Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ludzie. Pokaż wszystkie posty

4.12.2024

Połączenie.

Wiersz jest nawiązaniem do twórczości Marcina Świetlickiego. 

,,Połączenie"

Szukam ludzi wokół,
Podchodzę, cicho pytam,
Czy nie mają ze sobą komórki. 

Chcę zadzownić, nie znam jednak numeru,
Szukam w pamięci, szukam,
Próbuję odnaleźć cyferki w głowie. 

Wiem już, znam początek,
Prefiks z Wrocławia,
Jednak jaka jest reszta?

Pytam przypadkowe osoby,
Może zgadną, pomogą,
Odnajdą mnie w przestrzeni,
Odnajdą mnie w czasie. 

17.10.2024
Pozdrawiam!

23.09.2024

Cezar.

Wiersz powstał po rozmyślaniach o władcach starożytnego Rzymu i ich stanie psychicznym. 

,,Cezar"

Z oddali widzę już,
Arenę, a na niej, 
Ludzi walczących z bestiami.

Krew barwi piach,
Umysł mój szalony,
Coraz prędzej i prędzej chce,
Decydować o życiu i śmierci. 

Siedzę już w loży,
Niewolnik wachluje me ciało,
(Spragnione ochłody).

W końcu jest, czas decyzji,
Jestem panem życia i śmierci.

Cezarem jestem,
Ze swym chorym umysłem. 

15.08.2024
Pozdrawiam! 

17.09.2024

Przeganianie szopów praczy do Olsztyna koło Częstochowy.

Dziwaczny wiersz zainspirowany muzyką. 

,,Przeganianie szopów praczy do Olsztyna koło Częstochowy"

Szopy pracze w okolicy Szprotawy,
Męczą ludzi strasznie, chcą im prać ubrania,
Wszystko pororzrucane, nad rzeką dziki kraj,
Idę sobie ulicą, śpiewam ,,Aj, aj, aj". 

W końcu zmęczeni ludzie,
Wezwali szopołapacza,
Wyprowadź szopy prosimy,
Wyprowadź co najmniej do Wałcza. 

Spec spojrzał, pomierzył wszystko,
We flet swój cichutko zadął,
Szopy co ze Szprotawy,
Idą, a z zamku brzmią salwy. 

24.06.2024
Pozdrawiam!

17.05.2024

Nasza Zaraza.

Wiersz nawiązujący luźno do piosenki Kazika pt. ,,Zaraza". 

,,Nasza Zaraza"

Idzie Zaraza,
Przez nasz świat,
Za sobą ciągnie ludzi szmat,
Przed sobą ciągnie zło, zniszczenie,
(Co za dziwaczne, ludzkie plemię). 

Idzie Zaraza,
Jest już u nas,
Wyrzuć zapasy, popuść też swój pas,
Idzie Zaraza,
Rozsiewa plotki,
Łap się koniecznie za swoje portki. 

Żeby nie było tak bardzo miło,
Zaraza wchodzi w teatr i kino,
Złość, przemoc, cuda,
Naszemu światu ujść się nie uda. 

Idzie Zaraza,
Śpiewa radośnie,
Nitka już pęka na Losu Krośnie,
Idzie Zaraza,
Kończ głupi wiersz,
Świat się dziś skończy,
Więc się nie ciesz. 

30.03.2024
Pozdrawiam!

27.10.2023

Dotyk.

Wiersz o moich mrocznych wizjach siebie, świata. 

,,Dotyk"

Podchodzą do mnie ludzie,
Dotykają mnie, wciskają skórę,
Mięśnie do kości przesuwają,
Boli,
Jak to strasznie boli. 

Patrzę na nich przez,
Szare bandaże na oczach,
Na głowie,
Dziwaczne to trochę. 

Uciec przed nimi,
Schować się gdzieś,
Szary bandaż,
Namiastką schronienia. 

Podchodzą do mnie ludzie,
Mówią coś, śmieją się ze mnie,
A ja zapadam się,
Zapadam się w siebie. 

3.02.2023
Pozdrawiam!

16.03.2023

Dysonans w mózgu (v. The Smiths).

Dziś wiersz nawiązujący do twórczości The Smiths. 

,,Dysonans w mózgu (v. The Smiths)"

Wieczór, mózg mój ma się nie za dobrze,
Złe myśli, złe plany na tydzień,
Zaszyć się, uciec od wszystkiego.

Tego mi trzeba, tego koniecznie mi trzeba,
Koniecznie chcę. 

A ona wyciąga mnie na miasto,
Chyba życie pokazać i ludzi. 

