Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrz i Małgorzata. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Mistrz i Małgorzata. Pokaż wszystkie posty

12.01.2022

Wieczór. Dziwna przygoda.

Wiersz będący pewnego rodzaju nawiązaniem do moich myśli, może też trochę do Behemota z ,,Mistrza i Małgorzaty". 

,,Wieczór. Dziwna przygoda"

Sobota wieczór/spokój na ulicach, 
Wtem/planuję popływać,
Wewnątrz mnie strach/na zewnątrz pewność,
Co najdziwniejsze/nie umiem przecież,
Pływać.

Wchodzę do wody/Wisła taka zimna,
Muł dotyka kolan/coraz głębiej/dziwniej.

Wtem/na plecach czuję ciężar,
Odwracam się/kot,
Na mnie usiadł. 

Cichym/spokojnym głosem mówi,
Bym się nie bał/inaczej utonę. 

Sekunda/szok/zapadam się w wodę,
Po chwili/na powierzchni jestem,
Na powierzchni mej świadomości. 

12.12.2020
Pozdrawiam!

28.12.2021

Scena manipulacji.

Znów pewne nawiązania w wierszu do ,,Mistrza i Małgorzaty". 

Dla S.J. 

,,Scena manipulacji"

Na scenie widać postać,
Tłum coś przeczuwa,
Zapewne to poważna persona,
Mistrz prawdziwy w manipulacji.

Światło przygasa, by po chwili,
Ukazać w całej krasie tego,
Którego wszyscy chcą oglądać.

Co dziwne, jego wygląd jest nieznany,
Każda osoba widzi Mistrza inaczej,
Tak jak podpowiada im wnętrze.

Mistrz panuje nad tłumem,
Oczy bez wyrazu, usta otwarte,
Słychać ciche jęki zachwytu.

Teraz cała widownia,
Jest pod jego wpływem,
I zrobi wszystko, co tamten,
Wymyśli.

10.09.2020
Pozdrawiam!