Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas. Pokaż wszystkie posty

25.11.2024

Bezczas.

Wiersz powstały pod wpływem odpoczynku w parku. 

,,Bezczas"

Siedzę w jesiennym parku,
Słońce, cień, wszystko razem,
Na chodniku. 

Zanurzam się w bezczasie,
Świat wkoło mnie mija,
A ja, a ja siedzę nadal. 

Jesienny park,
Siedzę w nim już długo,
Nie patrzę na zegarek.

W bezczasie,
Zostać chcę. 

10.10.2024
Pozdrawiam!

2.02.2022

Wniknięcie w lustro.

Wiersz inspirowany sztuką i w pewnym stopniu literaturą. 

Dla S.J. 

,,Wniknięcie w lustro"

Listopad, po wielu latach,
Udało mi się spełnić marzenie. 

Dwie kobiety, zmęczone okrutnie,
Przyniosły do mojego domu,
Prostokątne lustro. 

Oglądam je dokładnie, z każdej strony,
Oglądam w nim siebie, z każdej strony. 

Tak mijają dni, miesiące, w końcu rok. 

W styczniu, decyzja,
Wnikam w lustro. 

Po kilku godzinach przyszła,
Alicja, z Krainy Luster,
Wniknąłem w jej świat. 

Nie ma mnie. 

23.01.2021
Pozdrawiam!


7.11.2021

Dziwne uczucie.

Tym razem wiersz będący zapisem jakiejś dziwnej chwili, dziwnej myśli. 

,,Dziwne uczucie"

Czuję pustkę, w sobie, pustkę czuję,
W świecie, czuję pustkę w każdym,
Kogo mijam na ulicy. 

Na ulicy światła, życie tętni,
A ja stoję, patrzę, nie robię,
Zupełnie nic. 

Wszyscy jesteśmy puści,
Czuję czas na moim ramieniu,
Podgryza mnie,
Dziwne uczucie.

Miasto zamiera, miasto znika,
Czas zjada własne dzieci. 

7.02.2021
Pozdrawiam! 

13.09.2021

Trzeci raz, jak otwieramy Kapsułę.

Wiersz będący zlepkiem różnych myśli i inspiracji mglistych. 

 ,,Trzeci raz, jak otwieramy Kapsułę"

Dziś święto/trzeci raz otwieramy Kapsułę,
Z czasu/czasu Kapsułę,
W niej znajdziemy/cukierki,
Zdjęcia kotków/chmurne pocałunki,
I wiele/o wiele więcej dziwnych rzeczy. 

Trzeci raz otwieramy Kapsułę,
Pusta w środku/ktoś nas uprzedził,
Ktoś zrobił to przed nami. 

Stoimy/myślimy,
Siedzimy/mówimy.

Szukamy winnych. 

Wtem/liść w głowę,
Eureka/to my sami dwa razy,
Otwieraliśmy Kapsułę,
Dawkując sobie z niej specjały.

Teraz jest pusta,
Pamięć zrobiła psikusa. 

12.02.2021
Pozdrawiam!

14.04.2020

Okap.

Nawiązanie do słów jednej z polskich wokalistek młodego pokolenia. Podobno bardzo dobrze pisze się jej teksty, gdy w tle szumi sobie okap.

,,Okap- początek czegoś więcej"

Okap szumi,
Przyjemnie?

Myśli jak z katiuszy pociski,
Sto, dwieście, osiemset na minutę.

Wszystko dziwne się staje,
Okap szumi już gorzej,
Godzina za godziną,
Czas, zamrożony fakt.

Myśli wracają na tory,
Mniej ich, bardziej klarowne,
Okap szumi miło,
Zmusza do tworzenia.

Cóż za pomysły znikąd,
Co za sytuacje!

Okap spalił się cały,
Ściana czarna od wrażeń.

24.11.2019
Pozdrawiam!

14.06.2019

KossMegaHz.

Wiersz powstał w pewnym stopniu pod wpływem najnowszej piosenki Stachurskiego.

