Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mumia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mumia. Pokaż wszystkie posty

27.10.2023

Dotyk.

Wiersz o moich mrocznych wizjach siebie, świata. 

,,Dotyk"

Podchodzą do mnie ludzie,
Dotykają mnie, wciskają skórę,
Mięśnie do kości przesuwają,
Boli,
Jak to strasznie boli. 

Patrzę na nich przez,
Szare bandaże na oczach,
Na głowie,
Dziwaczne to trochę. 

Uciec przed nimi,
Schować się gdzieś,
Szary bandaż,
Namiastką schronienia. 

Podchodzą do mnie ludzie,
Mówią coś, śmieją się ze mnie,
A ja zapadam się,
Zapadam się w siebie. 

3.02.2023
Pozdrawiam!

21.09.2022

Impreza.

 Nawiązania drobne do twórczości Katarzyny Nosowskiej (,,Keskese"). 

,,Impreza"

Siedzenie, gadanie, nic ciekawego,
Rodzinne, dziwaczne spotkanie,
Impreza. 

Nagle, zza szyby widzę,
Innych, widzę gości,
Żegnają mnie, 
Żegnają moją mumię.

O nie! Nie pozwalam,
Po śmierci nie chcę być,
W trumnie, złotej,
W trumnie ozdobionej,
Nie zasługuję,
Nie chcę być  w katedrze,
Nawet w kościele pochowany. 

Rozsypcie moje prochy,
Rozsypcie starannie. 

Dołączcie potem do imprezy,
Zapewniam, że będę tam,

Jakoś...

15.04.2022
Pozdrawiam!

20.06.2022

Mnich-Ja.

Dziwaczny wiersz będący zapisem moich rozmyślań. 

Dla S.J. 

 ,,Mnich-Ja"

Szaty okrywają wnętrze,
Ego rozrośnięte,
Wzrok mój, jakby świętego już. 

Ogarniam wymiary wszystkie,
Tylko ręce uschnięte tak,
Wykręcone, do pracy nie zdatne.

W przeszłość patrząc,
Kości mych przodków,
W przyszłość patrząc,
Ma własna mumia. 

11.11.2021
Pozdrawiam! 

31.03.2022

Leżenie 4.10.

Kolejny raz podejmuję temat leżenia. 

 ,,Leżenie 4.10"

Leżę sobie tego wieczoru,
Zapatrzony w ciemny sufit,
Myślę o sobie, 
Myślę o swoich tekstach,
Myślę o wszystkim,
I o niczym szczególnym.

W myśleniu tonę,
W ciemności sunę,
W nieznaną stronę. 

Nagle, leżę jako mumia,
Sarkofag bogato zdobiony.

Jednocześnie słyszę głosy,
Mantry, śpiewy, jakieś rytuały,
Wokół mej powłoki,
A także głosy Anglików,
(Chyba, nie mam pewności). 

Wystawiają mnie na publiczny ogląd,
Każdy za garść funtów,
Może zobaczyć moje ciało. 

Martwe. 

Leżenie, 
Przenoszenie się, 
W część śmierci. 

5.10.2021
Pozdrawiam!

3.01.2022

Na kształt mumii.

Autoironiczne ujęcie moich strachów i obaw. Nie mówiąc o pewnych skłonnościach do okazjonalnej jazdy na maksa. 

,,Na kształt mumii"

Usnąłem sobie nieostrożnie,
W pewnej kawiarni przy rynku,
Nic nie zapowiadało grozy,
Zrobienia ze mnie mumii.

Otwieram oczy, co widzę, ciemność.

Dookoła widzę, strach tylko wielki,
Nic więcej, zaczynam drzeć się,
Jak dziki.

Wieko otwiera się wolno, światło wpada,
Jak razi!

Ktoś odskakuje, też krzyczy,
Wstaję, wychodzę ze skrzyni.

Wszystko to wina ludzi, gdy zobaczyli,
Jak piję, wszyscy wkoło wszak wiedzą,
Jaką mam słabą głowę.

Po chwilowym nokaucie, ze strony,
Kieliszka z winem, uznali za świetną,
Zabawę, by zrobić ze mnie mumię.

Po kilku tygodniach wahania,
Zgodziłem się na ich prośby,
Od jutra gram dla nich mumię,
A oni płacą mi sporo.

3.12.2020
Pozdrawiam!

2.08.2021

Leżenie 2021.

