Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dymy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dymy. Pokaż wszystkie posty

8.11.2023

Maki.

Wiersz zainspirowany myślami o Apokalipsie. 

,,Maki"

Patrzę na świat przed sobą, 
Wytężam swój wzrok,
Nie odwrócę się, za mną już nic nie ma. 

Przede mną grzyb, dymy jakieś,
Mrok zasnuwa świat,
Wszystko dzieje się teraz. 

Pies chce zwrócić uwagę,
Przyciągnąć mój wzrok,
Próżny trud.

Mój wzrok kuszą maki,
Czerwień ich, czerwienią mej krwi. 

12.07.2023
Pozdrawiam!

27.03.2019

Dwieście lat później.

Dziś wiersz o tym, jak ciężko mogłoby być wampirom z dawnych lat, gdyby zbudziły się z jakiegoś powodu teraz.

,,Dwieście lat później"

Po dwustu latach snu o potędze,
Obudziłem się i wyjrzałem z grobu,
Na zewnątrz nic nie jest jak było,
Wszystko nowe, nieznane,
Można rzec wrogie.

Tam co stał mój dworek,
Coś szarego wielce,
A na tej powierzchni,
Jakieś straszne stwory,
Ryczą, dymią tylko,
Zapewne to smoki.

Uciekam przerażony w jakieś inne miejsca,
Zderzam się z kobietą,
(Ależ ona dziwna),
Tam, gdzie dawniej suknia,
Ledwo się wzruszała,
Ta ma wielkie wzgórza,
Jak Alpy wspaniałe,
Mówi coś do mnie,
A ja nie rozumiem,
Uciekam dalej, dalej,
Aby  z życiem odejść.

Tak błąkałem się chyba,
Dwa dni albo więcej,
W końcu wracam na cmentarz,
I krzyczę: ,,Mnie grzebcie",
A grabarze jak dzicy się na mnie rzucili,
Bili długo szpadlami,
Aż bez ducha padłem.

Tak się skończył mój sen o potędze,
Chciałem wrócić po wiekach,
A znów w grobie leżę.

5.01.2018
Pozdrawiam!