Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybrzeże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wybrzeże. Pokaż wszystkie posty

11.11.2022

Ujęcia jak z filmu.

Wiersz powstał od wersów o goleniu się i kropli krwi spływającej po policzku. Reszta przyszła do mnie później, nawiązałem lekko do filmu Bergmana pt. ,,Siódma pieczęć". 

,,Ujęcia jak z filmu"

Zacięcie się w/przy goleniu,
Nie boli tak, jak mogłoby się zdawać.

Kropla krwi spływa po policzku,
Słodkawy zapach przenosi mnie,
W inny, obcy nieco wymiar. 

Rycerz bez zbroi chodzi po wybrzeżu,
Patrzy w dal, na morze,
Jakby szukał czegoś, czekał na coś,
A może na kogoś. 

Widzę go przez wizjer kamery,
Szukam idealnego ujęcia,
By oddać melancholię świata. 

Wieczorem, w hotelu będąc,
Rozmyślam leżąc na łóżku,
Nad ostatnią partią z Panem Ś.

Jak mam przesunąć figurę,
By wygrać z nim, by odejść.

Jak mam przesunąć figurę,
By przegrał i odszedł. 

17.09.2022
Pozdrawiam!

8.02.2016

Fiord w Ystad.

Dziś wiersz, który powstał po skojarzeniu nazwy tego miasta. Pomyślałem sobie (nie wiem czy słusznie) o tym czy są tam jakieś fiordy. 

,,Fiord w Ystad

Najpiękniejszy (tak się mówi powszechnie),
W całej Szwecji jest fiord w Ystad,
Choć tak naprawdę go nie ma.

Cóż, można rzec,
Na świecie jest wiele pięknych rzeczy,
Których tak samo nie widać.

Dlatego ten piękny, niewidzialny fiord,
Jest taką ozdobą Ystad.

27.01.2016
Pozdrawiam!