,,KossMegaHz"

Światłość we wszystko wejdzie,
Wszystko z niej powstaje,
Koniec światła niedługo,
Wszystko skończone będzie.

Czerwona kula odbija,
Celnie każdy ślad,
Promień lasera uderza,
Śmierć odchodzi bez nas.

Kiedyś jednak przyjdzie,
Ramionami otoczy nas,
W Kosmos razem idziemy,
W Kosmos kończymy,
Trans.

A tam na przemian,
W atom, w większe cząstki,
Znów w atom, tak cały czas.

Kosmos,
Promieniowanie,
Oddalenie,
Czassss...

12.04.2019
Pozdrawiam!

19.12.2017

Dziwny labirynt.

Dziś wiersz o czymś co pewnie spora część doświadcza na co dzień.

,,Dziwny labirynt"

Czasem moje myśli,
Wędrują w dziwne strony,
A ja za nimi chodzę,
(Labirynt szybko rośnie).

We mgle nie widzę ścian,
We mgle nie widzę światła,
We mgle gubię swoje kroki,
We mgle nie znajdę wyjścia.

Potrzeba mi Ariadny,
Z jej niezawodną nicią,
By z labiryntu trzewi,
Na świat mógłbym wypłynąć.

A dziś znów w labiryncie,
Godziny swoje spędzam,
Nie wiem czy chcę w nim zostać,
A może chcę uciekać.

3.11.2017
Pozdrawiam!

7.11.2017

Ciche Wzgórza.

Dziś wiersz inspirowany w jakiejś mierze serią ,,Silent Hill" ale bez krwawej otoczki. :)

,,Ciche Wzgórza"

Z mgły wyłania się tabliczka z nazwą miejscowości,
Ciche Wzgórza,
Już wiem, że będzie tam niezwykle wręcz.

Niedaleko, za pierwszym wzgórzem jest facet,
Robiący bębny z drewna,
Najpierw wybiera starannie drzewo,
Patrzy na nie przez jakiś czas,
W końcu zabija, by dać mu nowe życie.

Po wykonaniu bębna kładzie go,
Na średnio pół roku, wtedy ma lepsze dźwięki,
Brzmienie nasącza się naturą,
Wszystko odbywa się bez większego pośpiechu.

Ciche Wzgórza są miejscem dla mnie,
Dla moich myśli w głowie,
Jeśli zostawię je jak ten mężczyzna,
Na pół roku lub dłużej,
Może wrócę do domu lepszy,
Może wrócę do domu lżejszy?

Ciche Wzgórza,
Ciche jak Kosmos,
Jak czas cichy być może.

26.10.2017
Pozdrawiam!

20.05.2017

Leżenie 2017.

Dziś wiersz z nutą absurdu, jest to pewne nawiązanie do wiersza o leżeniu z lat ubiegłych.

,,Leżę sobie"

Leżo sobie pod stosem sosen,
Gryzę korę, pachnie Kosmosem,
Wenus z Milo, a Marsy z paczki,
Dziś wygrały solone fistaszki.

Leżę sobie i myślę wraz,
Jak mi pięknie ucieka czas,
Leżę sobie i pachnę Kosmosem,
Drugi bok, a teraz kompotem.

Las z sosnami zostawię tam,
Jeśli znajdę tę jedną z dam,
,,O matulu, moja jedyna",
Baba z wozu kogoś tam wzywa,
Szereg śmiesznych i strasznych snów,
Delikatnie podcina z nóg.

Leżę sobie, umieram trochę,
Łączę się w sosnach z całym Kosmosem,
Droga Mleczna to tania ucieczka,
A za wiersz ten należy się beczka,
W beczce wino najgorszej próby,
Ma wątroba krzyczy:
,,Nie chcę zguby",
Ja jej mówię, takie są czasy,
Trzeba pisać zawsze od czapy.