Kolejna wersja wiersza, w którym główną rolę gram ja i moje leżenie. 

,,Leżenie 2021"

Leżę sobie, myślę sobie,
Chłonę świat całym sobą. 

Czasem jednak zbliżam się, zmieniam się,
W mumię jakby, bez woli leżę,
Wtedy strach, w czaszce dzwoni,
Diabeł na wieczerzę woła,
Wszystko odrealnione, 
Wszystko przedziwne. 

Leżę, myślę, mumia.

Mumia, leży, myśli.

Ja. Świat. Słońce.

Kosmiczne połączenia energii. 

3.03.2021
Pozdrawiam! 

21.12.2019

Okropna procesja.

Dziś wiersz o procesji, która nie wiadomo czy jest prawdziwa czy powstała tylko w mej głowie.

,,Okropna procesja"

Stoję na chodniku,
Patrzę na okropną procesję,
Tłum nie do policzenia,
Na czele kilka osób niesie,
Tron, z mumią jakiegoś mnicha.

Ludzie dookoła mnie,
Próbują tłumaczyć coś,
Łącząc jedyne znane im,
Wyrazy angielskie,
Ze wszystkimi innymi,
Jakie znają w obcych językach.

Nie wiem nadal po co tak idą,
Nie wiem też po co ten mnich,
Widać to jakiś dziwny rytuał,
Idę sobie.

Pora pić.

22.02.2019
Pozdrawiam!

15.03.2019

Zagadka faraona.

Dziś wiersz, który jest albo pierwszą, albo drugą wersją utworu o faraonie na wielkiej zjeżdżalni w zaświatach. Wydawało mi się, że zgubiłem gdzieś pierwszą wersję, dlatego napisałem też drugą. :D

Dla S.J.

,,Zagadka faraona"

Znaleziono niedawno grobowiec,
Jakiegoś nieznanego wcześniej faraona,
Korytarze prowadziły głębiej niż zwykle,
Ciemność większa od wszystkiego.

Sam faraon w dziwnej pozycji,
Lekko uśmiechnięty,
Nikt nie wie dlaczego.

Po wielu latach badań,
Jeden z badaczy znalazł możliwą odpowiedź,
Faraon po swojej śmierci,
Trafił na najdłuższą, w rzeczywistości,
Najlepsza z możliwych zjeżdżalnię.

28.08.2018
Pozdrawiam!

31.07.2018

Przemiana.

Dziś nietypowo, bo daję swoje nowe opowiadanie. 


Przemiana.

Pamiętam mniej więcej kiedy zdecydowałem się na przemianę. Musiało to być jakoś na jesieni. Znów myśli zaczęły pokrywać się czernią, beznadzieja wchodziła w każdą synapsę. Do tego w telewizji kobieta prezentująca wszelakie treści ciągle pluła jadem. Reagowałem na nią niemal alergicznie, chciałem jej coś powiedzieć, jednak nie usłyszałaby mnie na pewno. Zmęczony tym wszystkim co działo się wtedy na świecie podjąłem ostateczną decyzję, chcę przemiany. Dodatkowym bodźcem było moje wielkie lenistwo, czasem nawet nie miałem chęci zrobić sobie kanapki.

Początek przemiany pamiętam jak przez mgłę, nawet przyznam się, że było to miłe. Siedziałem sobie na kanapie, nie myślałem o niczym szczególnym. Świat przechodził koło mnie, wszystko działo się już właściwie poza mną. Kolejny etap był już nieco bardziej męczący, żołądek domagał się jedzenia, pragnienie także dawało mi się we znaki. Przeczekałem jednak i to, zacisnąłem zęby, wmówiłem sobie, aby zaczekać jeszcze parę dni, wtedy metamorfoza się zakończy.

Kilkanaście dni po pierwszych problemach byłem jakby poza sobą. Wszystko działo się już zupełnie poza mną, głos denerwującej mnie prezenterki nie robił już na mnie wrażenia. Nawet w pewnym stopniu cieszyłem się na te spotkania z nią. Ona cała rozgorączkowana próbuje przekonać mnie o tym jak nowy ład na świecie wpłynie pozytywnie na wszystkich. A ja siedziałem spokojnie na kanapie, w pozycji w jakiej rozpocząłem realizację planu, nic, zupełnie nic mnie nie obchodziło.

