Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kurz. Pokaż wszystkie posty

3.09.2022

Kąpanie ptaka.

Dziwaczny wiersz zainspirowany przez równie dziwaczny rysunek z Sieci. 

,,Kąpanie ptaka"

Jakie to szczęście, że mamy nasz ośrodek,
Gdzie można zbierać zwierzęta,
A w szczególności ptaki. 

Czas na kąpiel jednego z nich,
Ostrożnie umieszczony w balii,
Spryskiwaczem lekko nawadniamy dziób,
Potem zraszamy skrzydła.

Dużo ostrożności trzeba,
Aby zmyć ze zwierzęcia kurz,
Złe doświadczenia z całego dnia,
A co najważniejsze, nawodnić go. 

Mój kapelusz, siwe włosy, czerń,
Ubrania, dla niektórych symbolem szaleństwa,
Ale ja, właśnie po to,
Mam w swoim umyśle,
Ten ośrodek właśnie. 

7.01.2022
Pozdrawiam!

29.07.2021

Wizyta.

Wiersz o niespodziewanej wizycie. 

,,Wizyta"

Dzień niespodziewanie w noc przechodzi,
Dziwne zjawiska na niebie,
Wszystko nie takie, jakie znam,
Wszystko, cały świat,
Zmienia się. 

Autostradą z północy jedzie on,
Złożyć mi niezapowiedzianą wizytę,
Już widać kurz, chmurę wielką,
A on w niej, na swym Harleyu. 

Zsiada, ściąga powoli kask, 
Idzie w moją stronę,
A ja, zapadam się, próbuję zniknąć. 

Zaczyna coś mówić, a ja już we wnętrzu,
Wieloryba siedzę. 

Wizyta cała, cała wizyta,
Na marne. 

4.03.2021
Pozdrawiam!

6.01.2018

Pojedynek o Zachodzie Słońca.

Dziś wiersz nawiązujący w jakiejś mierze do Dzikiego Zachodu.

,,Pojedynek o Zachodzie Słońca"

Idę przez miasto w kurzu jest osadzone,
Mijam kolejne uliczki,
W końcu docieram do centrum miasteczka,
A tam rzecz niezwykła.

Dwóch gości stoi twarzą do siebie,
Patrzą na siebie z uwagą,
Jeden i drugi ma rękę na biodrze,
Ciekawe kto pierwszy strzeli?

W sekundzie zaraz mam myśl tak okropną,
Jak tylko ona być może,
Jeden i drugi to klony właściwie,
Różnią się tylko strojem.

Jeden jest w bieli, a drugi w czerni,
Ciekawe co to oznacza,
Poczekam chwilę, aż Słońce zajdzie,
Zobaczę kto pierwszy padnie.

10.12.2017
Pozdrawiam!

29.09.2016

Przemiana.

Dziś wiersz o tym, jak pozory mogą czasem mylić, a także o tym jak zmieniamy się pod wpływem otoczenia.

Dla S.J.

,,Przemiana

Na co dzień, od ósmej do szesnastej,
Przeliczam wpłaty bankowe ludzi,
Jednak tak z raz na miesiąc,
Przechodzę na koncercie przemianę.

Jako pierwszy wodzirej rozkręcam,
Wielki młyn, pogo pod sceną,
Wszystko i wszyscy w kurzu,
W muzyce,
W emocjach.

Następnego dnia znów,
Porządny, pod krawatem,
Liczę pieniądze ludzi z banku.

14.01.2016
 Pozdrawiam!