Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paryż. Pokaż wszystkie posty

2.06.2022

Natręt.

Wiersz o męczących ludziach, a także o męczących myślach. 

,,Natręt"

Wychodzę z domu, a za mną jakiś,
Facet się snuje, gada coś do mnie,
Chce się bić, chce walczyć na słowa. 

Mówię do niego, że nie chcę walczyć,
Nie chcę się bić, nawet na słowa. 

On uparcie dąży do walki,
Siadam na krawężniku,
Głowa pełna myśli,
Wielkie Wybuchy,
Nowe Światy powstają. 

Ciężar zbyt wielki,
Chaos w głowie,
Chaos w głowie mam. 

Spokój tylko w Pekinie,
Spokój tylko w Paryżu,
Pół spokoju w Berlinie,
Warszawa w chaosie tonie. 

Tamten coś do mnie gada,
A ja, zebrałem się w sobie,
Wydałem krzyk wielki, jak gada,
Zmył się w sekundę i dziesięć. 

Zostało echo, 
Echo tego krzyku...

16.05.2021
Pozdrawiam!

28.03.2018

Ślimak miasta.

Dziś kolejny wiersz o Paryżu.

,,Ślimak miasta"

Patrząc z góry na miasto,
Widać w jego planie ślimaka,
Ulice kręcą się w jedną stronę,
A całość wieńczy coś na kształt głowy.

Użyję swych silnych dłoni,
By do pionu tego zwierzaka ustawić,
Potem wsiądę na niego i pojadę,
W nieznane, sunąc metr na pół dnia.

24.03.2018
Pozdrawiam!

8.02.2018

Paryż- ujęcia z pamięci.

Dziś wiersz złożony ze wspomnień wycieczki do Paryża w czasie mojej nauki w gimnazjum.

Dla S.J.

,,Paryż-ujęcia z pamięci"

Wjazd autokaru przypomina paradę,
Rydwan wiozący tyrana,
Kręci się wokół Łuku,
Który triumf zwiastuje,
Niedługo wysiadka, na piechotę jazda!

Podchodzimy do wieży, cała z metalu zrobiona,
Myślę sobie, jak to jest, by taki kolos,
Tak wyglądał niezwykle,
Wjazd na sama górę.

A tam widoki na ślimaki miasta,
Zakręcenie do końca świata,
Podziwiam wszystko, chłonę Paryż,
Niestety czas do windy.

A w niej jakis Japończyk,
Musi wszystkim zdjęcia zrobić,
Jak do kartoteki Europy.

Teraz na cmentarz pora,
Tam wielcy tego świata leżą,
Śpią na zawsze, pod kamienną maską,
Grobowce szare z oddali,
Muzycy obok pisarzy, pisarze koło,
Aktorów, wszyscy niezwykle ważni,
W historii naszej, w Europie.

Na koniec czas na statek,
Silniki tak głośno chodzą,
Kolega coś mi mówi,
A ja tylko głowa kręcę,
Nic nie rozumiem, nic nie wiem.

Paryż wyrył w pamięci,
Dziwne swoje znaki,
Czy wrócę?

Kiedyś wrócę,
Na razie we wspomnieniach wracam.

14.01.2018
Pozdrawiam!

23.01.2017

Dziwny list.

Dziś wiersz o sytuacji, która mogła się zdarzyć każdemu z nas. Dostajemy list, bez szczególnych znaków, adresu, a i tak wiemy od kogo on jest.

Dla S.J.

,,Dziwny list

Dostałem wczoraj list,
Dość duży, w kopercie koloru,
Bliskiemu łososiom,
Bez adresu zwrotnego,
Bez śladu żadnego,
Ale sądzę, że jest od Ciebie.

W końcu kto by pisał,
O zachodzie Słońca nad Tamizą,
Czy wrażeniu z Paryża,
(Luwr to jednak nawiedzone miejsce).

Nie wiem co teraz z listem zrobić,
Wyrzucić, grzech niemal,
Przeczytać i schować,
Nie da się.

Dlatego od dziś każdy,
List niepewny,
Dziwny w swej budowie,
Będę nosił przy sobie,
By pamiętać.

29.08.2016
Pozdrawiam!