Dla S.J.
,,Przemiana”
Na co dzień, od ósmej
do szesnastej,
Przeliczam wpłaty
bankowe ludzi,
Jednak tak z raz na
miesiąc,
Przechodzę na
koncercie przemianę.
Jako pierwszy
wodzirej rozkręcam,
Wielki młyn, pogo pod
sceną,
Wszystko i wszyscy w
kurzu,
W muzyce,
W emocjach.
Następnego dnia znów,
Porządny, pod
krawatem,
Liczę pieniądze ludzi
z banku.
14.01.2016