Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezczas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bezczas. Pokaż wszystkie posty

25.11.2024

Bezczas.

Wiersz powstały pod wpływem odpoczynku w parku. 

,,Bezczas"

Siedzę w jesiennym parku,
Słońce, cień, wszystko razem,
Na chodniku. 

Zanurzam się w bezczasie,
Świat wkoło mnie mija,
A ja, a ja siedzę nadal. 

Jesienny park,
Siedzę w nim już długo,
Nie patrzę na zegarek.

W bezczasie,
Zostać chcę. 

10.10.2024
Pozdrawiam!

7.06.2024

Lękoman cz. 6.

Dzień 6. 

Mieszkanie zmieniło się w coś na kształt biura, biura przepisywacza tekstów. Bohater rozrzucił wokół siebie kosmos papieru, kulki zmięte, płaskie kartki, kartki puste i zapisane. Istny kosmos, z planetami, drogami gwiezdnymi, chaos zmierzający w samozniszczenie. 

Mężczyzna po wielu próbach skończył swój list. Włożył go do najpiękniejszej koperty jaką miał w domu. Po tym wyjął butelkę wódki. Zaczął pić, roniąc przy tym łzy. 

Życie niczym film przesuwało się przed jego oczami. Klęski, zagłady, błędy prowadzące do katastrof, wszystko co złe pojawiło się w jednej chwili w umyśle. Nic pozytywnego, nic co mogłoby go przytrzymać na powierzchni. Wiedział już, że tonie, a ludzie na brzegu patrzą w inną stronę, nie widząc topielca. 

Mężczyzna położył się, alkohol zbliżał go do bezczasu, nic nie miało znaczenia poza bólem. Zwinięty jak embrion zaczął wymyśloną podróż wewnątrz siebie, w rzeczywistości nie dopuscił nigdy nikogo do swojego wnętrza. Nawet samego siebie. 

Pozdrawiam!