Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czekanie. Pokaż wszystkie posty

11.10.2024

Not Sad to See You Go.

Wiersz powstał pod wpływem tytułu piosenki, reszta to metoda zlewu świadomości i głupkowate skojarzenia. 

Dla S.J. 

,,Not Sad to See You Go"

Nie smucę się, że odchodzisz,
Wiem bowiem ile,
Będę czekał,
A czekanie umilę sobie. 

Będę robił na drutach (choć nie umiem),
Będę śpiewał w chórach,
Będę malował mury,
Będę bawił lemury,
Będę wymyślał rymy,
Będę robił dymy,
Będę, będę, będę...

W ten sposób zleci ten czas,
Czas oczekiwania.

W końcu znów przyjedziesz. 

23.08.2024
Pozdrawiam!

19.08.2023

Czekam na wczoraj.

Dziś wiersz powstały po moich przemyśleniach na temat tego jak szybko pędzi świat i czy da się z tej karuzeli zsiąść. 

,,Czekam na wczoraj"

Dumam, siedzę sobie przed chałupą,
Na kanapie różowej, ślicznej,
Odrzuciłem świat celebrytów,
Wszedłem w świat wczorajszy. 

Moja dziewczyna marudzi, 
Nie chce czekać na wczoraj,
A ja w swej białej podomce zaczekam.

Chcę żyć jak wczoraj, bez patrzenia na suby,
Like stanie się angielskim słowem (tylko),
A ja, bez napięcia, w klapkach,
Będę mógł iść do sklepu. 

Siedzę i czekam na wczoraj. 

12.07.2023
Pozdrawiam!

9.05.2023

Niskie październikowe Słońce.

Dziś nawiązanie do utworu grupy Kult i w pewnej mierze do jednego z odcinków serialu pt. ,,Włatcy Móch". 

Dla S.J. 

,,Niskie październikowe Słońce"

Październik przynosi obniżenie,
Słońce głaszcze nas, z niższego pułapu,
Z nizin swoich wręcz. 

Ciepło dziwacznie dociera,
Obmyte twarze, deszcz rano był,
Patrzymy w Słońce,
Czarne krechy na oczach,
Jakby mniejsze. 

Stoimy pod drzewem,
Czekamy. 

Podchodzi do nas,
Wie już, nie może tu być. 

Niskie, październikowe Słońce. 

2.10.2022
Pozdrawiam!

13.03.2022

Cisza.

Dziś wiersz na podstawie piosenki grupy Bajaga i Instruktori. 

Dla S.J. 

,,Cisza"

Skupiony w sobie czekam jutra,
Choć spędzimy dzień bez siebie,
Myślenie o tym nie ma już sensu. 

Oczy i usta Twoje,
Bardzo je lubię,
Inni śpiewali dla wybranek,
A mnie poraża cisza. 

Tyle wokół mamy dróg,
Nasza Ziemia wielki krąg,
Ta nasza planeta. 

Noce w mieście, Twoje sny,
A marzenia moje są,
Najlepsze na świecie.

U mnie wszystko chyba gra,
Dumam tylko czemu,
Serce bije mocniej.

Inni śpiewali dla wybranek,
A mnie poraża cisza. 

Widzę na niebie Wielki Wóz,
Niczym czarownik z OZ,
Nie wrócę do świata.

Sto godzin jeszcze minie,
Na niebie napiszę,
Prawdy nieśmiertelne. 

Obudzisz rankiem kiedyś się,
W śnie nie zobaczysz nic,
A nade mną czuwać może,
Dobry duch i królewski orzeł. 

Tyle wokół mamy dróg,
Nasza Ziemia wielki krąg,
Ta nasza planeta. 

Noce w mieście, Twoje sny,
A marzenia moje są,
Najlepsze na świecie.

U mnie wszystko chyba gra,
Dumam tylko czemu,
 Serce bije mocniej.

Inni śpiewali dla wybranek,
A mnie poraża cisza. 

15.02.2021
Na podstawie piosenki grupy Bajaga i Instruktori pt. ,,Tisina ".

Pozdrawiam!

23.02.2022

Wierzę. Nie wierzę.

Moja wersja dość znanej piosenki grupy Bajaga i Instruktori. Swoje odczytanie ma też m.in. Maciej Maleńczuk. 

,,Wierzę. Nie wierzę."

Kolejna doba, wszyscy zasnęli,
A ja nie mogę, myślę ciągle coś,
Chodź do Prisztiny, bo nie mogę sam,
Ludzie by mieli dziwne o mnie zdanie. 