Zgodzę się, jeśli weźmie mnie,
Gdzie ludzie i muzyka razem są,
Bez gadania z nimi nawet,
Tylko obserwacja, 
Tylko. 

Myśli złe nadal w głowie,
A co, jeśli umrzemy na rondzie,
W spalonym aucie.

A co, jeśli zginiemy, zginiemy pod kołami,
Wielkiej ciężarówki, wtedy też szepcz, 
Ostatkiem sił, szepcz jak bardzo mnie kochasz. 

Jedziemy, decyzja zapadła,
Zabierz mnie proszę do miasta,
Gdzie ludzie, muzyka gra i światła. 

Światła od miasta,
Światła od świetlików. 

21.04.2022
Pozdrawiam!

6.10.2022

Dysonans w mózgu.

Nieco zmieniona wersja wiersza nawiązującego do twórczości The Smiths. 

,,Dysonans w mózgu"

Część mojego mózgu mówi,
Żeby zostać w domu, siedzieć,
Zaszyć się właściwie w sobie.

Druga mówi, aby iść, 
Do ludzi, do światła. 

Nie wiem co robić, decyzja szybka,
Mówię do niej: weź mnie, zabierz,
Zabierz mnie do miasta, do ludzi,
Do świateł.

Bez relacji nawet, bez rozmów,
Wystarczy sama obserwacja,
Jak zauważę życie, pooglądam je,
Sam odżyje. 

Obserwacja miasta,

Jak narkotyk. 

21.04.2022
Pozdrawiam!

14.08.2021

Ja w roli reżysera.

Tym razem coś na kształt impresji spowodowanej pewną myślą. 

,,Ja w roli reżysera"

Otwieram okno, patrzę na park,
Z dłoni robię namiastkę kamery,
Będę patrzył przez nią na świat. 

W głowie mam plany, ujęcia, wszystko mam,
Już kwadrat przesuwa się od alejki, do drzewa,
Od drzewa, do kogoś w płaszczu. 

Dziwne, do tej pory nie widziałem ludzi,
W płaszczach, może wyjątkowo,
Chodzą tak ubrani. 

Zwieszam głowę, patrzę na swoje nogi,
Kamera, akcja krzyczy w głowie ktoś. 

Odchodzę od okna, koniec filmowania. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

21.10.2020

Początek relacji.

Dziś będzie o trudnych początkach niektórych znajomości. 

 ,,Początek relacji"

Dookoła mnie ludzie,
Z każdej strony atakują,
Chcą zostać moimi znajomymi,
A może nawet kimś więcej.

Chowam się jak tylko umiem,
Próbuję uciekać,
Gonią i łapią,
Krzyki niezwykle donośne,
Połączone z narzekaniami.

Bo jak to możliwe,
Że ktoś nie chce się zapoznać bliżej,
Z taką wspaniałą grupą,
Zdziczałych, hałaśliwych istot.

No jak to możliwe!

25.08.2020
Pozdrawiam!

28.08.2020

Amerykańska wieś.

Dziś wiersz inspirowany twórczością amerykańskich realistów. 


 ,,Amerykańska wieś"


Ta wieś nie różni się specjalnie,

Od amerykańskiego miasta,

Dość szerokie ulice,

Domy przynajmniej z trzema piętrami.


Do tego auta sunące przed siebie,

W nich ludzie identyczni jak wszędzie.


Gdy wyjedzie się z centrum wsi,

Zza pagórków wyłoni się dom,

Biały, spory jak na okolicę,

Tam mieszka najbardziej wykształcony,

Najmądrzejszy człowiek wsi.


To on lata temu,

Dał energię ludziom do zmiany,

Aby każdy, kto odwiedzi wieś,

Mógł powiedzieć:

,,To jakby nasze, choć odrobinę mniejsze,

Miasto".


27.03.2020

Pozdrawiam!

9.03.2019

Sztuczne słowa.

Dziś wiersz o tym, że czasem warto pomilczeć, zamiast stwarzać wrażenie miłej atmosfery z pomocą sztucznych słów.

,,Sztuczne słowa"

O, kogo widzą moje oczy,
Jakże pięknie sąsiadka wygląda,
W tej nowej sukience.

Gdy tylko odejdzie za róg budynku,
Od razu rusza lawina słów,
Ta to dopiero nie ma gustu,
Gruba jak beczka, brzydka jak noc,
Do tego jeszcze psa ma wstrętnego,
A mąż jej, to już szkoda słów.

