Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zegar. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zegar. Pokaż wszystkie posty

5.10.2016

Wyjście od zegara marki Electro.

I znów wiersz, do którego inspiracją był zegar. Tym razem zmyślonej (czy aby na pewno?) marki.

,,Wyjście od zegara marki Electro, model HZX456/1991

Krzesła odwrócone,
Czekają na skazańców,
Ostatnie papierosy dymią już.

Zakopmy wojenny topór,
Zgoda zbuduje nam wszystko.

Od zegara,
Od kuchenki,
Od dziś,
Po wieczność.

14.04.2016
Pozdrawiam!

P.S. Wczoraj minął rok, odkąd publikuje moje wiersze na tym blogu. :) 

22.08.2016

Od zegara wyjście.

Dziś parę słów o dziwnych inspiracjach. Tym razem wiersz powstał po tym, jak spojrzałem się na zegar stojący na biurku, a za oknem była już ciepła noc. 

,,Od zegara wyjście

Płyną sekundy i minuty,
Wszystkie już nurtem podróżują,
Od zegara dziwne wyjście.

Płynę Wisłą na tratwie z butelek,
Niosą pięknie, jak najdroższe drewno,
Od zegara takie dziwne wyjście.

Siedzę w domu,
Zza okna Warszawa,
Szepce do ucha znane już słowa,
,,Zobacz chłopie, co spisałeś,
Od zegara wszystko się wzięło”.

2.06.2016
Pozdrawiam!

17.02.2015

Problem w Bukareszcie.

Dziś wiersz inspirowany w pewnej mierze opowieścią niejakiego Krzysztofa ,,Grabaża" Grabowskiego o jego wyprawie do tego miasta. Jednym słowem o wiele bardziej hard niż u mnie.

Dla S.J.

 ,,Oczekiwanie (Długi to czas)"


Utknąłem na dworcu kolejowym,
W Bukareszcie,
Niby podobnie urocze dworce,
A jednak po części inne.

Chodzić, tu należy chodzić,
Spać nie można na ławce, bo ona do siedzenia tylko,
Zegar wybija rytm, godziny mijają.

Pociąg gdzieś tam przebłyskuje z dala,
Już, już jadę w pierwszej klasie,
Zacnych linii kolejowych.

Jadę i końca nie widać,
Albo wierszy stos napiszę,
Albo w mumię się zmienię,
W pociągu z Bukaresztu do naszej,
Stolicy.

26.12.2014