Teraz jest noc, noc, noc,
Totalny jest mrok,
Nic to, zaczekam,
Na kolejny dzień,
Światło się zbliża,
Już do okien mych,
Przyniesie radość i nadzieję nam. 

Siedzę i myślę czy mam wierzyć jej,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę. 

Wstaje już dzień, mi pewności brak,
To co czuję, może prawdą być,
Miskę z wodą naszykowałem,
W niej się utopią wszystkie moje sny,
Na dworze ludzie, trzeba do nich iść.

Teraz jest noc, noc, noc,
Totalny jest mrok,
Nic to, zaczekam,
Na kolejny dzień,
Światło się zbliża,
Już do okien mych,
Przyniesie radość i nadzieję nam. 

Siedzę i myślę czy mam wierzyć jej,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę. 

Czeka mnie jutro dosyć trudny czas,
Pora decyzji bardzo bliskich mi,
Słońce przyświeca, w głowie mrok,
Nie widzę tam nic, chyba zaczekam,
Innej drogi brak. 

Teraz jest noc, noc, noc,
Totalny jest mrok,
Nic to, zaczekam,
Na kolejny dzień,
Światło się zbliża,
Już do okien mych,
Przyniesie radość i nadzieję nam. 

Siedzę i myślę czy mam wierzyć jej,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę. 

Wstaje już dzień, mi pewności brak,
To co czuję, może prawdą być,
Miskę z wodą naszykowałem,
W niej się utopią wszystkie moje sny,
Na dworze ludzie, trzeba do nich iść.

Teraz jest noc, noc, noc,
Totalny jest mrok,
Nic to, zaczekam,
Na kolejny dzień,
Światło się zbliża,
Już do okien mych,
Przyniesie radość i nadzieję nam. 

Siedzę i myślę czy mam wierzyć jej,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę,
Wierzę jej,
Czy nie wierzę. 

14.02.2021
Na podstawie piosenki grupy Bajaga i Instruktori pt. ,,Verujem ne verujem".

Pozdrawiam!

22.11.2021

Wędrowanie.

Wiersz skupiający się na mojej tęsknocie do miasta, teraz nie za bardzo mam jak chodzić bez celu po ulicach. 

Dla S.J. 

,,Wędrowanie"

Ile trzeba będzie czekać jeszcze,
Abym mógł rzucić się w wir,
W ścieżki miasta, 
Teraz strach na ulicach,
Puste oczy, strach. 

Kiedy będzie można,
Wrócić do wędrowania,
Bez celu, w miasto,
W miasto tylko.

Jak Argonauta pieszy. 

Kiedy będzie można,
Wejść do knajpy, zmarnieć,
Przy kieliszku czegoś mocniejszego. 

Kiedy będzie można, 
W miasto iść, bez planu,
Kiedy będzie można?

Pomału, wszystko pomału. 

16.03.2021
Pozdrawiam! 

6.09.2020

Trzymanie.

Dziś wiersz o tym, jak bolesne mogą być rozstania z ważnymi dla nas osobami. Nawet, gdy wiemy, że do kolejnej wizyty wcale nie jest tak daleko. 

 ,,Trzymanie"

Powiedziała do mnie:
,,Trzymaj się, do następnego razu",
Weszła po schodkach do wagonu.

Wysłała jeszcze buziaka przez szybę,
A ja przez chwilę będę się trzymał.

Pociąg znika za rogiem,
Zmieniam się w pył, znikam powoli,
Przy ruchomych schodach praktycznie,
Nie istnieję.

Aż do kolejnego spotkania.

22.04.2020
Pozdrawiam! 

25.02.2020

Litania o zmroku.

Dziś wiersz będący zapisem wydarzeń, jakie mają miejsce w wielu miejscach na świecie. Ktoś, niezależnie od płci, wieku, zawodu wpada w sidła szkodliwych substancji i stacza się na dno. Rodzina chwyta się wtedy wszystkich, nawet najmniej sensownych sposobów, by pomóc.

,,Litania o zmroku"

Znów leżysz pijany w parku,
A ja z dzieckiem muszę na ławce,
Czekać, odwracając uwagę od Ciebie,
Żółtym balonikiem.

W tle, blisko morza,
Chodzi Twój stary ojciec,
Czeka cierpliwie na powrót,
Do świata żywych.

Po raz tysięczny prosimy wszystkie,
Widzialne i nie widzialne siły,
Byś przestał takim być.

Prosimy Cię, zmień swoje życie,
Szkoda zmarnować je całe,
Na tak dziwne sytuacje.