Któregoś popołudnia poczułem znacznie mocniejsze oddzielenie się mojego ,,ja”, duszy czy jakby ten byt inaczej nazwać od ciała. Początkowo nie wiedziałem jak można przemieszczać się w inne rejony kraju, a nawet poza granice. Stopniowo odkrywałem dalsze miłe strony tej możliwości, wypuszczałem się na coraz dłuższe wojaże. Niestety wielkim minusem, wadą niesamowicie wielką była konieczność wracania do ciała o określonej godzinie. Zwykle czułem lekkie mrowienie gdzieś w środku mego ego, wtedy wiedziałem już, że czas kończyć rozpoczęte swawole i wracać do ciała. W końcu przemiana ta nie była dokończona, dlatego pewne aspekty wyjścia na astralne wędrówki były dla mnie poza zasięgiem.

Po jakimś miesiącu od zakończenia przemiany pomyślałem sobie jak fajnie byłoby, jakbym został wystawiony w muzeum. W końcu rzadkością jest możliwość obserwowania na kimś jeszcze w miarę żywym, tego co metamorfoza spowodowana lenistwem może zrobić z ciałem. Pewnie po umieszczeniu w szklanej gablocie zostałbym podpięty pod masę przewodów, prowadzących do różnych urządzeń. W końcu strata takiego eksponatu byłaby dla muzeum czymś okropnym. Poza tym zwiedzający mogliby przystawać i podziwiać jakie zmiany zaszły w ciele takiego lenia jak ja.

Tak proszę Was, teraz mogę wyznać już całą prawdę, by wszystko stało się w pełni jasne. Stałem się mumią z lenistwa. Zasuszyłem się z lekka, moje ciało stało się mieszkaniem dla duszy, które ta mogła opuszczać w dowolnej chwili, by wracać za każdym razem przed północą. Nie zdecydowałem się na zupełną transformację w mumię, może jeszcze przyjdzie mi chęć, by odwrócić ten proces. Pewien profesor z Berlina podobno umie przywracać takie pół-mumie do życia.

Na razie jednak moje lenistwo nakazuje mi zostać w tym stanie.

18.07.2018
 Pozdrawiam!

6.07.2018

Jestem mumią.

Dziś wiersz nietypowy, a w przyszłości planuję w podobnej konwencji napisać krótkie opowiadanie.

,,Jestem mumią"

Jestem mumią,
Komunikuję to od razu,
Aby potem nie było niedomówień.

Siedzę sobie na kanapie,
Wyschnięty przez swoje lenistwo,
Nie chciało mi się robić kanapek,
Wziąłem więc i umarłem.

Moja dusza ma jednak lokum,
Wracać może do ciała,
Gdy tylko tego chce,
Jestem jak Egipcjanie,
Wierzący w dom dla swych duchów.

Z telewizora gada i gada,
Kobieta co pluje jadem,
Ten jest okropny do granic,
A tamten święty jak papież.

Cieszę się z bycia mumią,
Świat już mnie nie obchodzi,
Właściwie mija obok mnie.

Kiedyś może mnie znajdą,
W muzeum zamkną na wieki,
Podpiszą wtedy zabawnie:
,,Oto człowiek współczesny!"

4.06.2018
Pozdrawiam!

29.08.2015

Samotność w mieście.

Dziś wiersz o tym jak można zagubić się w mieście, a i tak nikt może nie zauważyć naszego dramatu.

,,Zagubienie w mieście"

Stoję na skrzyżowaniu alei,
Wielkich, głośnych tętnic miasta,
Wkoło szum samochodów,
Zagłusza wszystko.

Nie wiem już nic,
Kim jestem,
Skąd przybywam,
Gdzie idę?

Nie znam tego miasta,
Nie znam żyjących w nim ludzi,
To nic, sam siebie pocieszam,
Usiądę na chodniku, poczekam.

W końcu ktoś mnie zauważy,
Może pozna...

Do dziś wielką atrakcją,
Rogu Siódmej i Czwartej,
Są moje zmumifikowane w spalinach zwłoki,
(Oczekujące pomocy).

1.08.2015
Pozdrawiam!

8.03.2015

Przypadkowa mumifikacja.

Wiersz-przestroga dla lubiących się skupiać na pewnych sytuacjach z przeszłości, rozpatrujących jak można było zrobić, by wyszło lepiej itp.

,,Mumifikacja"

Leżąc za długo,
W czasie użalania się nad sobą,
Można przypadkowo,
Zmumifikować się trochę,
Za życia.

26.02.2015
Pozdrawiam!