Teraz leżę, płonę i pachnę,
Z dymem w komin,
Z niego na miasto,
Jeśli słychać gdzieś kiepskie rymy,
Wiesz, że na pewno tam jestem,
(Zgniły).

29.04.2017
Pozdrawiam!

20.01.2017

Improwizacja 6 i 7.

Dziś ostatnie akty moich wspomnień z podróży po portach poetyckich i nie tylko.

,,Improwizacja 6"

Już jest blisko, ta kraina dla poetów,
Znaczy wszystko, tam są panny,
Morze wina i uciechy,
Muza stoi, czeka co dzień na poetę,
Tylko cena, sen z oczu spędza,
Ale nic to, mam dwa grosze wygrane od Mistrza,
Może starczy, jak nie starczy to talentem swym dopłacę.

Widzę piękność, nimfa wodna przy niej nic nie znaczy,
Moja Muza, ona sprawi, że mój talent się rozwinie,
Tak jak wulkan, wiersze z głowy po rozbiciu,
Się wysypię, ale nic to,
Ona zbierze część do garnka,
Odda ludziom,
Odda miastom,
Odda światu.

1.01.2017

,,Improwizacja 7"

Miesiąc mija, a ja nadal moją Muzę poznaję,
Mało daję, ona jednak twierdzi, że zanadto,
Może racja, wiersze moje jej zostawię na zawsze,
Sprzeda, odda,
Mi już nie będą potrzebne,
Czas się wlecze,
Ale co mi nie uciecze będzie moje,
Przy chacie ich króla stoję,
I mam plany,
Ale o tym na razie nic nie powiem.

1.01.2017
Pozdrawiam!

22.12.2016

Połonina.

Dziś wspomnienie z Połoniny Wetlińskiej, którą miałem okazję odwiedzić parę ładnych lat temu. Jak siedziałem we wrześniu w domu to wspomnienie powróciło i powstał wiersz.

 ,,Połonina

Za mną przedziwne pasmo gór,
Prastare niemal jak czas,
Przede mną niby siodło wielkie,
Ze skał stworzone dla człowieka.

Lecz jak potężny byłby koń,
Pod takim siodłem prowadzony,
Nie ma w języku ludzi Ziemi,
Słów co nazwałyby taki ogrom.

Cicho! Cicho!
Ktoś woła z oddali,
Pewnie chce wyczuć puls planety,
Rozumiem, odchodzę więc na bok,
Patrzeć nadal na połoniny.

5.09.2016
Pozdrawiam!

14.11.2016

Słoneczne oko.

Dziś wiersz powstały w czasie pobytu nad morzem Bałtyckim.

Dla S.J.

,,Słoneczne oko

Wielkie, pomarańczowe oko,
Patrzy na mnie przez gałęzie drzewa,
Dąb wielki i stary,
Widział wszystko,
Mnie widział.

Wielkie oko też widziało,
Wszystkie me upadki,
I wzloty,
Grzechy komentowało cicho:
,,Nie rób tego, proszę”.

Posłuchałem tego oka,
Teraz staram się myśleć dwa razy,
Zanim coś zrobię.

28.08.2016
Pozdrawiam!

23.10.2016

Sypanie.

Wiersz ten powstał jak nieco ciemności pojawiło się w moim życiu, na moment oczywiście, a wiersz pomógł mi oczyścić się wewnętrznie.

,,Sypie się

Sypie się czasem na głowę,
Nie popioły  z palemki bynajmniej,
Tylko fragmenty świata tego.

Pac. Pac. Pac.

Sypie się na głowę,
Z balkonu,
Z słupów wysokiego napięcia,
Z mysiej dziury nawet,
Z życia się sypie też.

Czas popiołów.

17.02.2016
Pozdrawiam!

14.10.2016

Przemiany.

Dziś wiersz o zmianach, przemianach, dziwnych sytuacjach.

,,Przemiany

Stoję przy oknie i patrzę,
Park sobie, ja sobie,
Z drugiej strony też ja,
Zmieniony.