W takich momentach,
Przy takich ludziach,
Mam chęć wyrazić jedną myśl,
Jeśli chcesz kogoś za plecami jego,
Od najgorszych wyzywać,
Lepiej nie praw sztucznych,
Wymyślonych prawd,
Milczenie jest jak przyjmują złotem.

9.09.2018
Pozdrawiam!

23.01.2019

Wielki Budda ze świątyni.

Dziś kolejny wiersz powiązany z twórczością japońskich artystów nurtu Ukiyo-e.

,,Wielki Budda ze świątyni"

Ludzie gromadzą się pod posągiem,
Budda napawa ich swoim spokojem,
Wszyscy chcą iść w jego ślady,
Nie jest to jednak sprawa prosta.

Ludzie zachwycają się posągiem,
Ludzie stają się spokojni,
Ludzie idą w ślady Buddy,
Chcą stać się jak on.

Na podstawie Asano Takeji ,,Big Buddha of Todaji Temple".

15.03.2018
Pozdrawiam!

15.11.2018

O tańcu Kapitana Baryłki.

Dziś wiersz w jakiejś mierze zawierający wątki autobiograficzne. :)

,,Taneczny korowód"

Raz na jakiś czas,
Moja radość eksploduje,
Ruszam wtedy w piękny taniec,
Jakby guziec tańczył.

Chciałbym ruszyć wtedy w świat,
Rytm wyznacza drogę,
Jednak wstydzę lekko się,
Co ludzie pomyślą.

Wtedy mam przedziwną myśl,
Ludzi w korowodzie,
Wtedy mój wstyd byłby niczym,
Tańczę wtedy w myślach.

Nie wiem jednak, gdzie mam znaleźć,
Ludzi tak myślących,
Co nie wstydzą się jak tańczą
Co kochają sztuki.

Jeśli zechcesz się przyłączyć,
Przyjdź do portu jutro,
Miejsce szóste, pomost czwarty
Pytać o Baryłkę.

1.05.2018
Pozdrawiam!

21.10.2018

Salamanka.

Dziś wiersz powstały z jednej myśli, związanej z nazwą miasta z tytułu.

,,Salamanka"

O pierwszej w nocy w Salamance,
Płoną ogniska, trwają tańce,
Ten wielki rynek w świetle tonie,
Ludzie podpici, w śmiechu giną,
Lecz te ich z wierzchu miłe tany,
Kryją mrok wielki, kryją mary.

Ten, co wywija w górę nogą,
Ma co dzień sny o Wielkim Głodzie,
Tamten przy ścianie ma w pamięci,
Wszystkie wspomnienia, ktoś je święci,
A tamta z boku żyje cudem,
Wszystko ma w głowie,
Idź już z ludem.

Bo wszyscy w tańcu kryją swe rany,
Taniec przenosi w inne światy,
O pierwszej w nocy w Salamance,
O pierwszej w nocy trwają tańce,
Czy zmyją wspomnień trudny bagaż?

Tego nikt nie wie,
Trudna prawda.

15.07.2018
Pozdrawiam!

12.04.2018

Występ.

Dziś wiersz o tym, jak mógłby wyglądać mój występ, o ile miałbym odwagę na to.

,,Występ"

Wzniosę się ponad moje,
Ponad swoje ograniczenia i zrobię występ,
Na scenie świata wygłoszę,
Wypowiem w rytm muzyki swoją poezję.

W czerwieni zawsze było mi do twarzy,
Do tego w ręku mam magiczny długopis,
Nim mogę zmieniać, wszystko zmieniać.

Ludzie na widowni buczą,
Brudne popisy moje,
Moje wymysły nie cieszą ich,
Tak jak mnie.

Dołączam do nich, więcej krzyku,
To więcej radości, wszystko się zmienia,
Wszystko płynie.

Mój występ zmienia się,
Każdego dnia może mieć dwieście,
Dwa tysiące,
Dwa miliony,
Dwieście Kosmosów odsłon.

25.03.2018
Pozdrawiam!

16.03.2018

Ludzie przy ogniskach.

Dziś kolejny wiersz inspirowany obrazem Zdzisława Beksińskiego.

,,Ludzie przy ogniskach"

Patrzę przed siebie,
Widzę tylko swoich towarzyszy,
Ognisko oświetla ich twarze.

Z daleka dostrzegam błyski,
Coś jakby inne ogniska.

Gdyby wytężyć wzrok,
Można dostrzec coś dziwnego,
W oddali siedzą ludzie,
Do nas podobni,
Ogniska oświetlają im twarze.

Może krzyknąć coś do nich,
Nawiązać jakiś kontakt?

Lepiej nie, mówią starsi,
Lepiej o sobie nie wiedzieć.

