bez celu iść. 

Miasto przywita mnie deszczem,
Moją najbardziej znienawidzoną pogodą,
Pokażę mu język, a dla pogłębienia dystansu,
Jeszcze puknę się palcem w czoło. 

Miasto wessie mnie, w swoje wnętrze,
Zniknę w nim, obudzę się może, 
W jakimś innym świecie.

Mam ochotę, uciec od wszystkiego,
Czasem, choć nie ma powodu,
Gdzie znajdę takie gniazdo,
Gdzie znajdę inne życie?

Ochota mija, jakby różdżką dotknąć,
Czekam na normalność, powrót do niej,
Za czas jakiś, znów, nie wiadomo czemu,
Przyjdzie mi ochota,
Na ucieczki w głowie. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

9.01.2022

Przedmieścia Rzymu.

Wiersz zainspirowany w pewnej mierze recenzją filmu pt. ,,Złe baśnie". W filmie przedmieścia Rzymu grają podobno sporą rolę. 

Dla S.J. 

,,Przedmieścia Rzymu"

Wszystko wokół jest takie podobne,
Każdy ma właściwie to samo,
Ten sam balkon, to samo mieszkanie.

Wrażenie takie. 

Spotykamy się w okolicy,
Gdzie jest ten suchy basen,
Podobno ktoś się w nim utopił,
Oczy nadal widujemy w bramach.

Uciec nie ma jak, od rodziców się uczymy,
Od sąsiadów podpatrujemy całe przyszłe,
Życie. 

Spróbuję, może się uda.

Czekam na autobus wiele godzin, w końcu jest,
Dziwnie kolorowy, w środku, dziwni ludzie,
Jakby z innego wymiaru, kosmici niemal. 

Jedziemy, z każdym kilometrem,
Pępowina się odrywa, mentalnie, 
Coś się dzieje ze mną, należę do innego,
Szarego świata, a jednak chcę uciec,
Co za paradoks. 

W końcu docieram do fontanny,
Czterech Rzek, dziwna także,
Jakby negatyw świata wokół niej,
Robi się straszniej, dziwne oczy,
Dookoła mnie. 

Budzę się, to był zły sen,
A może moje marzenie...

15.09.2021
Pozdrawiam!

25.11.2021

Dwie maski.

Dziś wiersz inspirowany obrazem Zdzisława Beksińskiego. 

,,Dwie maski"

Zostawiłem kawałki siebie,
W tym dziwnym miejscu,
Przy murze.

Złota maska, ta od święta,
Patrzy sobie w niebo,
Należy jej się.

Blada, codzienna, w mur wpięta,
Patrzy przed siebie,
Moimi niebieskimi oczami.

Jeszcze w kącie resztki mnie,
Zupełnie nie warte uwagi.

Odchodzę przed siebie,
Lekko skulony.

W końcu nie tak często,
Zostawiam na zawsze swoje,
Alter ego.

9.10.2020
Pozdrawiam! 

28.09.2021

Moje imię w ruinach.

Parę słów związanych z pewną piosenką i moimi przemyśleniami. 

Dla S.J. 

,,Moje imię w ruinach"

Idąc kiedyś miastem,
Zauważyłem ruiny szpitala,
Wszedłem, poszukać czegoś,
Co można opisać, zapamiętać.

Wśród ruin, zgliszczy niemal,
Znalazłem wyryte swoje imię,
Świat zawirował, mgła oczy zasnuła.

W inne rejony się przenoszę,
Lewituję cicho.

Moje imię w ruinach,
Fenicjanie wierzyli,
Że takie coś zabija,
Człowiek równa,
Do takich ruin. 

W Kosmos, tam ucieknę,
Moje imię w ruinach,
Śmierć.

Wreszcie wróciłem do siebie,
Szybki rzut oka na wszystko,
Na siebie samego. 

Idę, wracam do domu. 

25.12.2020
Pozdrawiam!