Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przerażenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przerażenie. Pokaż wszystkie posty

13.11.2024

Nic nie widzi (Apokalipsa).

Wiersz na podstawie sztuki i przemyśleń. 

,,Nic nie widzi (Apokalipsa)"

Głowa z mroku wychodzi,
Ciemność powoli odchodzi,
Zostają ciemne, nic nie widzące oczy. 

Apokalipsa nadchodzi,
Chociaż on nic nie widzi,
Mrok, przerażenie,
Łączą się w jedno. 

Ciemność odchodzi,
Czarne oczy zostają,
Przerażają...

10.10.2024
Pozdrawiam!

26.09.2024

Porażające Słońce.

Wiersz zainspirowany jednym z obrazów Aleksandry Waliszewskiej. 

,,Porażające Słońce"

Słońce nad miastem wzeszło,
Poraża wszystkich,
Ma w swoim różowym kolorze,
Twarz. 

Z kącików oczu,
Łzy krwawe, 
Się sączą. 

Przerażenie wśród ludzi, 
Przerażenie wielkie. 

Jak zrozumieć Słońce,
Gdy tylko krwawo płacze?

25.08.2024
Pozdrawiam!

23.04.2024

Gothenburg Handshake.

Wiersz zainspirowany tytułem piosenki. 

,,Gothenburg Handshake"

Wieczór zapadający wcześnie,
Mnie przeraża,
Nie mniej próbuję, 
Jadę do Szwecji, 
Uściskać komuś rękę.

Wieczór już, 
Robi się mrocznie,
Strach nieco,
A jednak,
A jednak uścisk dłoni,
Poprawił sytuację. 

15.03.2024
Pozdrawiam!

6.03.2024

Biała twarz.

Wiersz powstały z rozmyślań i lekko z inspiracji sztuką. 

,,Biała twarz"

Wyłania się z mroku,
Czarne oczy zieją,
Z czaszki białej,
Biała twarz nad światem wyrasta. 

Poświata neonów,
Eonów z niej bije,
Okrąża okolice,
Kamienie oświetla. 

Biała twarz,
Czarne oczy,
W łysej czaszce,
Przerażają najbardziej. 

2.10.2023
Pozdrawiam!

1.08.2023

Czerwone wody.

Tym razem dość mroczny wiersz. 

,,Czerwone wody"

Wszędzie, gdzie tylko spojrzę krew,
Czerwień wód przeraża, 
Czaszki wrogów,
Czaszki przyjaciół, 
Zmieszanie razem. 

W tle chmura z brązu,
Monumentalna, jak historia,
Zbliża się, unosi wody morza,
Fale wyższe i wyższe,
Krew wszędzie,
Wszędzie, wszędzie krew...

3.02.2023
Pozdrawiam!


20.06.2023

Śmierć w ciemnościach.

Utwór na podstawie dzieła Kathe Kollowitz pt. ,,Death".

,,Śmierć w ciemnościach"

Patrz synu na martwe ciało ojca,
Patrz swymi wielkimi oczyma,
Przerażenie wzrasta z każdą chwilą.

Teraz dotknę Twego ojca palcem,
Patrz, nie rusza się już,
Patrz, nie żyje, patrz jak najdłużej. 

A teraz odwróć się synu, 
Spójrz w ciemność, nie krzyknij,
Patrz na moje blade lico,
Zabieram Cię ze sobą. 

10.01.2022
Pozdrawiam!

6.04.2023

Straszna latarnia.

Wiersz nawiązujący do różnych rzeczy, opowiadań grozy, twórczości Beksińskiego itp. 

 ,,Straszna latarnia"

Noc, światło swe resztki,
Między drzewami zostawia,
Mgła dziwnie się kładzie,
Chłód ogarnia świat. 

Wtem, przerażenie rośnie,
Widzę postać, niby człowiek, 
Rycerz jakby, z tarczą. 

Na niej, koszmar, 
Jego własna twarz, 
Oczy świecą, wiercą w mózgu, 
Wiercą korytarze, zna już moje myśli, 
Ma mnie w swym władaniu. 