Na podstawie obrazu Zdzisława Beksińskiego ,,Ogniska na kominach"

26.01.2018
Pozdrawiam!

20.02.2018

Ulewa.

Dziś wiersz inspirowany japońskim drzeworytnictwem.

Dla S.J.

,,Ulewa"

Natura czasem jest nie do przewidzenia,
W jednej chwili z pięknego dnia,
Robi się taki, że nikt nie wychyla nosa z domu.

Spóźnieni ludzie próbują kryć się przed ulewą,
Która zastała ich na moście,
Jakiś ostatni zapatrzony w głębię wody rybak,
Próbuję dotrzeć do domu.

A ja, patrzę na to wszystko z okna,
Swojego pokoju w stylu japońskim.

Mimo pobytu w tym kraju,
Już przez siedem lat,
Nie mogę się nadziwić pewnym zwyczajom.

Na podstawie ,,Nagła ulewa na moście Ohashi" Utagawa Hiroshige.

12.02.2018
Pozdrawiam!

4.12.2017

Tłum w centrum miasta.

Dziś wiersz o mieście, ludziach i wzajemnych, nie zawsze miłych relacjach.

,,Tłum w centrum miasta"

W centrum miasta tłum wielki,
Faluje jak dziwny organizm,
Każdy niby swą drogę wybiera,
Ostatecznie to grupa ma rację.

Stoję sobie wysoko, wysoko,
Można rzec, że właściwie w niebie,
Widzę całe to ludzkie cielsko,
Widzę ludzi okropne mrowie.

Jestem tutaj, a czasem też tam,
Ona też tam może być z nami,
Idę, patrzę na ludzi,
Ich styl,
Oni ślepi, ja widzę,
Oni widzą, ja ślepy.

Ludzkie morze,
Tsunami wylało,
Miasto ginie w okrutnej agonii,
Wiem, widziałem Panią w Czerni,
Wiem, widziałem, mogła iść po mnie.

Widzę ludzi okrutne mrowie,
Widzę ludzi, jednostki zew,
Jestem tu, a czasem też tam,
Jestem z nimi, a bywam sam.

Centrum miasta i wielki tłum,
Jestem w nim, a on we mnie jest,
Jestem sam, a czasem z innymi,
Miasta szum,
Miasta szum,
Miasta szum...

26.10.2017
Pozdrawiam!

8.10.2017

Ja za kilka wieków.

Dziś wiersz z kategorii, co będzie za wiele, wiele lat.

,,Ja za kilka wieków"

A jeśli tak za parę wieków,
(Mniej więcej trzy lub cztery),
Mój szkielet co się w biel zamieni,
Odkryją bardzo mądrzy ludzie,
Zajrzą do czaszki, a tam pustka,
Co sobie wtedy mogą myśleć?

Może uznają, że już wtedy,
Głupota była wielką zmorą,
Chodziła sobie po ulicach,
A nawet żyła ludziom w domach.

Jak się dowiedzą kim ja byłem,
Wtedy ich strach zaleje całych,
,,Jak to? Poeta z pustą głową",
A ja im nawet nie udzielę,
Odpowiedzi na pytanie.

Z drugiej zaś strony racja będzie,
Nawet w tym uproszczonym stanie,
Bo czasem miałem fazę wielką,
I byłem jak miastowy głupek.

Robiłem rzeczy często dziwne,
Czasem żałosne wręcz do granic,
A szczytem mego chamstwa było,
Śpiewanie mej poezji z Dali,
Do tego jeszcze swym znajomym,
Wciskałem wiersze swe na siłę,
Do nieznajomych zaś mówiłem,
Moją poezją lecz od tyłu.

Wezmą mą czaszkę i jak kiedyś,
Zadadzą sobie to pytanie,
Czy warto żyć,
Odpowiedź: ,,Warto!".

1.10.2017
Pozdrawiam!

27.07.2017

Buenos Aires.

Dziś wiersz inspirowany różnymi opowieściami o tym mieście, zdjęciami i moim wyobrażeniem co można robić w Buenos Aires całą noc. :)

Dla S.J.

,,Chodźmy zatańczyć (Buenos Aires)"

Chodźmy zatańczyć, wystarczy zejść uliczką,
Tam widzę światła, widzę ludzi,
Zanurzmy się w Buenos Aires.

Chodźmy zatańczyć, jakby to był ostatni raz.

W światłach miasta będziemy,
Przez noc, czerp z tego,
Korzystaj z tego.

Tańczmy do świtu.

Chodźmy zatańczyć...

14.04.2017
Pozdrawiam!