Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozstanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozstanie. Pokaż wszystkie posty

24.04.2023

Koniec relacji w dymie.

Dziś utwór oparty na luźnych przemyśleniach. 

,,Koniec relacji w dymie"

Z tlącym się papierosem,
W siwym dymie stojąc,
Zaczynasz wykład,
Zaczynasz do mnie mówić.

Wydmuchując kolejne kółka,
(Niedbale strzepujesz popiół),
Wmawiasz mi, że to moja wina,
Że ja przyczyniłem się,
Zacząłem właściwie koniec,
Naszej znajomości. 

Próbuję mówić, język jednak nie chce,
Twardy opór mi daje, dym papierosa,
Pogarsza sprawę.

Zaczynasz krzyczeć, argument siły,
Całe zło świata teraz w dymie,
Kulę się w sobie, próbuję zniknąć. 

Nasza relacja,

Istniała jak ten dym. 

21.04.2022
Pozdrawiam!

6.09.2020

Trzymanie.

Dziś wiersz o tym, jak bolesne mogą być rozstania z ważnymi dla nas osobami. Nawet, gdy wiemy, że do kolejnej wizyty wcale nie jest tak daleko. 

 ,,Trzymanie"

Powiedziała do mnie:
,,Trzymaj się, do następnego razu",
Weszła po schodkach do wagonu.

Wysłała jeszcze buziaka przez szybę,
A ja przez chwilę będę się trzymał.

Pociąg znika za rogiem,
Zmieniam się w pył, znikam powoli,
Przy ruchomych schodach praktycznie,
Nie istnieję.

Aż do kolejnego spotkania.

22.04.2020
Pozdrawiam! 

10.08.2019

Samoloty nad miastem, cz. I, rozdział 28.

28.
Przez to nasze smędzenie się po mieście godzina zrobiła się na tyle późna, że należało znaleźć miejsce na kolejny nocleg. Kręcąc się w okolicy teatru jakiś mężczyzna wcisnął nam folder pewnego hotelu, po szybkim spojrzeniu na mapę okazało się, że trasa tam nie będzie specjalnie uciążliwa. W drodze na miejsce naszego kolejnego noclegu postanowiłem z Muzą coś zjeść, akurat przechodziliśmy obok niepozornego na pierwszy rzut oka baru, gdy nasze zmysły zostały skradzione przez piękne zapachy dochodzące z wnętrza. Wybór na takiej podstawie okazał się czymś niebywałym wręcz, smak pierogów i naleśników jakie wybraliśmy dla siebie będzie towarzyszył mi jeszcze przed długi czas. W końcu dotarliśmy do hotelu, zielone obramowanie drzwi nie wzbudziło mojego podziwu, ot kolejna miejscówka na sen. Jak tylko weszliśmy do środka moje wspomnienia z pobytu za granicą w hotelu podobnej klasy odżyły ze zdwojoną siłą. Łącznie ze wspomnieniem wymycia toalety ze mną w środku[1]. Ten koszmar wydawał mi się nie do przeskoczenia, nie do zapomnienia, jednak w tym miejscu na moje szczęście wszystko przeczyło tamtym standardom. Po dotarciu pod drzwi naszego pokoju z ulgą stwierdziłem, że w środku czeka na mnie łazienka z kabiną prysznicową. Po dość szybkim załatwieniu spraw takich jak zmycie z siebie trudów dnia i zachowaniu wspomnień w odpowiedni sposób postanowiłem z moją towarzyszką chwilę porozmawiać. Należało bowiem ustalić ile mamy jeszcze być w tym mieście, w końcu napisałem już sporo wierszy, a w głowie narodziły się szkice dłuższych form literackich. Muza niechętnie przyjęła mój pomysł, powiedziała mi o swoich planach tu, chciała poznać kilku wpływowych ludzi, chciała razem z nimi działać. Postanowiłem nie wtrącać się w jej życie, w końcu miała jako główne zadanie wspieranie twórcy. Poza tym zależało mi na jej przyszłości, powiedziałem jedynie, by uważała na siebie i w razie czego do mnie dzwoniła. Powiedzieliśmy sobie dobranoc, po czym udaliśmy się na spoczynek. Miałem kilka snów, jednak po przebudzeniu się następnego dnia nie pamiętałem już żadnego. Pożegnałem się z moją Muzą, po czym udałem się taksówką na dworzec kolejowy. W ten sposób zakończyła się moja przygoda w mieście oddalonym nie tak bardzo od mojego rodzinnego miejsca życia.



[1] Autor wyolbrzymił nieco wydarzenie.


Pozdrawiam!

27.10.2018

Prośba przed odejściem.

Dziś wiersz będący jakiegoś rodzaju nawiązaniem do utworu Republika pt. ,,Odchodząc".

,,Prośba przed odejściem"

Kiedy odejdziesz w końcu w dal,
Zabierz ze sobą moje serce,
Będzie czerwone jak sam ogień,
Będzie w nim morze moich łez.

Jeśli zostawisz moje serce,
Wtedy sam nie wiem co uczynię,
Może wymyślę jakiś sposób,
By wyjąć serce i nadal żyć?

Kiedy odejdziesz zabierz duszę,
Bo moja na nic się nie przyda,
Pusta jak puszka po napoju,
Albo jak kokon od motyla.

Jeśli zostawisz moją duszę,
Też pewnie znajdę sposób,
By strata bardzo nie bolała.

Kiedy odejdziesz zabierz mnie,
Całego zabierz, tam, gdzie idziesz,
Inaczej uschnę i zmarnieje,
Tak się zakończy moje życie.

Dlatego proszę, jeśli chcesz odejść,
Powiedz mi o tym nieco wcześniej,
Spakuje życie w torbę podręczną,
Wystawię się w niej przed drzwi domostwa,
Zaczekam ile będzie trzeba.

Razem pójdziemy, tam, gdzie idziesz,
Będziemy razem mieszkać sobie,
Wszystko powróci do normalności,
Wszystko ułoży się jak trzeba.

Zabierz mnie tylko,
Pamiętaj o mnie,
Nie zajmę sobą wiele miejsca.

24.04.2018
Pozdrawiam!

17.12.2014

Sen wieczny.

Dziś post związany z serialem pt. ,,Rzeka" . W pewnej scenie było nawiązanie do rytuału pożegnania się z tym światem. Całe wydarzenie nagrał członek ekipy zaginionego badacza, którego poszukiwania stanowiły podstawę scenariusza. Zrobił to mimo zakazu swego szefa, by ten przez zaniechanie utrwalania tak prywatnej uroczystości uszanował tradycję. Ten oczywiście nie posłuchał i nagrał szamana, gdy ten siedział wśród trzcin i powoli zamieniał się w mumię (wiem, wiem za życia to niemożliwe, po prostu pozycja w jakiej żegnał się ze światem skojarzyła mi się z mumiami pewnych ludów z Ameryki Poł. bodajże co po śmierci zostają pochowane w pozycji siedzącej). A teraz niech przemówią moje wersy.
,,Sen wieczny"

Cała wioska wyszła na skraj lasu,
Ze swoim szamanem, co musiał odejść,
(Jego czas nadszedł).


Poili go i karmili trzy doby,
Mlekiem kozy i kokosami,
Tak trudnymi do znalezienia obecnie.


W końcu rzekł:
,,Dość moi kamraci,
Idę do lasu odejść".


Oddalił się na odległość dnia drogi,
Spojrzał na swoją wioskę,
I wydał ostatnie tchnienie.

8.10.2014
Pozdrawiam!