Patrzę na głowę, w miejscu twarzy, 
Całun, krzyk wyrywa się z gardła,
Śmierć w oczy zagląda,
Jego oczy coraz bliższe moich,
Strach, odchodzę,
Znikam. 

4.07.2021
Pozdrawiam!

8.11.2022

Zdjęcie RTG kruka.

Kolejny utwór nawiązujący do nowoczesnych zdjęć. 

,,Zdjęcie RTG kruka"

Trzymam w ręku kruka,
Czarny, oswojony nieco,
Usiadł na dłoni mojej,
Niczym na gałęzi.

W drugiej dłoni, pod światło,
Mam zdjęcie RTG kruka,
Dziwaczne, nowoczesne,
Absurdalne pomysły. 

Kruk na zdjęciu RTG wygląda,
Nieco jak kosmita,
W tej samej chwili zmienia się,
Siedzi mi w dłoni,
Siedzi mi na dłoni, na gałęzi z dłoni,
Kosmiczny kruk. 

Krzyk,
Przerażenie, 
Wstrzymanie oddechu. 

1.01.2022
Pozdrawiam!

17.07.2022

Obserwator.

Wiersz zainspirowany sztuką i myślami wszelakimi. 

Dla S.J. 

,,Obserwator"

Obserwuję małego człowieka,
Przez szkło powiększające,
Ludzik, bo taka jest skala,
Miota się początkowo po stole. 

Po chwili, staje w bezruchu,
Patrzy, bardzo, bardzo powoli,
W moją stronę,
Na twarzy widać przerażenie,
Krzyk zastyga na ustach. 

Nagle, jedna nano-sekunda,
A to ja na stole jestem,
Obserwator ma wielkie oko,
(Szkło powiększające to potężna broń),
Obserwator ma olbrzymie oko,
Chowam się, 
Powoli znikam.

9.02.2022
Pozdrawiam!

1.08.2020

Makabryczne odwiedziny.

Dziś wiersz zainspirowany obrazem Muncha.

,,Makabryczne odwiedziny"

Stoimy całą rodziną nad otwartą,
Dębową trumną, w niej leży,
Martwa ciotka Bernardette.

Nagle coś dzieje się z twarzą,
Mojej drugiej ciotki Maggie,
Cienie pod oczami jakieś czarne,
Kosmiczne przestrzenie w nich,
Widzę.

Chudnie nagle, wykrzywia całe ciało,
By po chwili stać się Kostuchą.

Cóż za makabryczne sytuacje,
Śmierć przyszła po kolejną ciotkę,
(A może to sen tylko jakiś?).

Stoję jak kamień prosto,
Nie patrzeć w oczy, podstawowa zasada,
Śmierć wyszła przed dom,
Z okropnym śmiechem rusza,
By w mieście znaleźć ofiary.

11.04.2020
Pozdrawiam!

2.04.2020

Ucieczka z tego świata.

Wiersz o ostatecznej ucieczce z tego świata.

,,Ucieczka z tego świata"

Zaprosiła do siebie znajome,
Przygotowała najlepsze przekąski,
Z całego świata.

Wznosi puchar wypełniony winem,
Szepcze coś pod nosem.

Wychyla napój duszkiem,
Świat powoli znika,
Staje się daleki,
Staje się zimny jak co dzień.

Spada w czeluść,
Już nic nie czuje.

Znajome żegnają ją,
Długimi, okropnymi krzykami.

1.12.2019
Pozdrawiam!

1.02.2020

Dylemat.

Wiersz o dziwnym dylemacie.

,,Dylemat"

Niedługo przyjdzie kobieta,
Spojrzy na mnie ukradkiem,
Po czym spyta się czy zostaje.

Zostaje i zmieniam się w małpę,
(Codziennie te same czynności)?

Uciekam z przerażeniem w oku,
By znów czas wydłużać do granic?

Dylemat.

Bez rozwiązania.

27.12.2019
Pozdrawiam!

27.03.2019

Dwieście lat później.

Dziś wiersz o tym, jak ciężko mogłoby być wampirom z dawnych lat, gdyby zbudziły się z jakiegoś powodu teraz.

