Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lampa. Pokaż wszystkie posty

29.07.2022

Warszawa. Kraków. Zima. Wiosna nadchodzi powoli.

Zlew świadomości oraz myśli związane z nadchodzącą wiosną stały się podstawą tego wiersza.

Dla S.J. 

,,Warszawa. Kraków. Zima. Wiosna nadchodzi powoli"
 
Zimne, blade nawet światło lampy,
Białe pola na biurku kreśli.

O, to jest skojarzenie,
Jakbym pracował w kostnicy. 

Martwi swymi palcami,
Mogą mnie wskazać,
Martwe usta próbują szeptać,
Oskarżenia. 

O nie, nie mogę się poddać,
Nie jestem niczemu winny. 

Warszawa, Kraków,
Zima odchodzi, z nią wrażenie śmierci,
Wiosna powoli nadchodzi. 

Wtedy zgaszę lampę. 

10.03.2022
Pozdrawiam!

25.09.2021

Leżący.

Dziś wiersz inspirowany sztuką, dość makabryczny momentami. 

,,Leżący"

Ciemność wokół,
Tylko lampa daje cień,
Szansę na zobaczenie czegoś. 

Leżący patrzy, nie widząc,
Choć oczy w ciemności widzę,
Strach, potęgowany dziwnością,
Ostatnich zdarzeń.

Boję się, a podchodzę,
Pytam o coś cicho,
Leżący patrzy na mnie,
Patrzy przez środek mnie. 

Krzyk na mych ustach zamarł,
Nic nie jest takie samo,
Leżący patrzy,
Ja leżę. 

Zamiana. 

On wstaje i idzie,
Ja zostaję, leżę. 

29.01.2021
Pozdrawiam! 

19.03.2021

Przestrzenie pomiędzy.

Pełny freestyle połączony ze zlewem świadomości z lekka. 

,,Przestrzenie pomiędzy"

Leżę sobie, noc dookoła,
Tylko lampa przy chodniku świeci,
(Mmm...dobra lampa, taka ładna,
Myślę i oddzielam się od siebie).

Przestrzenie między mną i światem,
Wypełniam magią swoich słów,
Tworzę, świat staje się inny,
Niszczę, na lewą stronę wszystko,
Gra światłem,
Gra cieniem.

Puste przestrzenie wewnątrz mam,
Puste przestrzenie wewnątrz siebie mam,
Świat stwarzany,
Świat niszczony.

Koniec.

17.11.2020
Pozdrawiam!

21.11.2015

Światła lamp.

Dziś wiersz o mieście. A dokładniej o wieczornym widoku z mojego pokoju plus pewne uatrakcyjnienie. :) 

,,Światła lamp

Pomarańczowe światło z ulic,
Dość łatwo wbija się do oczu,
Powieki ciężkie, zza nich widać,
Stłoczone w cieniu straszne panie,
Pomarańcz lamp na ich językach,
Odznacza się wspomnieniem Twym.

Światło ulicy pod kotarą,
Intymny świat przestaje istnieć,
Można od razu czynić raban,
Albo na co dzień w pomarańczy,
Żyć.


2.11.2015
Pozdrawiam!

10.11.2014

Moment zagłady.

Dziś utwór nawiązujący w pewnej mierze do sceny przedstawionej na obrazie ,,Guernica" autorstwa Pabla Picasso. Jednak ja posunąłem się krok dalej i przedstawiam co mogło zdarzyć się parę chwil później, od tych znanych z tego dzieła.
,,Kobieta (Ciemność zapada)"

Kobieta pod lampą stoi,
Wpatruje się w żarnik,
W światła migotanie.


Po chwili krzyk rozdziera ciszę,
Wrzask niepodobny do niczego,
Kobieta z grymasem na twarzy,
Pada na ziemię.


Ciemność zapadła nad miastem,
Zagłada prawdziwa.


5.10.2014
Pozdrawiam!