Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zazdrość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zazdrość. Pokaż wszystkie posty

11.07.2021

Porządek wokół.

Wiersz z zawartymi obserwacjami z pierwszego zamknięcia kraju. 

,,Porządek wokół"

Na ulicach pusto i cicho,
Ład panuje dookoła nas,
Masy w domach, masy na balkonach,
Wszystko dziwne, dalekie już jest.

Ten porządek to zapowiedź końca,
Czerń i biel, szarość jego oczu,
Nie zna nikt co będzie za tydzień.

Wtedy może będziemy już stać,
Na podestach gilotyn, szubienic,
Ład zamieniony w szał,
A ulice zapłoną zazdrością.

1.04.2020
Pozdrawiam!

3.12.2019

Zazdrość.

Dziś wiersz o tym jak silną emocją bywa zazdrość.

,,Zazdrość"

Patrzę z zazdrością,
Na ten piękny dom,
Gdzie płomienie kominka,
Ocieplają wnętrze.

Rodzina pełna miłości,
Siada do kolacji,
Pyszne dania sporządzone,
Przez wszystkich domowników.

Patrzę z zazdrością na ten piękny dom,
Mój grzech przeradza się w fobię,
Wyolbrzymiony do granic.

Już piekielny smok wciąga mnie,
Wsysa do piekła.

Jednak ostatkiem sił,
Patrzę jeszcze raz,
Z ostateczną zazdrością na ten dom.

24.07.2019
Pozdrawiam!

25.02.2019

Podróż drugiego jednorożca.

Dziś wiersz powstały pod wpływem inspiracji obrazem.

,,Podróż drugiego jednorożca"

W ciemności i mgle,
Jest takie wrażenie,
Jakby cała wioska się na nas patrzyła.

W końcu nie co dzień widzi się,
Podróż drugiego jednorożca.

Ten pierwszy już się zniszczył trochę,
Róg wytarty, bez błysku,
Wszystko zarośnięte.

Trzeba było wymienić go,
Na jednorożca numer dwa.

Niech cała wieś nam zazdrości,
Niech mają za swoje.

Z każdym krokiem naszego zwierzęcia,
Które ciągnie pomnik,
Staje się coraz pewniejsza,
Idę osłonięta olbrzymim ego,
Mej matki.

Na podstawie Stefan Caltia ,,The Journey of the Second Unicorn".

7.06.2018
Pozdrawiam!

15.03.2017

ABC (Alarmujące).

Dziś kolejny abecedariusz w moim wykonaniu.

,,ABC (Alarmujące)"

Alarmujące są te dane,
Bo dużo się poetów rodzi,
Cyfry na szczęście mogą kłamać,
Dlatego jestem dziś spokojny.

Ewentualną konkurencję,
Frazą mą szybko pozagaszam,
Gorąca linia dla poległych,
I takich co też mogą zginąć.

Jeżeli to mnie pokonają,
Kolano zegnę w drugą stronę,
Latawca z siebie łatwo zrobię,
(Muszę załatwić coś w Panamie).

Nowe nadchodzi, nowe idzie,
Odpierać muszę te ataki,
Puchnę sam w sobie, lecz nie z dumy,
Resztę powiedzcie sobie sami.

Sztywny już leżę, Dama wzdycha,
Taki poety smutny koniec,
Ważny bywałem, chamski byłem,
Ugruntowałem sobie los mój,
Za to tam w piekle się poznają,
Żegnaj, nie powiem temu światu.

5.03.2017
Pozdrawiam!