Czasem zdarza się tak, że słowa sprzedawcy nijak mają się do dość bliskiej przyszłości związanej z naszym pupilem. Niby miał być malutkim pieskiem/kotkiem/myszką/królikiem/wydrą/słoniem itd. a po paru miesiącach okazuje się, że mamy w domu wielkie, zajmujące pół tegoż domu zwierzę.
Dla S.J.
,,Duży królik"
Sprzedawca w sklepie przez pół godziny,
Zarzekał się na wszystkie świętości,
Że królik, którego mi sprzedał,
Duży nie mógł urosnąć.
Zaproszę chyba tego pana,
Do domu,
Niech popatrzy na królika,
Anektującego bezsprzecznie cały salon,
I kawałek korytarza,
Tylko dla,
Siebie.
22.03.2015
Pozdrawiam!