Dziś wiersz oparty o prawdę, jednak z odpowiednią dozą niesamowitości.
,,Światła od sąsiadów"
Ta goła żarówka powoduje u mnie,
Coś na kształt postępującej,
Właściwie ciągłej ślepoty.
Nie wiadomo po co tam jest,
Może chodzi o ukrycie czegoś,
Patrząc pod światło nie widać nic,
Można się tylko domyślać.
Pewnego razu zobaczyłem ją,
Zapatrzona w ekran smartfona,
Chyba czekała na ważną wiadomość,
A może na jakieś połączenie.
Wzrok zmęczony światłem,
Odwróciłem na chwilę głowę,
A gdy spojrzałem znowu,
Nie było przy stole nikogo.
Patrzę teraz ciągle,
Żarówka wypala wspomnienia,
Czekam czy się kiedyś pojawi,
Czekam co robić dalej.
3.02.2019
Pozdrawiam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sąsiedzi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sąsiedzi. Pokaż wszystkie posty
29.05.2020
3.05.2018
Miła panna.
Dziś wiersz o tym jak nasza wyobraźnia, podświadomość czy co tam jeszcze bierze udział w takich działaniach potrafi stworzyć nam iluzję lepszej sytuacji.
,,Miła panna"
Mieszkała kiedyś obok mnie,
Taka sąsiadka całkiem fajna,
Jak jej na imię?
Wiem już,
Anka,
Miała dwie rybki i kochanka,
Rym się zanadto w świat wybiera,
Miała też chyba dawniej męża,
Ubrana zawsze jak należy,
Miła, przyjazna, świetny temat.
Historia znowu się nam rymuje,
Z Anką się każdy świetnie czuje,
O! Zgroza wielka tak psuć mowę,
Dlatego przepraszam, wracam w sobotę.
Sąsiadka Anka najlepsza na świecie,
Gdy człowiek smutny, pocieszyć umie,
Obiad przyrządzi, na spacer pójdzie,
Ideał mówią z zazdrością ludzie.
Ideał, racja, nie będę przeczył,
Lecz w tym wszystkim jest jeden szkopuł,
Sąsiadka Anka to wytwór mej głowy,
Tak na poważnie mam sąsiadów z Mordoru,
Ciemno się robi, gdy sobie idą,
Źli i okrutni, jak Inkwizycja.
Anka to opór podświadomości,
Chcę mieć u boku porządnych ludzi,
Ci tutaj, można by wiele pisać,
Daleko mają do tego wzorca.
Czas się pakować,
Karetka czeka.
26.04.2018
Pozdrawiam!
,,Miła panna"
Mieszkała kiedyś obok mnie,
Taka sąsiadka całkiem fajna,
Jak jej na imię?
Wiem już,
Anka,
Miała dwie rybki i kochanka,
Rym się zanadto w świat wybiera,
Miała też chyba dawniej męża,
Ubrana zawsze jak należy,
Miła, przyjazna, świetny temat.
Historia znowu się nam rymuje,
Z Anką się każdy świetnie czuje,
O! Zgroza wielka tak psuć mowę,
Dlatego przepraszam, wracam w sobotę.
Sąsiadka Anka najlepsza na świecie,
Gdy człowiek smutny, pocieszyć umie,
Obiad przyrządzi, na spacer pójdzie,
Ideał mówią z zazdrością ludzie.
Ideał, racja, nie będę przeczył,
Lecz w tym wszystkim jest jeden szkopuł,
Sąsiadka Anka to wytwór mej głowy,
Tak na poważnie mam sąsiadów z Mordoru,
Ciemno się robi, gdy sobie idą,
Źli i okrutni, jak Inkwizycja.
Anka to opór podświadomości,
Chcę mieć u boku porządnych ludzi,
Ci tutaj, można by wiele pisać,
Daleko mają do tego wzorca.
Czas się pakować,
Karetka czeka.
26.04.2018
Pozdrawiam!
Etykiety:
absurd,
autoironia,
emocje,
groteska,
Inkwizycja,
jedzenie,
karetka,
kochanek,
miła panna,
Mordor,
pocieszenie,
rybki,
sąsiadka,
sąsiedzi,
smutek,
szaleństwo,
wyobraźnia,
zwierzak
22.04.2015
O kanarku.
Dziś forma nieco inna, myśl zakręciła się wokół kanarka. Stylistycznie zakręciłem się gdzieś koło M.Białoszewskiego, albo ogólniej jakiejś zabawy słowem.
Dla S.J.
,,Kanarek"
Kanarku-ku-ku,
Chowam Cię tu-u-u,
Każda sąsiadka zazdrości-ości-ości,
Nie źródło miłości-nie ości-nie ości,
Z Ciebie jest!
3.04.2015
Pozdrawiam!
Dla S.J.
,,Kanarek"
Kanarku-ku-ku,
Chowam Cię tu-u-u,
Każda sąsiadka zazdrości-ości-ości,
Nie źródło miłości-nie ości-nie ości,
Z Ciebie jest!
3.04.2015
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)