,,Dwieście lat później"

Po dwustu latach snu o potędze,
Obudziłem się i wyjrzałem z grobu,
Na zewnątrz nic nie jest jak było,
Wszystko nowe, nieznane,
Można rzec wrogie.

Tam co stał mój dworek,
Coś szarego wielce,
A na tej powierzchni,
Jakieś straszne stwory,
Ryczą, dymią tylko,
Zapewne to smoki.

Uciekam przerażony w jakieś inne miejsca,
Zderzam się z kobietą,
(Ależ ona dziwna),
Tam, gdzie dawniej suknia,
Ledwo się wzruszała,
Ta ma wielkie wzgórza,
Jak Alpy wspaniałe,
Mówi coś do mnie,
A ja nie rozumiem,
Uciekam dalej, dalej,
Aby  z życiem odejść.

Tak błąkałem się chyba,
Dwa dni albo więcej,
W końcu wracam na cmentarz,
I krzyczę: ,,Mnie grzebcie",
A grabarze jak dzicy się na mnie rzucili,
Bili długo szpadlami,
Aż bez ducha padłem.

Tak się skończył mój sen o potędze,
Chciałem wrócić po wiekach,
A znów w grobie leżę.

5.01.2018
Pozdrawiam!

28.07.2018

Głowa nad lasem.

Dziś wiersz inspirowany w jakimś stopniu pracami Zdzisława Beksińskiego (znów, wiem to nudne, jednak mnie bardzo inspirują od jakiegoś czasu obrazy).

,,Głowa nad lasem"

Cóż to moje oczy,
Zmęczone codziennym znojem,
Widzą nad pobliskim lasem?

Biała głowa patrzy na wszystko,
Zielonymi oczami, wwierca się w mózgi,
W najskrytsze myśli nasze.

Wrzask okropny z mojego gardła,
Niszczy całą przyjemność dnia,
Biała głowa szczerzy się, coś mówi,
A ja w strachu chowam się w swej chacie.

Nic to nie da, ona wszystko widzi,
Zna mnie lepiej niż ja siebie znam,
Krzyk wdziera się w świat cały,
Chyba gdzieś odchodzę,
Znikam...

26.01.2018
Pozdrawiam!

23.05.2017

Wielka małpa.

Dziś wiersz, który spokojnie można uznać za tzw. ,,zlew świadomości" jak to kiedyś Kazik powiedział.

,,Wielka małpa"

Wielka małpa podróżuje przez Kosmosy,
Na nadświetlnej desce surfingowej.

Gdzie przeleci, świst zostawia,
Kosmiczny jej strój buduje napięcie,
Wskazuje palcem kogo chce zjeść.

A!
Nabrałem Was, ta małpa je,
Wszystko poza mięsem.

Lata w Kosmosie,
Lata koło domów,
Małpa,
Kosmos,
Surfing,
Hawaje,
Morze,
Mleko,
Droga.

Aaaa...

29.04.2017
Pozdrawiam!

10.09.2015

Faun.

Dziś wiersz inspirowany w pewnej mierze filmem ,,Labirynt Fauna" i piosenką zespołu Hunter o tym samym tytule.

,,Faun"

Zamknięty w swoim labiryncie,
(Małym świecie),
Czeka, aż ktoś się odważy,
Wejść w to miejsce.

Faun wypowie w zagadki formie,
Jak można zdjąć z niego klątwę,
Należy w sobie znaleźć to,
Co przeraża nas najmocniej,
Skupienie duże na tej rzeczy,
Pozwoli zwrócić duszę,
Mężczyźnie w fauna zmienionego.

Odwaga i nadzieja razem,
Odnowi jego świat,
Lata spędzone w labiryncie,
Wynosi na swym karku,
To co zostanie do przeżycia,
Przeżyje już bez strachu.

26.02.2015
Pozdrawiam!

P.S. To 100 post na tym blogu, dzięki wielkie tym wszystkim, którzy odwiedzali mnie, zostawiali komentarze i poznawali fragmenty mnie, jakie można znaleźć w tych wierszach. Mam nadzieję, że będę w stanie jeszcze długo prowadzić ten blog.