Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sufit. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sufit. Pokaż wszystkie posty

31.03.2022

Leżenie 4.10.

Kolejny raz podejmuję temat leżenia. 

 ,,Leżenie 4.10"

Leżę sobie tego wieczoru,
Zapatrzony w ciemny sufit,
Myślę o sobie, 
Myślę o swoich tekstach,
Myślę o wszystkim,
I o niczym szczególnym.

W myśleniu tonę,
W ciemności sunę,
W nieznaną stronę. 

Nagle, leżę jako mumia,
Sarkofag bogato zdobiony.

Jednocześnie słyszę głosy,
Mantry, śpiewy, jakieś rytuały,
Wokół mej powłoki,
A także głosy Anglików,
(Chyba, nie mam pewności). 

Wystawiają mnie na publiczny ogląd,
Każdy za garść funtów,
Może zobaczyć moje ciało. 

Martwe. 

Leżenie, 
Przenoszenie się, 
W część śmierci. 

5.10.2021
Pozdrawiam!

10.08.2015

Tajemny małż-dwie odsłony.

Dziś dwie wersje wiersza, który powstał jak byłem u rodziny na działce w lesie. Popatrzyłem na sufit, na lampę i pojawiły się takie historie.

,,Tajemny małż"

Znalazłem w lampie ślad muszli,
Doskonale symetryczna powłoka,
Istnienia.

Światło przechodzi łatwo,
Podkreśla dziwne wyłomy,
Zakręty niby tej muszli,
Zakręty same dla siebie.

Nie wiem kto taką stworzył,
Niemal na pewno geniusz,
Zamknąć w lampie kształt muszli,
Poważne to przedsięwzięcie.

15.07.2015

,,Tajemny małż 2"

Sufituję znów skrycie,
I małż zmienia się w lwa,
Smutnego,
Otok małża to jego grzywa,
Jedyne oko zmienione w rysy lwa.

Nie smuć się lwie,
Nie smuć nam się więcej,
Bo jak taki jesteś,
Sufitować nie sposób.

15.07.2015
Pozdrawiam!