Dziś wiersz na podstawie sztuki i przemyśleń wywołanych przez nią.
Dziwne sny mam,
Koszmary właściwie,
Głowa Meduzy patrzy się na mnie,
Koszmarne węże, oczy śmierci,
W nich wszystko,
Żółty poblask.
Zawijam głowę w worek,
Zwykły, biały materiał,
Wtem, dzika myśl,
Muszę przebić głowę.
Uderzam nożem,
Dźgam głowę,
Przez worek krew,
Krew cieknie.
Krzyczę, chcę uciekać,
Nie da się,
Krzyczę, chcę uciekać,
Tonę...
Pozdrawiam!