Zmień się,
Prosimy wszyscy.

3.02.2019
Pozdrawiam!

24.04.2018

Kolejka w sklepie.

Dziś wiersz zainspirowany prawdziwymi zdarzeniami jakie często mają miejsce w pobliskim sklepie. Ludzie tam kupujący zwykle wybierają tyle towaru, jakby zaraz miała nastąpić jakaś zagłada, schodzi się w kolejce wtedy bardzo, bardzo długo.

,,Kolejka w sklepie"

Staję w kolejce,
Sklep super, pod nosem wręcz,
A tam grupa pań,
Dosyć dojrzałych,
Kupuje po ćwierć sklepu.

Można umrzeć za nimi,
Przed nimi nie będziesz,
Trzeba by stanąć przed drzwiami,
Jeszcze o blasku Księżyca.

Taka to sytuacja,
Taka historia,
Jak będę miał kiedyś czas,
Tak jak te panie stanę,
Stanę sobie przed ladą,
Nikt mie nie ruszy.

9.01.2018
Pozdrawiam!

6.04.2018

Wiersz o braku Weny.

Dziś wiersz o braku Weny.

Dla S.J.

,,Jak powinien wyglądać dobry wiersz o braku Weny"

Wiersz tego typu może zawierać w sobie,
Pewne cechy twórczości poetów,
Uznanych ogólnie mówiąc za współczesnych,
Wtedy właściwie każdy tani chwyt,
Każdy wymysł najdzikszy,
Znajdzie oparcie w rzeczywistości.

Można też w takim wierszu,
Zapisać wszystkie swoje smutki,
Związane z brakiem pomysłu.

Jednak najlepiej zaczekać,
Czasem wystarczy kilka godzin,
Czasem niemal pół życia...

24.03.2018
Pozdrawiam!

10.03.2018

Mroczny kontrabasista.

Dziś wiersz o tym, kto towarzyszy człowiekowi w jego ostatniej drodze.

,,Mroczny kontrabasista"

Mój instrument ma zdobienia z czaszek,
Śmierć idzie ze mną w parze,
Siadam co jakiś czas w wędrówce,
Gram tajemnicze i zawiłe nuty.

Czasem struna któraś mi pęka,
Wtedy Ona idzie po kogoś,
Człowiek nie wie kiedy to będzie,
Ona raczej za długo nie czeka.

Czasem fałsz się zdarzy, tak bywa,
Wtedy Ona zbiera swe żniwo,
Raz odwiedzi dom pełen gości,
Innym razem ogród zieleni

Ona krąży po świecie, a ja siedzę,
Dźwięki z głowy wędrują na palce,
Tworzę piękną oprawę dźwiękową,
Dla tej co w czerni lubi chodzić.

Mroczny muzyk to właśnie ja,
Powiedz tylko czego zwykle słuchasz,
A ja spróbuję w ostatniej Twej drodze,
Zrobić wszystko, by była ona miła.

12.02.2018
Pozdrawiam!

5.10.2017

Sytuacja wieczorna.

Dziś wiersz o oczekiwaniu na pojawienie się tej drugiej osoby, jakieś związane z tym plany.

,,Wychwytywanie wieczorem sytuacji wszelkich"

Nie spałem za dobrze tej nocy,
Czekałem bardzo długo,
A Ty nie przyszłaś.

Wyostrzone zmysły,
Każdy szmer przekładały,
Na Twoje pojawienie się.

Nie śpijmy do rana,
Jeśli przyjdziesz... rzecz jasna.

Szampan w lodówce czeka,
Opowiedz mi cały świat...

18.04.2017
Pozdrawiam!

29.08.2015

Samotność w mieście.

Dziś wiersz o tym jak można zagubić się w mieście, a i tak nikt może nie zauważyć naszego dramatu.

,,Zagubienie w mieście"

Stoję na skrzyżowaniu alei,
Wielkich, głośnych tętnic miasta,
Wkoło szum samochodów,
Zagłusza wszystko.

Nie wiem już nic,
Kim jestem,
Skąd przybywam,
Gdzie idę?

Nie znam tego miasta,
Nie znam żyjących w nim ludzi,
To nic, sam siebie pocieszam,
Usiądę na chodniku, poczekam.

W końcu ktoś mnie zauważy,
Może pozna...

Do dziś wielką atrakcją,
Rogu Siódmej i Czwartej,
Są moje zmumifikowane w spalinach zwłoki,
(Oczekujące pomocy).

1.08.2015
Pozdrawiam!