Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaklęcie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zaklęcie. Pokaż wszystkie posty

20.02.2021

Czasami jestem jak faraon.

 Wiersz prześmiewczy dotyczący mnie i moich zachowań raz na jakiś czas. 

Dla S.J. 

,,Czasami jestem jak faraon"

Czasem jestem jak faraon,
Palcem jedynie kiwam,
Wskazując co i kto ma dla mnie robić.

Tylko sztucznej brody mi brak,
Może jeszcze szaty z epoki,
I królewskich insygniów.

Bycie faraonem szybko męczy,
Po paru chwilach mam dość,
Chcę wracać.

Muszę wygłosić kilka linijek,
Z prastarego egipskiego zwoju.

Szukam, patrzę, nie ma go nigdzie,
Pół końca świata mam,
Zostanę chyba tym faraonem,
Na zawsze.

Aż za wieczność.

2.08.2020
Pozdrawiam!

1.02.2019

Czerwona postać.

Dziś wiersz powstały pod wpływem najprawdopodobniej jakiegoś obrazka w Sieci. Jego atmosfera wpłynęła na taki kształt całości.

,,Czerwona postać"

Zza kolumny wychyla się,
Czerwona, dziwna postać,
Jej usta ruszają się,
Delikatnie, by wypowiedzieć zaklęcie.

Ono w umyśle ofiary,
Wszystko zmieni,
Tak, by razem z postacią czerwoną,
Osoba taka budowała,
Tworzyła niezwykłą świątynię.

Cztery kolumny już istnieją,
Lecz jest jeszcze tyle do zrobienia...

6.11.2018
Pozdrawiam!

14.09.2017

Mgła z jeziora.

Dziś wiersz, który nawiązuje do klasyki naszej literatury. Poza tym w jakiejś mierze cieszę się, że udało mi się stworzyć tak rozbudowany utwór.

,,Mgła z jeziora"

Mgła na jeziorze się kładzie,
Deszcz z wody czyni białą kipiel,
A jeden człowiek na brzegu,
Myśli o swojej damie.

Nie wie czy z mgły się wynurzy,
W łódce przykryta światłem,
Może nigdy nie wróci?
Myśli ten nasz przyjaciel.

Nagle toń burzy grzmot,
To Pan z chmur zsyła burzę,
Zza mgły wyłania się Ona,
Magiczna Pani Jeziora.

Światło miesza się z kokiem,
Mgła jej ciało zakrywa,
Nie wiesz czy bać się jej trzeba,
Czy można się w niej zakochać.

Dłoń białą wysuwa do przodu,
A usta w ruch idą lekko:
,,Jestem Panią Jeziora,
Czemu zakłócasz mój spokój?".

Człowiek co stoi nad brzegiem,
W strachu cały zaklęty,
Ona wyczuwa emocje,
I palec na ustach swych kładzie.

Cisza i mgła się mieszają,
Nic już nie będzie tak samo,
Bohater nasz stał się spokojny,
Za Panią Jeziora kroczy.

Woda na razie do kolan,
A ona ciszą go zwodzi,
Już po pas jest w wodzie i dalej,
Zanurza się w toń jeziora.

Lecz nagle zza chmur wyszło Słońce,
Człowiek uratowany.

Dziś on przy kominku,
W gospodzie pobliskiej siedzi,
Raczy swą opowieścią, każdego kto słuchać zechce.

Od pierwszych zdań, aż do końca,
Wszystko ma pewność w sobie,
Jeden, jedyny jest haczyk,
Co kruszy lekko mur prawdy,
Ja to widziałem, czy on?

Tego nie powiem już wcale.

31.07.2017
Pozdrawiam!