Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ołówek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ołówek. Pokaż wszystkie posty

4.03.2023

Autoportret z ołówkiem.

Wiersz nawiązujący do sztuki oraz emocji wywołanych nią. 

,,Autoportret z ołówkiem"

Rysuję sobie spokojnie,
Ołówek w ręku płonie, arkusz papieru jeszcze,
Jeszcze nie. 

Wtem, patrzę się, widzę kątem oka,
Jak ktoś maluje mnie, mój portret.

O! Zajmuje mi to chwilę,
Wiem już kto to,
To ja sam, maluję,
Maluję autoportret. 

Muszę przyjąć minę,
Na styku niechęci z nienawiścią,
Do siebie samego. 

Ołówek jako broń,
Świetnie może się nadać. 

15.04.2022
Pozdrawiam!

23.08.2021

Chęć oceny.

Wiersz o tym, jak męczące może być uznanie kogoś za Mistrza w jakiejś dziedzinie. 

,,Chęć oceny"

Przychodzą do mnie o każdej porze,
W rękach taszczą teczki swoje,
W nich rękopisy, albo na maszynie,
Napisane wiersze.

Mają mnie za Mistrza,
Chcą oceny ich dzieł,
A ja, z każdą taką prośbą,
Oddalam się od życia, stygnę. 

Nie jestem Mistrzem, nie aspiruję nawet,
Więc czemu mam oceniać czyjeś,
Wiersze, na kartce papieru,
Gdzie kawa, gdzie łza, gdzie ołówek,
Tam już nie ma miejsca dla mnie. 

Nie oceniam, nie umiem,
Nie umiem oceniać, 
Nawet dla siebie czasem jestem,
Zbyt obcesowy.

Zamykam już drzwi,
Kładę się do łóżka,
Oby do jutra,
Oby...

16.03.2021
Pozdrawiam!

2.07.2021

Rysunki P.Y

Wiersz nawiązujący do tytułu pewnej piosenki i moich przemyśleń. 

,,Rysunki P.Y."

P.Y. był kiedyś, był kiedyś w naszej,
Doskonałej klinice, leczył się,
Miał coś nie tak, z całym,
Sobą, ten pacjent P.Y. 

A może nazywał się inaczej,
Sam nie wiem, pamiętam tylko jego prace,
Rysunki, wyłaniające się z dymu,
Papierosa postaci, w szarych odmętach,
Ołówka. 

Rysował je w sposób niezwykły,
Dokładny do niemal żyłki, 
Na ich licach, bo nie można,
Inaczej nazwać, twarzy,
Nieznanych istot. 

Ten pacjent przewidział wiele,
Pojawienie się gdzieś w okolicy,
Śmierci, on wiedział pierwszy,
Pożar trawiący nasz szpital,
Nostradamus wiedział. 

Przerażający był, z dnia na dzień,
Rysunki z dodatkiem koloru,
Straszniejsze, wymagały okularów,
Ciemnych, by porażały szarością,
Tylko. 

Pytacie mnie, co się z nim stało,
W sumie, w sumie to nie wiadomo,
Przynajmniej ja nie znam tej historii,
Mówią coś o rodzinie jego,
Może coś o agentach FBI, 
Sam już nie wiem.

Jeśli się nie boicie, 
Mamy w jednym z pomieszczeń,
Te jego wizje, rysunki,
Zapraszam serdecznie...

5.03.2021
Pozdrawiam!