Dziś wiersz, który nawiązuje do klasyki naszej literatury. Poza tym w jakiejś mierze cieszę się, że udało mi się stworzyć tak rozbudowany utwór.
,,Mgła z jeziora"
Mgła na jeziorze się kładzie,
Deszcz z wody czyni białą kipiel,
A jeden człowiek na brzegu,
Myśli o swojej damie.
Nie wie czy z mgły się wynurzy,
W łódce przykryta światłem,
Może nigdy nie wróci?
Myśli ten nasz przyjaciel.
Nagle toń burzy grzmot,
To Pan z chmur zsyła burzę,
Zza mgły wyłania się Ona,
Magiczna Pani Jeziora.
Światło miesza się z kokiem,
Mgła jej ciało zakrywa,
Nie wiesz czy bać się jej trzeba,
Czy można się w niej zakochać.
Dłoń białą wysuwa do przodu,
A usta w ruch idą lekko:
,,Jestem Panią Jeziora,
Czemu zakłócasz mój spokój?".
Człowiek co stoi nad brzegiem,
W strachu cały zaklęty,
Ona wyczuwa emocje,
I palec na ustach swych kładzie.
Cisza i mgła się mieszają,
Nic już nie będzie tak samo,
Bohater nasz stał się spokojny,
Za Panią Jeziora kroczy.
Woda na razie do kolan,
A ona ciszą go zwodzi,
Już po pas jest w wodzie i dalej,
Zanurza się w toń jeziora.
Lecz nagle zza chmur wyszło Słońce,
Człowiek uratowany.
Dziś on przy kominku,
W gospodzie pobliskiej siedzi,
Raczy swą opowieścią, każdego kto słuchać zechce.
Od pierwszych zdań, aż do końca,
Wszystko ma pewność w sobie,
Jeden, jedyny jest haczyk,
Co kruszy lekko mur prawdy,
Ja to widziałem, czy on?
Tego nie powiem już wcale.
31.07.2017
Pozdrawiam!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łódka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łódka. Pokaż wszystkie posty
14.09.2017
2.01.2017
Poeta Księżyca.
Dziś wiersz inspirowany w jakiejś mierze kulturą Azji ogólnie, z lekkim wskazaniem jednak na Chiny.
,,Poeta Księżyca”
Wypłynę dziś w nocy
łódką,
Na środek jeziora
Wu-Cho,
By tam wyławiać
wersy.
Literka do literki,
Zakończone pięknie,
Księżyc blaskiem swym
poprawia,
Wszystkie błędy
młodości,
Naprawia wersy i
kształty.
O! Księżycu srebrny,
Ty mnie napełniasz
Weną,
Srebrne wody ze
zmarszczkami nocy,
Srebrne wody jeziora
Wu-Cho.
11.09.2016
Pozdrawiam!
15.11.2015
Propozycja.
Dawno nie było abecedariusza w moim wykonaniu. Dziś w treści pewne nawiązanie do klasyki rodzimej poezji.
Dla S.J.
Dla S.J.
,,ABC
(Propozycja)"
A gdyby
tak, najmilsza moja,
Brzegiem
się rzeki przejść daleko?
Celebruj ze
mną każdą chwilę,
Do
następnego razu kawał.
Ewentualnie
można płynąć,
Fale
rozbije dziobem łódź,
Grzywy na
wodzie, nasze grzywy,
Ha! Jak
pięknie wszystko brzmi.
I jeszcze
można zabrać pieska,
Jamnika z
dworu mego wuja,
Kręci się
zwierzak, sam, bez celu,
Liźnie choć
z nami fragment świata.
Malarza
wezmę jeszcze w łódkę,
Nos jak
armata, ale umie,
Oglądać
wszystko po kawałku,
Potem na
płótno to przenosi,
Rysuje wszystko
piękną kreską,
Stary na
pewno będzie dumny.
To, a może
jeszcze więcej,
U mnie
odnajdziesz moja miła,
W autobus
wsiadaj pierwszy możliwy,
Ze mną na
pewno się nie znudzisz.
18.07.2015
Pozdrawiam!
11.12.2014
Pies Darwina.
Dziś wiersz, który powstał po tym, jak przyszła mi na myśl zbitka wyrazowa będąca tytułem posta. Możliwe, że mijam się z prawdą, nie wiem czy Darwin miał psa, co więcej nie wiem czy obserwował na nim swoje teorie naukowe. Odrzućmy gdybanie i zapraszam do lektury.
Dla S.J.
Dla S.J.
,,Pies Darwina"
Pies Darwina ewolucja,
Zmiany płynne, zauważalne,
Pies Darwina, a ja płynę,
Łodzią z żaglem wprost na Ciebie,
Ewolucja dała żagle,
By łódź sunęła po tej toni,
Pies Darwina ewolucja.
Znów ktoś w windzie pisał węglem,
,,Kocham szkołę i biologię,
Pies Darwina-ewolucja"
6.12.2014
Pozdrawiam!
Subskrybuj:
Posty (Atom)