Szukam siebie od czasu do czasu,
W szybie, w zdjęciu z psem dawnym,
Doszukuję się sensu,
W tym co było,
Jest…

Zmieniam się w terrorystę,
Siebie w sobie zamykam,
Trudno…

Wyśnię się na nowo,
Jutro też mam chwilę,
Jutro dzień,
Dzień…

W okno patrzę,
Chłonę park,
Świat,
Życie,
Siebie…

6.10.2016
Pozdrawiam!

22.08.2016

Od zegara wyjście.

Dziś parę słów o dziwnych inspiracjach. Tym razem wiersz powstał po tym, jak spojrzałem się na zegar stojący na biurku, a za oknem była już ciepła noc. 

,,Od zegara wyjście

Płyną sekundy i minuty,
Wszystkie już nurtem podróżują,
Od zegara dziwne wyjście.

Płynę Wisłą na tratwie z butelek,
Niosą pięknie, jak najdroższe drewno,
Od zegara takie dziwne wyjście.

Siedzę w domu,
Zza okna Warszawa,
Szepce do ucha znane już słowa,
,,Zobacz chłopie, co spisałeś,
Od zegara wszystko się wzięło”.

2.06.2016
Pozdrawiam!

3.06.2016

Biały Feniks.

Dziś wiersz inspirowany w pewnej mierze fantastyką.

Dla S.J.

,,Biały Feniks

Biały Feniks przyniósł ze sobą,
Mróz, śnieg i wiatr,
Nic już nie będzie jak dawniej,
Wszyscy zginiemy w bieli.

Biały Feniks ma gniazdo w górach,
Tam cały jego świat,
Czas w miejscu,
Czas tam stoi.

Biały Feniks,
Mroźny Znak.

25.05.2016
Pozdrawiam!

6.05.2016

Artysta.

Dziś wiersz o pewnym, nie żyjącym już artyście. Ciekawe czy poznacie o kogo chodzi?

,,Artysta

Podobno wysiadł na moment,
Z pociągu ze Wschodu,
Kupił płytę i zachwycony,
Choć w części też zmieszany widokiem,
Wrócił do domu.

Tam, parę lat później,
Wyjął płytę, zachwycony użył,
Paru dźwięków w swym dziele.

Dziś patrzy między gwiazdami,
I dziwi się chyba mocno.


Jak bardzo stał się znany,
Wśród tych, co go niby nie znali.

25.02.2016
Pozdrawiam!


15.03.2016

Jak Duchamp.

Dziś wiersz w trzech częściach inspirowany poczynaniami pana Duchampa na jednej z artystycznych imprez. Według słów świadków będąc pod wpływem wdrapał się jak ,,biedronka na źdźbło trawy", które było w rzeczywistości masztem flagowym wystającym ze ściany pod kątem 45 stopni i wisiał w charakterze ,,dekoracji" przez jakiś czas.

,,Nikt nie wyjdzie przed świtem

Rolada wołowa,
Gołąbki w sosie pieczarkowym,
Ziemniaki z wody,
Kasza gryczana,
Trzy sałatki od siebie różne,
Sernik i szarlotka,
Idealnym podkładem pod morze,
Whisky.

Nikt już nie wyjdzie przed świtem.

5.03.2016

,,Nikt nie wyjdzie przed świtem cz.2

Przepełnieni światem,
Pełni jedzeniem,
Alkoholem,
Puści rozumem.

Wieszamy się na żyrandolach,
Na wypukłych elementach ścian,
Czekamy do rana.

Oby godziny szybko mijały,
Oby.

5.03.2016

,,Nikt nie wyjdzie przed świtem cz.3

Odnalezieni przez żony,
Matki i kochanki,
Po wielkiej ich bitwie o nas,
Zostały te ostatnie.

Pić.
Pić.
Pić.
Pić.

One nie mają litości,
Z liścia i zakaz długi,
Spotkań z kolegami,
Tworzących razem ze mną,
Klub Wieczorowy Poetów.

5.03.2016
Pozdrawiam!